A miało być na sportowo

Nowym ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej został Sławomir Nowak. Choć jest to jedna z najbardziej zaskakujących nominacji, to jednak nowy minister w swojej politycznej karierze piastował już różne urzędy i stanowiska. Czy w nowym miejscu da sobie radę?

Sławomir Nowak od dłuższego czasu pojawiał się na rządowej giełdzie nazwisk jako pewniak na szefa ministerstwa sportu. Stało się jednak inaczej, zamiast ministerstwa sportu jest ministerstwo transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Warto wspomnieć, że stając na czele tego resortu, łatwo można podzielić los Cezarego Grabarczyka.

Z wykształcenia jest politologiem, dość młodym, bo jeszcze przed 40. Jednak w rządzie nie będzie najmłodszy. Wiek pozostaje w przypadku Nowaka kwestią drugorzędną, ma dość spore doświadczenie, ale czy w kwestii transportu?

Oprócz politologii, ukończył zarządzanie na Wydziale Administracyjnym Szkoły Morskiej w Gdyni. Już w 1994 roku założył własną firmę reklamową. Od 1999 roku do 2002 był szefem agencji reklamowej Signum Promotion. Kolejną przystanią w karierze była posada wiceprezesa Radia Gdańsk.

http://biznes.onet.pl/a-mialo-byc-na-sportowo,40479,4911159,1,news-detal

-asd

Facebook
[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *