W obronie prof. Jacka Bartyzela. Przeciw brutalnemu atakowi Sekty Smoleńskiej

W dniu wczorajszym z dużą przyjemnością relacjonowaliśmy list prof. Jacka Bartyzela przeciwko podpisywaniu błagalnej prośby do Prezydenta USA, gdzie „prawdziwi patrioci” uniżenie zwracali się do zamorskiego Hegemona aby „wyjaśnił” Polakom – i za Polaków – szczegóły wypadku lotniczego pod Smoleńskiem (tutaj).

Równocześnie relacjonując tę kwestię prof. Adam Wielomski zaznaczył, że „Jacek Bartyzel nie raz zapewne usłyszy sugestie, że zapewne jest „agentem” lub przynajmniej „agentem wpływu” Rosji”. Nie minęły jeszcze 24 godziny, a ze strony smoleńczyków przyszedł brutalny atak na Jacka Bartyzela, konkretnie ze strony portalu Nowy Ekran (tutaj).

Język tekstu, podpisanego przez niejakiego „galluxa” (który nie odważył się podpisać własnym imieniem i nazwiskiem) jest absolutnie żenujący. To rynsztok polityczny. Zwracamy się tedy do redakcji Nowego Ekranu z apelem o publiczne przeproszenie prof. Bartyzela, zdjęcie tego paszkwilu, publiczne przeprosiny i zakończenie współpracy z osobą kryjącą się pod nickiem „gallux”.

Redakcja portalu myśli konserwatywnej www.konserwatyzm.pl

P.S.
Spory wokół hołdowniczego listu do Prezydenta USA i haniebne epitety wobec Jacka Bartyzela uważamy za koronny dowód niemożności współpracy konserwatysty ze środowiskami „prawdziwych patriotów”. Nas po prostu nic z nimi nie łączy. Oni są spadkobiercami insurekcjonistów i rewolucjonistów. Ich język jest tego widomym wyrazem.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “W obronie prof. Jacka Bartyzela. Przeciw brutalnemu atakowi Sekty Smoleńskiej”

  1. Przecież nie napisali, że jest ruskim agentem. Zasadniczą linią osobistej części ataku jest atak poprzez osobę syna prof. Bartyzela, a to grane najpierw było na konserwatyzm.pl i chyba od tego momentu ta informacja stała się publiczna. Być może nie byłoby tego u gallux’a, gdyby nie było wcześniej listu otwartego, którego celem było „zaspokojenie ciekawości” (Bynajmniej przecież nie chodziło o upokorzenie prof. Bartyzela. Wiadomo, że listy zamknięte nie istnieją…)

  2. @Autor: Sekta Smoleńska to po prostu słudzy Szatana lub w najlepszym razie jego „uzyteczni idioci”, przygotowujacy nadejscie Antychrysta, niezależnie od swej świadomosci w tej sprawie lub tej swiadomosci braku. Towarzystwo z GP jest ewidentnie masońskie, PiS – syjonistyczny i w dużym stopniu ateistyczny. Sympatie proniemieckie SektoSmol’u wynikają z kolei z nasilajacej sie współpracy US/Izrael/Niemcy przeciw tandemowi Francja/Rosja.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Prywatne: W obronie prof. Jacka Bartyzela. Przeciw brutalnemu atakowi Sekty Smoleńskiej

W dniu wczorajszym z dużą przyjemnością relacjonowałem list prof. Jacka Bartyzela przeciwko podpisywaniu błagalnej prośby do Prezydenta USA, gdzie „prawdziwi patrioci” uniżenie zwracali się do zamorskiego Hegemona aby „wyjaśnił” Polakom – i za Polaków – szczegóły wypadku lotniczego pod Smoleńskiem (tutaj).

Równocześnie relacjonując tę kwestię zaznaczyłem, że „Jacek Bartyzel nie raz zapewne usłyszy sugestie, że zapewne jest „agentem” lub przynajmniej „agentem wpływu” Rosji”. Nie minęły jeszcze 24 godziny, a ze strony smoleńczyków przyszedł brutalny atak na Jacka Bartyzela, konkretnie ze strony portalu Nowy Ekran (tutaj).

Język tekstu, podpisanego przez niejakiego „galluxa” (który nie odważył się podpisać własnym imieniem i nazwiskiem) jest absolutnie żenujący. To rynsztok polityczny. Zwracam się tedy do redakcji Nowego Ekranu z apelem o publiczne przeproszenie prof. Bartyzela, zdjęcie tego paszkwilu i zakończenie współpracy z osobą kryjącą się pod nickiem „gallux”.

Adam Wielomski

PS
Spory wokół hołdowniczego listu do Prezydenta USA i haniebne epitety wobec Jacka Bartyzela uważam za koronny dowód niemożności współpracy konserwatysty ze środowiskami „prawdziwych patriotów”. Nas po prostu nic z nimi nie łączy. Oni są spadkobiercami insurekcjonistów i rewolucjonistów. Ich język jest tego widomym wyrazem.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.