Ukraińsko-mołdawska wojna handlowa

Władze mołdawskie oskarżają Ukraińców o dyskryminowanie pochodzących od mniejszego sąsiada wyrobów, zwłaszcza dumy mołdawskiego eksportu – „koniaku” i brandy. Na razie fiaskiem zakończyły się rozmowy dwustronne i prace międzyrządowej Komisji Wspólnej ds. współpracy w dziedzinie gospodarki i handlu. Wicepremier i minister gospodarki Mołdawii Valeriu Lazar jasno określił praktyki celne Kijowa jako dyskryminacyjne i przypomniał, że Ukraina wbrew wcześniejszym ustaleniom nie dostosowała z dniem 1 stycznia obowiązujących stawek akcyzy na alkohol do wymogów WTO. Ponadto przepisy te są omijane m.in. przez stosowanie dodatkowych opłat w wysokości 0,8-3 lei (0,53-1,98 hrywien) od każdego opakowania towarów z tworzyw sztucznych i Tetra-Pak (z wyjątkiem produktów mlecznych). Z kolei 20 listopada 2012 r. Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła ustawę N10687, utrzymującą różne stawki podatku akcyzowego na „koniak” i brandy mołdawskie („diwin”) do 2018 r. (w 2013 r. stanowiły one odpowiednio 29 USD i 45,87 USD za 1 litr 100-procentowego alkoholu) . Niewycofanie się z tych ustaleń przez Kijów będzie skutkować wejściem w procedurę sporu przewidzianą przez WTO – zapowiedział wicepremier Lazar.

Spór ciągnie się od co najmniej 5 lat, odkąd Ukraina zaostrzyła swoją politykę akcyzową. Jeszcze przed dwoma laty udało się natomiast uzyskać postęp w kwestiach politycznych, jak delimitacja granicy (na odcinku 7,1 km w pobliżu Pałanki), czy zabezpieczenie mołdawskiego dostępu do morza w Giurgiuleşti oraz własnościowych (w odniesieniu do instalacji wodno-energetycznych na Dniestrze. Na tych kwestiach szczególnie zależało Mołdawianom w kontekście rządowych aspiracji europejskich, wymagających braku konfliktów granicznych. Koniakowa awantura pozostaje jednak wciąż najpoważniejszą, poważanie godząc w interesy ekonomiczne Kiszyniowa, a ponadto stanowiąc element nacisku Kijowa na mniejszego sąsiada, dla którego wymiana z Ukrainą stanowi podstawę bilansu handlowego.

Konrad Rękas

Artykuł ukazał się też na Geopolityka.org

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *