“Demony zagłady”

Sławomir M. Kozak, Demony zagłady, Oficyna „Aurora”, Warszawa 2009, ss. 376

            Sławomir M. Kozak w swej demaskatorskiej książce pod tytułem „Demony zagłady” daje wyraz skrupulatnemu poszukiwaniu prawdy. Pragnie dowiedzieć się jaki był tak naprawdę przebieg wydarzeń z 11 września 2001 roku w Ameryce, dlaczego następuje ożywienie w przemyśle farmaceutycznym. Dowody, których dostarcza są wiarygodne i każą wątpić w przekaz medialny. Otóż autor dokonał rzetelnej i pogłębionej analizy wypadków między innymi z perspektywy kontrolera ruchu lotniczego, uzyskując zdumiewające efekty. Warto poświęcić nieco uwagi, by się w nie zagłębić – uznanie dla dociekliwości i zaskoczenie gwarantowane.

            Do publikacji zostały dołączone dwa bardzo dobre filmy: „Atak na Pentagon” przedstawiający niesłychanie ciekawą analizę oficjalnej wersji o uderzeniu samolotem B757, rejs AAl77 w budynek Pentagonu. W ramach bonusu dołączono do niego film pod tytułem „Północna ścieżka”. Zawiera on prezentację precyzyjnych obliczeń wszelkich wysuwanych podejść do zagadnienia. Drugi, stanowiący dla poprzednich świetne uzupełnienie, film – „National Security Alert” – jest przejawem śledztwa, które doprowadziło do istotnych wniosków w kwestii uderzenia w budynek Pentagonu jako manipulacji. Jego walorem są odniesienia do zeznań jedynego świadka wydarzenia.

            Na kartach książki czytelnik znajdzie także wyraz próby dążenia do uzyskania jak najpełniejszego spojrzenia na używanie broni biologicznej jako środka wpływu na ludność cywilną. Szokujące są również doniesienia o więzieniu przeciwników politycznych. Czytelnik nie tylko pozna kulisy spraw przemilczanych przez środki masowego przekazu, ale dowie się dlaczego wciąż nie jest o nich głośno. Sławomir M. Kozak wskazuje na przykład: „Dezinformacją najbardziej znaną, bo oficjalną, jest z pewnością raport tak zwanej Komisji 9/11. Są jednak bardziej subtelne, których nie można nie dostrzegać. I nie wolno również nie doceniać ich destrukcyjnego wpływu na cały ruch poszukiwaczy prawdy o 9/11. W grupie krytykującej zwolenników teorii no planes są bowiem ludzie, których bezstronność także trudno jednoznacznie potwierdzić…”. Autor bardzo wyraźnie szkicuje zagrożenia nie tylko dla bezpieczeństwa narodowego lub Amerykanów, ale dla każdego z nas. Jego perspektywa – przede wszystkim Polaka – co jest rzadkością, jest niesłychanie cenna dla polskiego czytelnika. To w większości warte uwagi przestrogi dotyczące na przykład wyrafinowanych sposobów śledzenia naszej działalności w Internecie przez… No właśnie – warto, by czytelnik sam się tego dowiedział z tej rewelacyjnej publikacji.

            W związku ze współpracą służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych z prywatnymi przedsiębiorstwami i korporacjami ma co roku miejsce wiele nieprawidłowości. Sławomir M. Kozak odkrywa je, przywiązując szczególną wagę do tych wynikających z lobbowania ustaw czy handlowania bronią. Demaskuje również znaczenie manewrów wojennych, które początkowo były przykrywką innych działań, by ostatecznie stać się elementem zamachów z 11 września 2001 roku. Wymienia konkretne kroki rządu podejmowane w celu eliminacji grup społecznych, które były na tropie odnalezienia odpowiedzi na zagadki tego pamiętnego dnia. Ukazuje jego działania zmierzające do zatarcia śladów po osobach za jego konsekwencje odpowiedzialnych. Zdradza poszlaki wiodące do barbarzyńców XXI wieku.

            Sławomir M. Kozak w sposób śmiały, ale i bardzo dobrze przemyślany oburzył na kartach swej książki wiele mitów narosłych wokół katastrofy. Odrzucił część teorii spiskowych, świetnie argumentując swoje poglądy. Zwrócił przy tym uwagę na „demony zagłady”, które od dłuższego czasu zbliżają się ku człowiekowi. Czy wszyscy uświadamiają sobie wszak przyczyny szumu medialnego dotyczącego żywności i leków? Jeśli nie, warto sięgnąć po książkę „Demony zagłady”.

            Publikacja Sławomira M. Kozaka pod tytułem „Demony zagłady” pokazuje jak bardzo zamazany obraz rzeczywistości mają ludzie z uwagi na działanie środków masowego przekazu i instytucji państwowych. Każda z instytucji ma swój ukryty cel, do którego zmierza, by zrealizować własny interes. Książka ta pozwala tak patrzeć na przekaz medialny, by zrozumieć docierające do nas sygnały, intepretować powstający szum. A przede wszystkim – być bardziej świadomymi odbiorcami. To warte polecenia dzieło wszystkim, którzy nie chcą być tylko nieświadomymi niczego trybikami maszyn.

Krzysztof Wróblewski

Książka jest dostępna na stronie Oficyny “Aurora”: http://www.oficyna-aurora.pl/index.php?a=ebooki&c=12

a.me.

Facebook
[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *