Warunek wolności – destrukcaj POPiS -u

Zadaniem ludzi wolnych a jednocześnie zainteresowanych sprawami publicznymi jest podejmowanie działań mających na celu destrukcję medialno-ustrojowej dyktatury POPiS –u, która całkowicie deformuje życie naszego kraju. Elektoraty obu partii żywią się wzajemną pogardą i nienawiścią tak intensywną, że ich obsesje tworzą coś w rodzaju wirtualnej pseudorzeczywistości w której fakty zmieniają się w upiorne bajki. Ludzie, którzy głosują na PO czy PiS, którzy powtarzają slogany partyjne i propagandowe preparowane przez  speców od kłamstw i manipulacji zatracili kompletnie poczucie zdrowego rozsądku, tego stanu umysłu, który ratował Polaków przed absurdami i kłamstwami komunistycznej nowo-mowy. Jedni mówią i piszą cały czas o zamachu w Smoleńsku z takim przekonaniem, jakby został on już zaplanowany w 1989 roku przez „rozwiedkę” – ulubione słowo prawicowych publicystów – jakby był on pointą scenariusza napisanego wspólnie przez radzieckich towarzyszy i pseudoopozycjonistów z KOR –u czy KiK –u. Drudzy negują odpowiedzialność rządu Tuska za katastrofę smoleńska, uważają, że cała odpowiedzialność spada na śp. prezydenta L. Kaczyńskiego, że –największa polityczna katastrofa w historii świata – była nic nie znaczącym wypadkiem, nad którym można przejść do porządku dziennego. Jedni i drudzy obrażają największy dar pana Boga: rozum. Są niewolnikami obsesji. Są heglowską karykaturą relacji „pan -niewolnik”. Obie partie zrozumiały dość szybko, ze ich elektoraty przeżarte są sowieckimi kalkami poznawczymi, ze są niewolnikami przeszłości i dlatego same zaczęły uprawiać politykę oparta na wzorcach komunistycznych. Relacje pomiędzy PiS i PO można porównać do okładki książki Aleksandra Zinowiewa „Homo sovieticus” wydanej w oficynie „Puls” w  Londynie w latach 80-tych na której zamieszczono rysunek,  w idealny sposób charakteryzujący  sytuacje polityczną w Polsce w latach 2007-2013 : dwa szczury  witają się ściskając sobie w geście powitania lewe łapy, i jednocześnie prawymi łapami chwytają się za gardło i dusząc jeden drugiego. Dwa szczury w śmiertelnym uścisku to PO i PiS. Obie partie karmią się  wzajemnie nienawiścią wierząc, że PiS bez nienawiści do PO i vice-versa nie istnieją, stąd ich polityka była i jest nadal kalką „seansu grozy” opisanego przez Orwella w „1984”. Ten sposób uprawiania polityki jest bezpośrednim nawiązaniem do wzorców komunistycznej propagandy i socjotechniki, których ontologicznym sensem było odwoływanie się do gorszej strony natury ludzkiej. Z jednej strony zawiść, złość, publiczny donos z drugiej chamstwo i permanentna agresja. Obie partie, zatruły polskie społeczeństwo podejrzliwością a polska politykę niektórymi zwyczajami panującymi w sowieckim aparacie władzy (podsłuchy, nagrania, kajdanki, „ekranowa przemoc”). Co gorsza PiS – po przegranych wyborach w 2007 r.   w polemikach z oponentami używa także wzorców językowych z historii ruchu komunistycznego. Dwa przykłady unaocznią czytelnikowi do jakiego stopnia język (a język jest podstawowym narzędziem polityki) używany przez polityków PiS-u i prezydenta L. Kaczyńskiego jest nasiąknięty semantyką  komunistyczną lub wręcz (jeżeli takie rozróżnienie jest sensowne) stalinowską. Prezydent Kaczyński w wywiadzie udzielonym jesienią 2007 roku tygodnikowi „Wprost” stwierdził : Pytanie :  Czy jest pan zaniepokojony sytuacją w Prawie i Sprawiedliwości ? Konflikt Jarosława Kaczyńskiego ze zbuntowanymi wiceprezesami wydaje się narastać ? Odpowiedź : Od początku jestem zwolennikiem przecięcia tego wrzodu….”.   Dla prezydenta Kaczyńskiego różnica zdań była synonimem choroby, wrzodu, raka. Tak pisał Lenin o Martowie. Tego typu postawę nazwał Jan Strzelecki – symbol tzw. „inteligencji żoliborskiej” darwinizmem politycznym w swej słynnej polemice z ideologiem stalinizmu prof. Adamem Schafem z roku 1950 ! W jakiś czas póżniej poseł Jacek Kurski powiedział publicznie na dwa dni przed kongresem PiS, że (cytuje z pamięci) : „odrąbie ręce tym, którzy z mojego okręgu nie będą głosowali na prezesa Kaczyńskiego”. W czerwcu 1956 r. wybuchło w Poznaniu pierwsze polskie powstanie przeciwko władzy komunistycznej,  premier J. Cyrankiewicz skwitował to słynnym stwierdzeniem : „obetniemy ręce tym, którzy podniosą je przeciwko władzy socjalistycznej”.  Przykładami można sypać bez końca. Zarówno PiS jak i PO resowietyzują Polskę. Co może zastopować ten proces wyniszczania intelektualnego i moralnego naszego narodu. Odpowiedź jest prosta: wolność gospodarcza. Tylko wolny przedsiębiorca działający w warunkach konkurencji dostrzega od razu kłamstwa partyjnej i medialnej propagandy, tylko on jest nieczuły na mistyczne okrzyki zwolenników PiS, którzy chcą zmienić Polskę w Okopy Świętej Trójcy, a politykę w gnostycka bajkę dla dzieci w której świat dzieli się na szatanów z PO i anioły z otoczenia prezesa J. Kaczyńskiego. Program wolności gospodarczej jest hasłem Kongresu Nowej Prawicy, którego przywódca jest J.K. Mikke głosi on od zawsze, że warunkiem wolności i normalności jest czysty kapitalizm, że trzeba radykalnie obniżyć podatki i zlikwidować pasożytniczą warstwę biurokratów , która pod panowaniem państwa PO rozrosła się do orbitalnych rozmiarów. Program J.K Mikke zdobywa coraz większą popularność właśnie wśród warstwy młodych przedsiębiorców, którzy są jedyną nadzieja na wyrwanie naszego kraju z absurdalnego sporu PiS –u i PO, którzy chcą zwrócić Polskę – dryfującą w kierunku Białorusi – Europie. Głównym przeciwnikiem KNP jest – i trzeba to z całą siłą podkreślić – PiS, która to partia okupuje prawą scenę polityczną i której obsesją jest jej monopol na prawicowość, a przecież jest ona klasycznym reprezentantem socjalizmu, dokładniej socjalizmu mistycznego. Prawica w Polsce dzisiaj nie istnieje, dlatego jej odrodzenie jest związane z destrukcja organizacyjną i polityczną  PiS, który dla warstwy młodych przedsiębiorców jest uosobieniem dawno minionej melodii przeszłości. Odrodzenie prawicy w Polsce jest możliwe tylko na gruzach PiS –u. Takie jest zadanie KNP, Janusza Korwin Mikke i tych organizacji i jednostek, które go w tym zadaniu wesprą. PiS powstał na gruzach AWS. Więcej działacze AWS, którzy utworzyli PiS doprowadzili do upadku tego konglomeratu politycznego jakim był AWS. Czy historia się powtórzy? 

Piotr Piętak 

Zdjęcie z Wikipedii 

M.G. 

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *