Depardieu Eurazjatą?

Gwiazdor nie krył oburzenia wprowadzeniem 75-procentowej stawki podatku dochodowego dla osób o największych dochodach, co forsowała administracja prezydenta François Hollande’a. I chociaż Rada Konstytucyjna Republiki zakwestionowała plany skoku na kasę najbogatszych Francuzów – Depardieu pozostał niewzruszony stwierdzając, że ma dość politycznych gierek własnym, ciężko zapracowanym majątkiem. Jeszcze w ubiegłym roku aktor wyjechał do Belgii, podobno rozważał przeniesienie się do któregoś z rajów podatkowych, lub nawet Czarnogóry, a wreszcie nawiązał kontrakt z władzami rosyjskimi. Prezydent Putin skwapliwie wykorzystał okazję w sytuacji, gdy Depardieu cieszy się nie tylko wielką popularnością w samej Rosji, ale swym krokiem uwiarygadnia politykę Federacji, w szczególności na polu gospodarki.

Z punktu widzenia Kremla przekaz jest jasny: z Rosji uciekają oligarchowie, oskarżani o korupcję i udział w złodziejskiej prywatyzacji, dzięki czemu sytuacja gospodarcza Federacji ulega poprawie. Napływać mogą więc do niej bogacze z padającego pod ciężarem kryzysu Zachodu, nie chcący znosić fiskalnego ucisku i tamtejszej chwiejności politycznej. PR-owski wymiar takiej wymiany – wydaje się oczywisty.

(karo)

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.