Wojna zaczęła się 1 września 1939

Zwycięstwo Niemiec hitlerowskich zakończyło by się zagładą całego narodu. Niemcy w tym czasie doszły w swojej historii do linii ostatecznej, za którą było już tylko rasowe i ludobójcze szaleństwo. Po Żydach ofiarami totalnej zagłady mieli być Słowianie, przede wszystkim Polscy, których miało zostać 10-15 mln jako siła robocza. Inteligencja miała być zgładzona, a reszta narodu wywieziona za Ural (Generalplan Ost). Mimo tego, że Niemcy nie uruchomili swojego zbrodniczego programu w całej pełni, bo przegrali wojnę na Wschodzie, zabili ogółem 2,5 mln Polaków. Co by się stało, gdyby wygrali pod Stalingradem?

Taka była stawka tej wojny i naród polski dobrze wiedział, kto jest naszym śmiertelnym wrogiem. Trzeba o tym mówić głośno, bo coraz więcej u nas historycznych kaznodziei z bożej łaski, hochsztaplerów i szarlatanów, piszących, że przegrana Niemiec na Wschodzie to była klęska Polski, piszących, że im dłużej trwała wojna, tym lepiej dla nas. W tamtym czasie za takie teorie można było dostać wyrok za zdradę Ojczyzny, dzisiaj bryluje się na politycznych salonach. Dzieje narodu są rzeczą świętą, nie można traktować ich jak plasteliny do lepienia intelektualnych potworków. Polska stanęła do walki w tej wojnie po właściwiej stronie i do końca przy niej pozostała, walcząc jako członek wielkiej koalicji antyhitlerowskiej. I tak była traktowana przez zwycięski świat. Dla takiej postawy narodu nie było żadnej alternatywy. Dlatego lansowana obecnie teoria dwóch wrogów jest nie tylko oderwana od tamtej, tragicznej rzeczywistości, ale i od zdrowego rozsądku.

Jan Engelgard

Myśl Polska. Nr 35-36 (1-9.09.2013)

aw

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *