W czwartek przypada 70. rocznica kulminacji zbrodni popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Zbrodnia oddziałów UPA wspieranych przez miejscową ludność ukraińską z lat 1943-1945 pochłonęła ok. 100 tys. polskich ofiar: mężczyzn, kobiet, starców i dzieci.
Uroczystości, których organizatorem jest Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, odbywają się na Skwerze Wołyńskim na stołecznym Żoliborzu.
Prezydent i przedstawiciele najwyższych władz państwowych m.in. rządu, Sejmu i Senatu, biorą udział w mszy polowej, której przewodniczy biskup polowy wojska polskiego Józef Guzdek (pierwotnie miał to być metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.) Planowane są modlitwa ekumeniczna, przemówienie prezydenta, odsłonięcie pomnika i złożenie pod nim kwiatów. Obecni są też przedstawiciele środowisk kresowych i krewni ofiar zbrodni UPA.
Źródło: wym-1373530800073 Deon.pl
Zdjęcie z Wikipedii
Zamiast kolejnego martyrologicznego święta, władze RP powinny, moim zdaniem, wprowadzić doroczne obchody pomyślnego zakończenia akcji „Wisła” i przywrócenia spokoju w Bieszczadach. Akcja „Wisła” była niewątpliwym sukcesem polskiej armii i innych służb mundurowych, oraz ówczesnego rządy. Ukróciła bestialskie ludobójcze mordy w wykonaniu banderowców, ukraińskich nacjonalistów i wspierającej ich tzw. „niewinnej grekokatolickiej ludności cywilnej”.