70 lat JKM

Panie Januszu,
z okazji okrągłęj rocznicy urodzin proszę przyjąć najserdeczniejsze życzenia urodzionowe. W dniu tak dla Pana szczególnym chciałbym życzyć Panu wiele szczęścia, zdrowia i udanych dalszych lat pracy publicystycznej. Przede wszystkim zaś życzę Panu owocnej walki z socjalizmem, etatyzmem i mitami demokracji. Niech Pan się nie zniechęca i nie ustaje. Zwycięstwo należy do wytrwałych i konsekwentnych!

Prof. Adam Wielomski
Prezes KZM

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “70 lat JKM”

  1. Niech Pan JKM żyje 100 lat! Panie prof. Wielomski, proszę mi wytłumaczyć, jak wg. Pana rozumieć: „konserwatywny liberał”? Bo ja pojmuję to tak. Katolik nie może być liberałem, tak jak smakosz schabowego nie może być nazywany wegetarianinem. Współczesny świat, w tym reformy Vaticanum II namieszały ludziom w głowach i wielu dziwi się gdy przyjdzie co do czego np. pełno jest takich ”katolików”, co to popierają aborcję, antykoncepcję, antyklerykalizm itd. Ludzie, a w tym wierzący stali się hipokrytami! Właśnie ”konserwatywny-liberalizm” to taka hipkryzja, bo liberał to całkowite przeciwieństwo konserwatysty. Sam Pan JKM mówi o sobie: „Oczywiście, że jestem katolikiem. Z inklinacjami lefebvrystowskimi nawet” http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-jkm/19801-bog-jest-ponad-to-oczywiscie-ze-jestem-katolikiem-z-inklinacjami-lefebvrystowskimi-nawet Przecież to się „kupy” nie trzyma! Człowiek, który chce, aby Katolicy nie mieli prawa głosu w społeczeństwie, postulujący tzw. ”rozdział państwa od Kościoła”, który miejsce religii i Bożych Praw widzi tylko w Kościołach i w domach, który nazywa siebie deistą twierdzi zarazem, że jest Katolikiem wiernym Tradycji! Śmiać się czy płakać? O jakie inklinacje lefebvrystowskie panu JKM chodzi to nie wiem, ale polecam: Dlaczego nie jesteśmy lefebrystami? (…) http://forum.piusx.org.pl/index.php?topic=4304.0 A czym jest deizm, to polecam wypowiedź ks. dr hab, Tomasza Stępnia, UKSW. Ks. Stępień: Deizm jest grzechem (…) http://www.fronda.pl/a/ks-stepien-deizm-jest-grzechem,16345.html A tak swoją drogą reformy Vaticanum II to też taki liberalizm w Kościele. Do czego doprowadził właśnie widzimy! Dokonał takiego samego spustoszenia w Kościele, co w społeczeństwie i gospodarce. Nijak tej ideologii z Katolicyzmem pogodzić nie idzie!

  2. Ja swoje życzenia złożyłem, flaszkę wręczyłem, inna flaszkę (zapewne) wypiłęm zmuszając dziewczyny do energicznego zmywania klieliszków, a nawet cos zjadłem. Czy to takie dziwne to był jakis morski robal? Pytanie do pozostałych gości…

  3. @Teresa Zgadzam się z Panią . Jako były konserwatywny-liberał zrodzony z tekstów p.JKM, życzę p.JKM pozbycia się nielogicznej konserwatywno-liberalnej kwadratury koła. Żyjemy w pojęciowym burdelu w którym katolik może wyznawać socjalistyczną herezję upaństwawiającą miłosierdzie lub być liberałem z „róbta co chceta”. Nie można wyznawać „Ojcze Nasz przyjdź Królestwo Twoje” a potem budować swoje królestwo na heretyckich fundamentach.

  4. @malok – i tak trzymać! życzenia życzeniami, ale … na litość Boską! nie ogłupiajmy młodego pokolenia, jak stare durnieje do cna. Trzeba pisać i odkręcać to zakłamanie i obłudę! ”Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi.” (Ewangelia według św. Mateusza, rozdział 6, werset 24) A dziś 28.10.2012 roku w tradycyjnym kalendarzu liturgicznym Święto Chrystusa Króla. *Pius IX* powiedział właściwie tylko to: Chrystus jest kamieniem węgielnym, społeczności ludzkiej, Chrystus posiada boskie prawo panującego nad rodzajem ludzkim, Jego Prawo jest nieprzemijające. Prawa Boże są ponad prawami ludzkimi, Wobec Jezusa nie można powoływać się na ten lub inny artykuł konstytucji. Szaleństwem jest domagać się od Boga wolności sumienia, wolności religii, nabożeństw słowa, zgromadzeń i prasy, Wobec Wszechmocy, odwiecznej mądrości, sprawiedliwości i miłości nie istnieją w ogóle żadne prawa, są tylko obowiązki. ***To rozumie każdy, któremu nowoczesny liberalizm nie odebrał resztek, zdrowego rozumu.*** Powyższy fragment z książki ks. prałata Roberta Madera ”Jestem Katolikiem”. Cała treść książki dostępna jest do czytania tu: http://www.traditia.fora.pl/ciekawe-ksiazki-i-multimedia,9/jestem-katolikiem-ks-pralat-robert-m-der,639.html … a kupić można tu: http://www.tedeum.pl/tytul/15,Jestem-katolikiem-Rozwazania-antyliberalne

  5. W lutym tego roku, gdy w Polsce był ks. biskup Bernard Fellay – Przełożony Generalny Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X. Bractwo broni Tradycji katolickiej, sprzeciwiając się modernistycznym zmianom w Kościele i w jednej z wielu rozmów i wywiadów w tym czasie, poruszono krótko w dwóch pytaniach zagadnienia gospodarcze, poniżej te pytania i odpowiedzi ks. biskupa: „(…) Z racji zaangażowania fundacji PAFERE (Polsko-Amerykańska Fundacja Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego) w promocję wolnego rynku i jego związków z etyką, nie mogę nie zapytać, czy – zdaniem Ekscelencji – istnieje sprzeczność między wolnym rynkiem, kapitalizmem, a naszą wiarą katolicką, jak twierdzą niektórzy katoliccy postępowcy? To zależy, co rozumiemy pod pojęciami „kapitalizm” oraz „wolny rynek”. Jeśli mają one funkcjonować bez żadnych ograniczeń, moralnych ograniczeń, wówczas nie są one katolickie. Dystrybucja bogactwa, dóbr, musi być taka, by ich starczyło dla wszystkich. Jeśli dokonywana jest poprawnie, przestrzega nie tylko praw rynku, ale też praw moralnych, wówczas jest to autentyczne rozwiązanie ekonomiczne. Musi się to jednak odbywać przy udziale pewnych zasad. Wolny rynek z pewnością nie oznacza wolności bez żadnych ograniczeń. W grę muszą wchodzić ograniczenia moralne. Takie pojmowanie kapitalizmu, uwzględniające zasady etyki, przeciwstawia się komunizmowi, czy socjalizmowi. Tymczasem wyzuty z zasad kapitalizm również zapomina, że dobra materialne są jedynie środkiem do sięgania po rzeczy znacznie ważniejsze. Gdy próbuje się z dóbr doczesnych uczynić cel ostateczny, będziemy mieli do czynienia ze złem, zarówno kapitalizmu, jak i komunizmu. Czy wobec tego tzw. „państwo opiekuńcze” z niezliczonymi, właściwymi mu regulacjami nie jest zabójcze dla wolnej przedsiębiorczości, która w rzeczywistości tworzy miejsca pracy, a więc źródło dobrobytu? W rzeczy samej, istnieje duży błąd w obecnym systemie. Polega on na tym, że, powiedzmy, państwo zabiega o kontrolę wszelkich dziedzin ludzkiej aktywności. Tymczasem państwo istnieje po to jedynie, by nadawać ogólny bieg sprawom wspólnym, należącym do wszystkich. Gospodarka, co do swej istoty, należy do jednostek. Państwo dostarcza jedynie pewnej ilości reguł, których trzeba przestrzegać. Jeśli jest ich za dużo, nie tędy droga. Socjalizm wprowadzał omnipotencję państwa we wszystkich aspektach życia. Konkludując, wolny rynek, nieujęty w karby etyki, również może prowadzić do wynaturzeń. Musimy więc szukać odpowiedniej równowagi. (…)” Ostatnio wysłuchałam też bardzo ciekawy wykład o. Piotra Marii OP (przeora oo. dominikanów z Avrillé we Francji), pt. „Neopogaństwo na prawicy. Duchowa trucizna tradycjonalizmu integralnego”, gdzie na jedno z pytań pada odpowiedź taka: „Nowa prawica została założona przez ludzi lewicy. Chcą przywrócić ład, ale nie chodzi im o ład chrześcijański. Opierają się na Tradycji, ale nie jest to Boska Tradycja. Nowa prawica opiera się na tradycji pierwotnej” … i się całkowicie z tym zgadzam, ale nie uogólniam że wszyscy ten typ prawicy reprezentują.

  6. @Teresa Tak trzeba odkręcać zafałszowane fundamentalne prawdy. Problem tkwi w tym, że ludzie przestali myśleć kategoriami teistycznymi na rzecz ideologicznych. Nie ma przełożenia teistycznej prawdy na świat polityk. Prawica jest dziś zlewaciała oświeceniowymi ideologiami. Katolik nie może być ani liberałem ani socjalistą , prawicą nie jest p.JKM ani p.Kaczyński , tak samo jak napój z kroplą trucizny nie jest zdrowym napojem. Mam problem z rozstrzygnięciem sporu między tradycjonalistami a modernistami w KK. Jeśli KK zgodził się na wolność religijną , to dlaczego przestał być Kościołem walczącym i przestał nazywać rzeczy po imieniu, to przypomina kolaborację a nie walkę z Szatanem.Wolność ,równość religijna dla KK musi być wyzwaniem do walki, a nie akceptacją równości prawdy i fałszu.

  7. Zabawne jak niektórzy mają tutaj problem ze zrozumieniem, że „liberał” w pojęciu „konserwatywny-liberał” odnosi się w tym przypadku tylko do kwestii rynku. Owszem zgadzam się, że jest to lekki bałagan terminologiczny, bo w pojęciu konserwatyzmu zawiera się brak tendencji socjalistycznych jeśli chodzi o rynek (jak i inne), aczkolwiek tak fundamentalne pytania są wyrazem chyba tylko chęci sensacji. Tak więc nie ma żadnych problemów, żeby być konserwatystą i zwolennikiem wolnego rynku. Tyle, że niektórzy mają dziwną tendencję utożsamiania wolnego rynku z anarchizmem ze względu na niektórych „myślicieli” libertariańskich. Wystarczy jednak spokojna refleksja i można dojść do consensusu (przyjmując zasady katolicyzmu za nadrzędne oczywiście).

  8. Po pierwsze – 100 lat JKM! Po drugie – Pani Tereso, polecam na You Tube filmik „Michalkiewicz o tym, czym jest konserwatywny liberalizm”. Polskie środowisko konserwatywno-liberalne zawsze stało na straży normalności cywilizacyjnej, obyczajowej i gospodarczej. Zawsze stało na straży własnego suwerennego państwa i nigdy się nie skundliło. JKM jest największym promotorem monarchizmu, antydemokratyzmu i antysocjalizmu w Polsce po 1989 r. Bez żadnej przesady można stwierdzić, że to głównie dzięki niemu te idee są tak popularne w młodym pokoleniu. Tyle z mojej strony. PS. Poza tym znam Pani anty-KNP-owskie i anty-Korwinowskie wpisy na kilku forach i blogach prawicowych, nie wiem tylko, czy wzięła sobie Pani na cel akurat KNP i Korwina tak sama z siebie, czy z pozycji konkurencji politycznej (PiS), wszak jak stwierdził Kaczyński: „Na prawo od PiS może być tylko ściana”.

  9. Zabawne jak niektórzy mają tutaj problem ze zrozumieniem, że głoszenie wolności gospodarczej, praw własności nie jest ideologicznym, liberalnym monopolem. Już sam fakt , że katolik nie powołuje się na teizm, Boga, tylko na ideologię oświeceniową musi wzbudzać krytyczny stosunek. Mogę też połączyć konserwatyzm z socjalizmem i stwierdzić, że tu nie chodzi o etatyzm, tylko oto, żeby ludzie sobie pomagali w ramach sprawiedliwości społecznej. Konserwatysta nie musi być liberałem aby być zwolennikiem wolnego rynku. To, że p.JKM, Michalkiewicz są blisko konserwatywnej prawicy , nie oznacza, że kon.-lib. jest pojęciowo, ideowo zgodny. Liberalizm pochodzi z oświecenia i nie wiem jakby go przybierać w prawicowe kwiatki jest on pochodną złej duchowości. Iloczyn 99% dobra i 1% zła = ZŁO !!! To jest fakt i proszę konserwatywnych liberałów o intelektualną pokorę. 🙂

  10. Zabawne jak niektórzy mają tutaj problem ze zrozumieniem, że libertarianie czy wolnościowcy wcale nie muszą (i w rzeczywistości duża część z nich tego nie robi, odtrącając to jako błędne np. Hayek, który na kilometr pachnie Arystotelesem i otwarcie krytykuje myśl oświeceniową) uważać oświecenia za swoją kolebkę. Co do socjalizmu – skrajna bzdura, bo brak tu miejsca na intencje, co się kłóci z katolicyzmem. Myli Pan cały czas pojęcia (co robi też p. Salwowski i wielu na tym portalu) i utożsamia wolny rynek (liberalizm gospodarczy) z wolnością oświeceniową (liberalizmem w wydaniu francuskim). Niektórym trudno załapać pewne subtelne różnice, ale wystarczy doprecyzować i poczytać. Owszem przyznaję, że ten bałagan terminologiczny niczemu nie służy i powinna tu działać zasada brzytwy Ockhama, ale głupie zacietrzewianie się i literalne traktowanie pewnych terminów jest zwyczajną ignorancją, która do niczego nie prowadzi, więc prosiłbym o rzetelność naukową z Pana strony zanim zacznie Pan nawoływać do pokory (choć nie wiem skąd zarzut jej braku, skoro jasno się wyraziłem, że nie ma żadnego problemu, żeby stawiać najpierw katolicyzm a później wolny rynek).

  11. Co może mieć wspólnego deista Korwin-Mikke z konserwatyzmem ??? Czy to się przypadkiem nie wyklucza ??? A może czegoś tutaj nie dostrzegam. Niech mnie ktoś oświeci.

  12. Zabawne jak niektórzy mają tutaj problem ze zrozumieniem, że konserwatysta może wyrażać wolność gospodarczą, prawa własności poprzez katolicki teizm, a nie przez ideologię. Proszę o rzetelne naukowe logiczne wyjaśnienie, do czorta katolikowi liberalizm ? Chyba tylko dla czorta jest potrzebny. Jeśli liberalizm gospodarczy jest tożsamy z wolnością gospodarowania w katolickim rozumieniu, to po co definiować wolność w oddzielnym pojęciu? Musi więc być inny , i jest inny w kilku procentach. Nie musi Pan mi tłumaczyć liberalizmu gospodarczego , przez 95 % dorosłego życia broniłem go. Ale diabeł tkwi w szczegółach . Pokora intelektualna polega na tym, że nie tkwi się w błędzie tylko dlatego, że się przez 99 % życia w tym błędzie było. Proszę mi konkretnie uzasadnić potrzebę głoszenia wolności gospodarczej poprzez ideologię, bez odwoływania się do teizmu, Boga !!! Liberalizm jest oświeceniową ideologią, powstał w kontrze do socjalistycznych ideologii. Co widać dziś w demokratycznych burdelu , jak ktoś nie jest liberałem to jest socjalistą, zamordystą.

  13. A to po czorta katolikowi konserwatyzm? Skoro konserwatyzm jest tożsamy z katolickim rozumieniem człowieka, społeczeństwa i rządów, to po co definiować to rozumienie pod innym pojęciem? A oczywiście co do tego, że liberalizm gospodarczy jest wymysłem oświecenia, to Pan najzwyczajniej w świecie bredzi. Gdyby tak było, ojcowie rewolucji francuskiej byliby wolnorynkowcami, podobnie socjaliści i komuniści, którzy są spadkobiercami „myśli” oświeceniowej. Tak jednak nie jest. Wie Pan czemu? Bo wolny rynek stoi w opozycji do ideałów oświecenia, które wyraźnie twierdzą, że człowiek jest w stanie zaplanować i zinstytucjonalizować każdy szczegół rzeczywistości dzięki swojej rozumności, a co za tym idzie także i rynek. Tak jak kontrrewolucja stoi w opozycji do rewolucji w ogóle, tak wolny rynek stoi w opozycji do oświeceniowego i późniejszego rozumienia rynku. Termin liberalizm jest tu używany tylko w formie źródłowej, jako oznaczenie wolności. Niedługo nie będzie Pan używał tego słowa po polsku, bo to też wymysł oświecenia, prawda? I odpowiem Panu na postawione pytanie – katolicyzm jako wiara, ale także szereg reguł i postaw ma kształtować człowieka, jego moralność etc. Nie zajmuje się jednak każdą dziedziną rzeczywistości – daje pewne ogólne rysy. Pewne teorie mogą doprecyzować niuanse. Pana pytanie jest więc niedorzeczne, bo równie dobrze mógłbym spytać – po co badać zależności ekonomiczne? Niech człowiek kieruje się tylko zasadami katolickimi w kwestiach gospodarczych! Co byśmy z tego mieli? Zastój intelektualny. Ja rozumiem, że bezpiecznie jest trwać tylko w wierze, ale po to Bóg dał nam rozum i wolną wolę, abyśmy z nich korzystali i starali się tak myśleć, aby było to zgodne z prawem boskim i nauczaniem Kościoła.

  14. @MM „Nowa Prawica” JKM nie ma nic wspolnego z Nouvelle Droite.Miala miejsce uzurpacja nazwy ze strony JKM.

  15. @Marcin Sułkowski Konserwatyzm to nie ideologia zmieniająca pojęcia, liberalizm jest ideologią zmieniającą rozumienie wolności, również w relacjach gospodarczych. Pan nie odpowiedział mi na pytanie , po co katolikowi liberalizm ? „. Pana pytanie jest więc niedorzeczne, bo równie dobrze mógłbym spytać – po co badać zależności ekonomiczne? ” Badaniem zależności ekonomicznych zajmuje się nauka , a nie ideologia. Liberalizm tworzy pojęcie wolności i jest ono sprzeczne z wolnością pojmowaną w teizmie katolickim. Łączenie konserwatyzmu z liberalizmem jest przykładem na tworzenie pojęciowego burdelu. Albo w lewo albo w prawo, albo liberalizm albo katolicyzm, nie da się tego ożenić. Jeśli liberalizm według Pana nie powstał w oświeceniu i nie był jednym z owoców rewolucji francuskiej „Wolność równość braterstwo” to ja pasuje. Człowiek w relacjach ekonomicznych musi posługiwać się pojęciami dobra/ zła , liberalizm gospodarczy jako ideologia zmienia rozumienie dobra/zła , i proszę nie mylić ideologii z ekonomią jako nauką opisującą procesy gospodarcze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.