Brytyjscy tradycjonaliści mówią NIE Brukseli

Niestety pęknięcie w projekcie kreacji nowego i lepszego człowieka wyraża się zaledwie w opozycji do polityczno-ekonomicznej płaszczyzny relacji Wielka Brytania – Bruksela pozostawiając tym samym sferę obyczajowości daleko w tyle. Jakkolwiek należy mieć nadzieję, iż pomimo bardzo wyboistej drogi jaką przebyło brytyjskie chrześcijaństwo, nawrócenia anglikańskich pastorów- nieraz wręcz całymi parafiami łączącymi się w pełną komunie z Kościołem Katolickim- są zjawiskami symptomatycznymi. W tym miejscu wypada jednak podkreślić, że nie gwarantuje to skutecznej odnowy postawy moralnej Wyspiarzy, albowiem Kościół Katolicki musi się wpierw uporać z okresem smuty w jakim od kilku dekad sam się znalazł. Tymczasem TBG konsekwentnie wspiera wszelkie inicjatywy budujące antyeuropejską narrację w Wielkiej Brytanii min. współpracując z the ’United Kingdom Independence Party’ Nigela Farage’a. Partia jednak- za sprawą ordynacji większościowej, która w obecnej sytuacji działa na korzyść torysów, laburzystów i liberałów- nie jest w stanie dostać się do Izby Gmin w Londynie. Posiada jednak dwunastu przedstawicieli w Parlamencie Europejskim skąd prowadzi dość dynamiczną działalność antyeuropejską- przynajmniej w formie informacyjno-propagandowej.

Póki co, tylko nieliczni Brytyjczycy postrzegają Unię Europejską w kontekście innym niż uzależnienie polityczno-ekonomicznie. Niemniej w ostatnim czasie niezadowolenie szerszej społeczności wywołało stanowisko europejskiej Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia wzywające do zmian zawartości szkolnych podręczników, które przedstawiają tradycyjne role jakie w rodzinie pełni mężczyzna i kobieta. Obraz odpowiedzialnego ojca pracującego codziennie na utrzymanie swoich najbliższych oraz opiekuńczej matki, która dba o dzieci jest nie do przyjęcia przez Komisję. Raport wskazuje iż stereotypowe postrzeganie płci, które jest ilustrowane dzieciom w szkołach, stwarza zagrożenie dla kobiet w ich przyszłych możliwościach zawodowych. Kobiety, nie będąc w pełni wyemancypowane z największych wartości jakie kiedykolwiek mogliśmy w sobie wykształcić, miałby czuć się niedowartościowane i skrępowane w czasie podejmowania decyzji na temat swojej kariery zawodowej. Na obecną chwilę Komisja opracowała raport wstępny i w celu implementacji propozycji musiałaby wystosować wniosek do Komisji Europejskiej. Przyjęcie projektu oznaczałoby modyfikację nie tylko programu nauczania w brytyjskich szkołach ale także pozbycie się ostatnich najbardziej znanych i tradycyjnych bajek dla dzieci, którym się udało przebrnąć przez ideologiczną cenzurę poprzednich gabinetów. Sławnych pięć powieści Edin Blyton, Miś Paddington Michaela Bonda czy Piotruś Pan Jamesa Barriego może stać się przedmiotem ideologicznej operacji mającej na celu stworzenie nowego i pozbawionego wyobrażenia o naturalnym porządku panującym w rodzinie obywatela. Jak można było się spodziewać, sprawa ta nie umknęła uwadze TBG, której członkowie skomentowali wiadomość stwierdzeniem, że „obecny liberalny rząd Wielkiej Brytanii prawdopodobnie zgodzi się na takie zło”.

Jest to oczywiście tylko mały wycinek już od dawna prowadzonej inwazji na rodzinę i tradycję jaka dzieje się w Unii Europejskiej. W samej Wielkiej Brytanii ideologizacja przebiega wzdłuż wszystkich sfer życia społecznego; od przedszkoli i szkół przez organizacje pozarządowe, kościoły, instytucje religijne aż po partie polityczne włącznie. W szkołach cenzoruje się tradycyjne bajki; na uniwersytetach finansuje badania naukowe o specjalizacji gender; z przestrzeni publicznej eliminuje katolickie ośrodki adopcyjne; a w partii politycznej- mającej w swej nazwie słowo „Konserwatywna”- prowadzi debatę nad prawem dla dzieci poniżej 12-stego roku życia, do otrzymywania od lekarzy tabletek antykoncepcyjnych wbrew woli i wiedzy rodziców. Nie zważając na mnogość różnic między polskim a brytyjskim postrzeganiu tradycjonalizmu- osadzonego na anglo-purytańskiej mentalności- dominujący obecnie paradygmat organizacji społeczeństwa stoi na ideowych antypodach w stosunku do obu tych tradycji. Usilne próby budowy nowego i lepszego człowieka przez internacjonalistyczny twór jakim jest Unia Europejska, jest w gruncie rzeczy złudnym tudzież fałszywym zamysłem. Fałszywym ponieważ już w samej nazwie presuponuje istnienie dychotomiczności natury ludzkiej, co stoi w sprzeczności z Bożym planem kreacji człowieka na Swój obraz i Swoje podobieństwo, oraz złudnym, gdyż postuluje zerwanie ze „starym” człowiekiem aby stworzyć „nowego” maszkara, co z kolei wiedzie do przewrotnego zafałszowania dziedzictwa naszej tradycyjnej europejskiej cywilizacji, której korzenie wrastają w grecką glebę ojców filozofii, rzymskie fundamenty systemu prawnego oraz opokę chrześcijańskiej moralności.

Brak zdecydowanych reakcji, które winny objawiać się mocą wiary w transcendentalne, a więc nieprzemijalne i wiecznie obowiązujące reguły, niechybnie doprowadzą nie tylko do upadku naszej Cywilizacji, ale także do sprzeniewierzenia się oczekiwaniom jakie stawia przed nami Objawienie. Tak jak Rewolucja we Francji w swej istocie była aktem czysto antyfrancuskim, tak Komisja Europejska a więc i cała Unia w obecnej konfiguracji polityczno-ideologicznej jest antyeuropejska. Należy mieć nadzieję iż rozdźwięk między polityką Unii Europejskiej a tradycyjnym porządkiem rzeczywistości będzie się tylko pogłębiał i doprowadzi do obumarcia euronarośli, która od co najmniej dwustu lat żeruje na rodzimej tkance Cywilizacji Łacińskiej.  

Za: http://www.pkzwb.org/2012/11/cezary-snochowski-brytyjscy.html

(MM)

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.