Za krytykę UPA do więzienia

„W dniu 9 kwietnia 2015 r. parlament Ukrainy, Werchowna [Najwyższa] Rada, uchwaliła cztery akty prawne regulujące pamięć historyczną: nr 2538 „w sprawie statusu prawnego i uczczenia pamięci uczestników walk o niepodległość Ukrainy w XX wieku”; nr 2558 „o potępieniu komunistycznego i narodowo-socjalistycznego (nazistowskiego) reżimów totalitarnych oraz zakazie propagowania ich symboli”; nr 2540 „w sprawie dostępu do archiwów organów represyjnych komunistycznego reżimu totalitarnego, 1917-1991”; i nr 2539 „o uwiecznieniu zwycięstwa nad nazizmem w II wojnie światowej”.Przepisy prawne zostały uchwalone z prędkością rzadko spotykaną w ukraińskim organie ustawodawczym i przytłaczającą większością głosów” – pisze kanadyjski uczony John-Paul Himka w tekście pt. „Legislating Historical Truth: Ukraine’s Laws of 9 April 2015”.

I dalej: „Radykalni nacjonaliści przynieśli na Majdan czerwone-czarne flagi OUN i portrety przywódcy OUN Stepana Bandery. I to właśnie oni, zwłaszcza paramilitarna konfederacja Prawy Sektor, odegrali decydującą rolę w doprowadzeniu obecnego rządu do władzy. Ich wojownicze działania na Majdanie są powszechnie uznawane za kluczowe w obaleniu byłego prezydenta Wiktora Janukowycza. W oczach opinii publicznej radykalni nacjonaliści nadal, w szeregach sformowanych przez nich batalionów, zwłaszcza batalionu Azow i sił Prawego Sektora, walczą na pierwszej linii frontu przeciwko separatystom i wojskom rosyjskim w Donbasie. Wielu z nich zajmuje lub zajmowało ważne stanowiska w armii i rządzie, tak jak Dmytro Jarosz z Tryzuba Stepana Bandery i Prawego Sektora, obecnie doradca dowódcy naczelnego ukraińskich sił zbrojnych, i Andrij Parubij, założyciel Socjal-Narodowej Partii Ukrainy w 1991 r. i koordynator bezpieczeństwa Euromajdanu”.

„Chociaż, biorąc pod uwagę koniunkturę historyczną, wprowadzenie OUN i UPA do ustawy nie mogło być niespodzianką, tym niemniej w świetle wiedzy historycznej o tych organizacjach jest to akt kontrowersyjny. OUN wierzyła niezachwianie w dyktaturę i gardziła demokracją, partiami politycznymi i swobodami obywatelskimi. Współczesna Ukraina jest państwem demokratycznym i na arenie międzynarodowej stara się podkreślić swoją wiarygodność demokratyczną, przeciwstawiając ją autorytarnej Rosji. Co więcej, OUN była głęboko zaangażowana w Holokaust w Galicji i na Wołyniu (…)

Prawo delegalizujące krytykę sprawców Holokaustu może powodować problemy dla Ukrainy w jej marszu do Europy, ponieważ Unia Europejska wymaga od członków kandydujących czystego konta w kwestii historii Holokaustu. Choć niechętnie i z pewnym ociąganiem, kraje postkomunistyczne takie jak Litwa, Rumunia i Węgry musiały zlecić przeprowadzenie solidnych badań naukowych wydarzeń Holokaustu na swoich terytoriach, zrobić szczery rachunek sumienia z lokalnej kolaboracji, a także zrezygnować z gloryfikacji organizacji i liderów biorących w czasie wojny czynny udział w Holokauście. Radzenie sobie z ciemną przeszłością Holokaustu jest uważane za część dowodu na zaangażowanie na rzecz praw człowieka i współczesnych europejskich wartości tolerancji etnicznej” – pisze Himka.

Konkluzja autora jest następująca: „Te cztery ustawy dają możliwość dokonania budzącego zaniepokojenie wglądu w to, jak Ukraina rozumie zaangażowanie w wolność oraz wyrażanie i przyjmowanie wartości raczej współczesnej Europy, a nie tej starszej, mroczniejszej. Pozostaje tylko zaczekać, czy prezydent Poroszenko podpisze ustawy i czy wejdą w życie. Jeśli tak, to okaże się, w jaki sposób ustawy będą realizowane. Czy władze siłą wprowadzą konformizm ideologiczny w instytucjach naukowych i gazetach opiniotwórczych? Czy przede wszystkim ustawy wpłyną na najbardziej popularne media? Czy będą ograniczać się do aresztowania tych, którzy publicznie będą demonstrować poglądy pro-sowieckie? Czy prawo będzie stosowane tak subtelnie i rozsądnie, jak tylko będzie umożliwiać jego treść? Jak kraj jako całość zareaguje na hurtową zmianę nazewnictwa i reorientację mentalną? Uwzględniając wojnę na wschodzie, rozczłonkowanie kraju i zapaść gospodarcza, złe ustawy historyczne są wciąż najmniejszym kłopotem Ukrainy. Mimo to najbardziej komfortową sytuacją byłaby możliwość zobaczenia Ukrainy zmierzającej w kierunku rodzaju systemu wartości przyjętego przez jej sojuszników w Unii Europejskiej i Ameryce Północnej”.

Tekst ukazał się w tygodniku Myśl Polska: wym-1431247527357

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *