Bunikowski: O ludziach LGBT, postulatach ich organizacji i społeczeństwie. Pragmatyczny kompromis dla Polski

W związku z ostatnimi wydarzeniami w Polsce, związanymi z tematami dotyczącymi osób homoseksualnych i innych mniejszości seksualnych, podnoszonymi w kampanii wyborczej, należy zaproponować przyjęcie pewnego minimalnego kompromisu, aby zaprowadzić ład społeczny i wzajemny szacunek w tym przedmiocie na najbliższe lata. Kompromis dotyczy relacji ludzi/osób LGBT z resztą społeczeństwa i państwem. Dotyczy też, szerzej, relacji przede wszystkim między prawem i seksem. Zwróćmy uwagę, że nazywa się obecnie osoby nieheteroseksualne „osobami LGBT” czy „LGBT”, ale nie wiemy, czy każdy np. homoseksualista akceptuje tę nazwę albo ruch i organizacje LGBT. Niemniej, mówimy poniżej zamiennie o osobach homoseksualnych, osobach LGBT, osobach nieheteroseksualnych, choć np. zakres tej pierwszej nazwy jest nieco węższy.

Na początku trzeba wyjaśnić, że każdy człowiek ma godność. Homoseksualiści byli, są i będą. Mają godność, bo są ludźmi. To tacy sami polscy obywatele jak inni. Ponadto, nie każda osoba homoseksualna jest członkiem (legalnej) organizacji zrzeszającej osoby homoseksualne. Nie każda taka osoba jest aktywistą organizacji. Nie każda taka osoba identyfikuje się z postulatami takich organizacji, np. z ideą małżeństw osób tej samej płci, adopcją dzieci przez pary homoseksualne, wizytami przedstawicieli organizacji LGBT w przedszkolach, etc. Nie każda taka osoba jest naga na paradach równości. Nie każdej takiej osobie mogą podobać się parady równości z nagimi mężczyznami czy demonstracje albo happeningi przed kościołami albo w święta religijne. Tym bardziej nie będzie to podobać się, w dużej części, większości heteroseksualnej czy chrześcijańskiej. Niemniej, jakieś ramy współpracy w imię szacunku i ładu trzeba ustalić.

Nie da się stworzyć fikcji, że nie ma osób homoseksualnych czy ludzi LGBT. Zawsze są jakieś relacje między takimi osobami a resztą społeczeństwa. Zawsze tak było z tymi relacjami: czy to było uregulowane zwyczajowo, czy to prawnie. Zawsze były jakieś reguły. Było tak w całej historii świata, we wszelkich kulturach, państwach, społeczeństwach. Przykładowo, Polska była jednym z pierwszych krajów na świecie, który zniósł penalizację aktów homoseksualnych (tzw. kodeks Makarewicza z 1932 r.). Hitler zaś wysyłał homoseksualistów do obozów śmierci. Obecnie część krajów zachodnich uznaje małżeństwa osób tej samej płci (same-sex marriage).

Normy, o których będzie mowa poniżej, nie dotyczą tylko osób homoseksualnych czy mniejszości seksualnych i ich zachowań, ale są ujęte szerzej. Dotyczą też kwestii takich, jak prawo i seks, prawo i edukacja, prawo i religia. Są to kwestie powiązane.

Oto są punkty tego kompromisu. Jest to zbiór norm z przykładami. Wiele z nich jest już w polskim porządku prawnym. Wiele jest roboczych, ale ich idea jest raczej klarowna. Oto one:

  1. Nikt nie może dyskryminować osób ze względu na ich orientację seksualną, w tym homoseksualną czy mniejszościową seksualnie.

Dotyczy to np. pracy, funkcji zawodowych, sfery publicznej, etc.

  1. Obywatele polscy (i wszelkie osoby), którzy są osobami nieheteroseksualnymi, np. geje, lesbijki, mają taką samą godność i są równi w godności, której nikt nie może ograniczyć prawem.
  2. Małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny.

Taka jest tradycja. Takie jest prawo rzymskie. Takie są polskie zwyczaje.

  1. Ewentualny projekt dotyczący związków partnerskich dwóch osób, niezależnie od płci, może być przyjęty tylko w drodze referendum przy udziale minimum 50% wyborców.

W przypadku prac sejmowych taki projekt może być poddany pod głosowanie, jeśli co najmniej 70% społeczeństwa w solidnym badaniu CBOS popiera wniosek.

  1. Adopcja dzieci jest dopuszczalna przez małżeństwa i w wyjątkowych przypadkach przez pojedyncze osoby bez względu na orientację seksualną (w żadnym przypadku nie przez osobę o nawet najmniejszych skłonnościach do przemocy, przemocy seksualnej czy pedofilii).
  2. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami.
  3. Państwo zapewnia edukację szkolną, która wspiera także szacunek dla drugiej osoby, w tym ludzi LGBT. Edukacja szanuje zasady ustroju i prawa.
  4. Każda osoba, także np. gej, ma prawo do poszanowania swego życia prywatnego.

Nikt nie może wtrącać się w życie prywatne takiej osoby, jeśli ona nie krzywdzi innych i nie popełnia przestępstwa czy wykroczenia. Dotyczy to np. relacji prywatnych, w tym odbywających się za zgodą aktów seksualnych między osobami dorosłymi.

  1. Prywatny seks homoseksualny nie jest zakazany.
  2. Seks publiczny jest zakazany.
  3. Sadomasochizm zarówno heteroseksualny, jak i homoseksualny jest zakazany (cel zakazu to ochrona społeczeństwa).
  4. Faktyczne konkubinaty, tak heteroseksualne, jak i homoseksualne, są dozwolone. W świetle prawa socjalnego i prawa najmu mogą być uznawane za związki równe małżeństwom, jeśli są trwałe.
  5. parady równości z udziałem nagich czy pół nagich mężczyzn czy takowych kobiet są zakazane i powinny być rozwiązywane.

Państwo stosuje wysokie sankcje finansowe za takie zachowania w sferze publicznej.

  1. Jakakolwiek demoralizacja seksualna – jak np. zachęcanie do seksu, pokazywanie pornografii, molestowanie – dzieci, młodzieży czy innych osób jest surowo karana.

Osoby demoralizujące są karane więzieniem, pracą społeczną i wysokimi grzywnami oraz poddane leczeniu specjalistycznemu, w tym terapii. Osoby, które są zagrożeniem dla społeczeństwa, np. niekontrolujący się pedofile, są izolowani w zakładach dożywotnio. O wszystkim decyduje sąd w trybie pilnym.

  1. Aktywiści z organizacji LGBT nie mogą prowadzić dodatkowych zajęć z dziećmi w przedszkolach i szkołach.
  2. Polityk, który atakuje świadomie grupę mniejszości seksualnych i narusza godność tych ludzi, powinien być usunięty i z partii politycznej, i z urzędu w państwie.

Dotyczy to prezydenta, premiera, ministra, posła, etc. Osoby publiczne nie mogą naruszać godności ludzi LGBT (np. mówić, że one nie ludźmi) pod groźbą usunięcia z funkcji opłacanej przez państwo czy daną instytucję prywatną.

  1. Merytoryczna krytyka programów organizacji/opinii ludzi LGBT nie jest jednak naruszeniem godności ludzi LGBT. Cytowanie Biblii nie jest także takim naruszeniem (choć powinno być wsparte cytowaniem Katechizmu).
  2. Mniejszość nie ma prawa narzucać rozwiązań większości, ale większość musi szanować mniejszość, a nade wszystko godność ludzką.
  3. Kościół katolicki mocniej w swoim nauczaniu musi podkreślać personalizm chrześcijański i szacunek dla ludzi homoseksualnych czy ludzi LGBT.

Zobowiązuje się moralnie do tego przed państwem i obywatelami.

  1. Zakazany jest obrażający, poniżający język wobec gejów i innych ludzi LGBT.

Dotyczy to języka wszystkich obywateli i każdego w Polsce.

  1. Zakazane są prowokacje czy demonstracje albo happeningi gejów i ludzi LGBT w święta religijne (jak Boże Ciało) czy w miejscach kultu (jak w katedrze czy obok niej).
  2. Zakazane jest wyśmiewanie religii i uderzanie w uczucia religijne.

Dotyczy to zwłaszcza chrześcijaństwa, a przede wszystkim katolicyzmu.

  1. Należy promować język dialogu i wzajemnego szacunku w edukacji w przedszkolach, szkołach i na uczelniach.
  2. Należy zwiększyć liczbę psychologów pracujących z dziećmi i młodzieżą, które mają poważny problem z własną seksualnością, w tym zwłaszcza z orientacją seksualną.
  3. Edukacja na temat biologii człowieka, rozmnażania się ludzi i wychowania w rodzinie jest poważnym przedmiotem.

Państwo powinno popierać w edukacji idee takie, jak odpowiedzialne i stabilne relacje i zachowania seksualne oraz stabilne rodziny, zwłaszcza małżeństwa. Powinno popierać, jeśli konieczne i wskazane w edukacji, raczej antykoncepcję czy adopcję niż aborcję.

  1. Zmiany płci powinny być dopuszczalne w sytuacjach wyjątkowych.
  2. Teza, że płeć jest wyborem, a nie wynika z biologii, powinna być odrzucona w edukacji.
  3. Państwo poprzez kampanie społeczne powinno promować ideę równości małżonków, a także równości w godności wszystkich ludzi.

Umiarkowany feminizm powinien być wspierany, tj. kobiety nie są tylko od rodzenia dzieci i spraw domowych. Pozytywny przekaz dotyczący osób LGBT i ich codziennego życia także powinien być wzięty pod uwagę.

  1. Reklamy odwołujące się do seksu są zakazane.
  2. Państwo podejmie się zdecydowanych śledztw w sprawie pedofilii, w tym homoseksualnej, wśród duchownych i wśród innych grup zawodowych mających kontakt z dziećmi i młodzieżą.

Chodzi np. o nauczycieli, wychowawców, artystów, etc.

  1. Dozwolone jest istnienie klubów czy innych przestrzeni dla, co do zasady, osób LGBT.

Osoby te mają takie same wolności konstytucyjne, w tym do ekspresji czy zgromadzenia, jak inni obywatele.

  1. Nikt nie może być wykluczony z danego miejsca, np. restauracji, ze względu na orientację seksualną.
  2. Przy czym, wyzywające zachowania seksualne wszelkiego rodzaju w miejscu publicznym (ale i prowokacyjny wygląd odnoszący się do seksu) są nieobyczajnym występkiem w świetle prawa wykroczeń czy nawet przestępstwem.
  3. Seksualność jest sferą prywatną.

Kwestia ta nie dotyczy względnej nagości na plażach czy basenach.

  1. Przedsiębiorcy mogą odmówić wykonania usługi zleconej przez osoby czy organizacje LGBT, jeśli jej treść godzi w wiarę czy moralność danego przedsiębiorcy, który działałby wbrew sumieniu.

Dotyczy to np. drukarza, piekarza, etc. (Nie dotyczy np. hotelarza, który nie ma prawa pytać się o orientację seksualną.) Odmowa musi być jednak podana życzliwie.

  1. Osoby LGBT, zwłaszcza aktywiści organizacji, zachowują szacunek dla heteroseksualnej większości.

Mowa o np. „heretykach” (osobach heteroseksualnych) jest niedopuszczalna i będzie surowo karana finansowo.

  1. Obowiązuje zasada powszechnej życzliwości.

Jeden drugiemu nie jest wilkiem. A komu zdarza się być wilkiem, jest upominany pilnie albo karany. A kto jest np. pedofilem, ten jest karany bardzo pilnie i izolowany. Agresorzy słowni wobec mniejszości czy większości seksualnych są usuwani z urzędów. Wszelcy agresorzy łamiący zasady są karani. Kary są wydawane przez mądrych sędziów, którzy zachowują rozsądek. Nad jednolitością orzecznictwa czuwa naczelny sędzia prawa i moralności (jest to wybitny prawnik, mądry, racjonalny, w wieku co najmniej lat 60).

  1. Państwo dba o moralność publiczną i penalizuje akty przeciw naturze, takie jak zoofilia, nekrofilia i inne tego typu dewiacje.

Wydaje się, że kompromis, a de facto ta propozycja kompromisu, może być przyjęty pragmatycznie zarówno przez środowiska moralnie konserwatywne, jak i liberalne. Powinien być interpretowany czy dyskutowany uczciwie, rzetelnie, bez kpin, emocji czy zacietrzewienia. Trzeba brać pod uwagę dobre intencje piszącego i interpretować punkty uczciwie. Argumenty i postulaty – czy to tradycjonalistyczne, konserwatywne, czy to progresywne, liberalne – są tutaj zrównoważone. W tym pragmatycznym kompromisie jest wzięty pod uwagę także ustrój państwa oraz podziały polityczne i poglądy obyczajowe społeczeństwa. Pragmatyczny kompromis jest oparty na rozumie, nie religii czy ideologii. W ten sposób może być przyjęty przez ludzi rozsądnych różnej proweniencji politycznej, moralnej, etc. Nigdy nie jest tak, że wszyscy są zadowoleni z danego układu czy umowy. Zawsze ktoś będzie niezadowolony. Strony często negocjują i ustępują w jakimś punkcie, ale zawarty układ działa. Na tym polega pragmatyzm.

Po 25 latach może nastąpić rewizja zaproponowanego kompromisu. Taki okres zapewnia stabilność reguł. Stabilne reguły i instytucje oparte na układzie cieszą się, z zasady, autorytetem.

Jest to kompromis bardziej konserwatywny niż liberalny, ale jest adekwatny dla społeczeństwa polskiego. Prawo musi uwzględniać tradycję i obyczaje, w tym praktykę obyczajową, danego społeczeństwa. Pisali o tym już i Hume, i Monteskiusz. Wiedzą o tym antropolodzy czy etnografowie.

Celem tego kompromisu elgebetowego jest zapewnienie ładu społecznego, spokoju publicznego i integracji społeczeństwa z jednej strony oraz poszanowanie ludzkiej wolności, prywatności i odmienności z drugiej strony. Nade wszystko jednak idzie o ład społeczny, tj. pokojowe współżycie i zbliżanie się do harmonii społecznej. Inna opcja/alternatywa to chyba tylko rewolucja i walka grup albo zamordyzm i faszyzm, albo coś pomiędzy.

Zatem, wybierajmy, jak ma być w nieidealnym (i subiektywnie, i obiektywnie) świecie. Lepszy taki układ i jasne reguły czy to, co jest teraz (niejasny, szarpany system)?

Dawid Bunikowski

16 i 17 czerwca 2020 r., Karelia Płn.

[Głosów: 17   Average: 1.8/5]
Facebook

6 thoughts on “Bunikowski: O ludziach LGBT, postulatach ich organizacji i społeczeństwie. Pragmatyczny kompromis dla Polski”

  1. Autor troche sie zagalopowal. Homoseksualizm jest zboczeniem seksualnym tak samo jak pedofilia, nekrofilia i caly czereg innych. Wszystkie te zboczenia sa wynikiem zaburzen psychicznych ktore mozna a nawet nalezy leczyc ! Jesli zas jakis pan i jakas pani chca zyc razem bez slubu koscielnego zawsze moga podpisac odpowiedni papier w USC. Nie potrzebujemy zadnych innych regulacji prawnych ! Widac ze proppaganda LGBT zbiera zniwo nawet na tzw. konserwatywnej stronie, a fe !!!

  2. Szanowny Panie,

    Co panu zrobili sadyści-masochiści, że chce ich Pan prześladować? Kiedy w ogóle zaczyna się sado-maso? Od ciągnięcia za włosy? Drapania? Gryzienia? Chłostania? Łaskotania? Czytał Pan w ogóle Kamasutrę?

    łączę wyrazy uszanowania,

  3. A ja bym problem związków partnerskich rozwiązałbym inaczej… Wyszedłbym, że od założenia, że związki takowe mogą choć nie muszą mieć charakter seksualny. Wtedy mogą go tworzyć dowolne liczby ludzi w dowolnych konfiguracjach. Należy też się przyjrzeć uprawnieniom przypisane rodzinie. Należy je rozdzielić na te wspierające jej szczególną rolę i przypisać tylko jej, a resztę przenieść do związku partnerskiego i uznać rodzinę za jej wyjątkowy przypadek.

    1. Nikt jednak tego nie żąda, bo tak na prawdę, chodzi o afirmację homoseksualizmu przez państwo, a nie o żadne “odwiedziny w szpitalach” (które już dawno są, o czym wie każdy, kto zapisywał się do przychodni).

      1. Prawo do odwiedzin to pikuś, spróbuj oddać narząd np. dowódcy… będziesz musiał latać po komisjach i udawadniać, że wasze więzy są na tyle bliskie, że na to zasługujecie. To, że jeden poszedłby za drugim w ogień może się okazać za mało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *