Dziś wieczorem finał Ligi Europejskiej

W finale rozgrywanym w Bukareszcie zmierzą się dzisiaj dwie drużyny z Półwyspu Iberyjskiego Atletico Madryt z Athletic Bilbao. Dodatkowe emocje gwarantuje nie tylko, to że na szczycie rozgrywek spotykają się drużyny z jednego kraju, lecz także wymiar polityczny tego co dzieje się na trybunach obu klubów. Fani Athletic Bilbao od lat kroczą w awangardzie lewackiego postępu na stadionach, zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja w klubie z Madrytu, gdzie n trybuny zagląda wielu hiszpańskich nacjonalistów. W takiej sytuacji wybór za którą drużynę trzymać kciuki pozostaje jednoznaczny…

Przemysław Gołębiowski
a.me.
Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Dziś wieczorem finał Ligi Europejskiej”

  1. Oczywiście fakt, że za klub z Bilbao modlą się katolickie siostry z pobliskiego zakonu sprytnie przemilczeliście. A jak autor nie wiedział, to mógł choć odrobinę poszukać, bo o tym było ostatnio głośno w związku z dobrymi wynikami tej drużyny. Do tego widać, że autor chyba średnio interesuje się piłką skoro twierdzi, że w Hiszpanii na trybunach widać mocne przejawy ideologii – kiedyś owszem, ale teraz to zwykli ultrasi i rodziny z dzieciakami. To nie Włochy, gdzie Livorno i Lazio drą koty. Do tego dochodzi kwestia tego, jak postrzega się sam sport – jeśli któraś drużyna gra ładnie, to należy się do tego odnieść. Jak tak dalej będzie wyglądał futbolowy kącik sportowy na tym portalu, to już zacieram ręce na informacje z angielskiej ligi, którą uwielbiam i oglądam od lat. Pewnie ciekawych rzeczy się dowiem.

  2. Z jednej strony apele o to, aby nie mieszać sportu z polityką przy okazji prób odbierania Białorusi organizacji MŚ w hokeju, a z drugiej ten durny news. Poza tym na portalu zaczyna być promowana jakaś dziwna międzynarodówka nacjonalistyczna. Pan Rękas już kiedyś wypowiadał się na temat schizofremiczności tej postawy.

  3. Brawo, Panie Przemku.Dopiero 2 godz. temu co sie Panski dzial zaczal, a juz sa niezadowoleni. Chyba Panska mlodziutka rubryka pobila wszelkie rekordy na portalu od momentu jego zalozenia.

  4. Panie Ratnik, chyba Pan zapomniał, że już kilka tygodni temu pojawiła się na tym portalu sportowa informacja (dotyczyła boksu z tego co pamiętam), więc chyba wątpliwa jest informacja, jakoby ten dział miał zaledwie 2 godziny. Tak czy siak – miło byłoby mieć pojęcie o czymś, o czym się pisze. No chyba, że temu portalowi zaczęła przyświecać myśl S. Tyma – „nie mam o tym zielonego pojęcia, tym chętniej się wypowiem”.

  5. @Marcin Sułkowski dziękuję za uwagi. Jednak nie ma Pan racji, to że siostry modlą się za klub z Bilbao, to bardzo ładnie, nie zmienia to faktu, że na tamtejszych trybunach jest bardzo lewacko. Przy okazji, chciałbym przypomnieć, że podczas hiszpańskiej wojny domowej Msze Św. mogły odbywać się normalnie tylko w Kraju Basków, co w niczym nie zmienia faktu, że jednak Republika księży gdzie indziej mordowała. Jeśli uważnie oglądał Pan to spotkanie, zwracając uwagę na trybuny to zapewne zauważył Pan jedną z baskijskich flag, gdzie herb klubu był wpisany w czerwona gwiazdę, z kolei Atletico Madryt wywiesiło flagę z krzyżem karlistowskim. Do którego z tych symboli Panu bliżej? Oczywiście, Hiszpania to nie Włochy, zresztą może kiedyś wyjaśnię dokładnie, czemu ruch kibicowski wygląda odmiennie w obu krajach (jest to też powiązane stricte z polityką), niemniej przy niektórych zbliżeniach na trybuny widać było, że nie do końca ta publiczność jest taka cukierkowo-rodzinna;) Odnośnie piłki w dziale sportowym, za dużo jej tu nie będzie, redakcja foruje bardziej sporty walki:) Pozdrawiam

  6. @Przemysław Gołębiowski rozciąganie poglądów manifestownych przez Herri Norte Taldea, czy inne grupy kibicowskie, na wszystkich fanów jest chyba lekkim nadużyciem? Jednak załóżmy na chwilę, że wszyscy fani Athletic to forpoczta lewctwa na stadionach, jakie to ma znaczenie? O ile dobrze pamiętam to kibicuje się klubowi, nie jego ultrasom, chyba że mowa tu nie o Lidze Europejskiej, a o europejskiej lidze chuliganów… (na wszelki wypadek zaznaczam że nie stawiam znaku równości pomiędzy ultras a chuligan). Tak na marginesie, nacjonalistycznym ultrasom z Madrytu, z tej „Atletycznej” strony nie przeszkadza zgoda z ultrasami Ruchem Chrzów którym z polskim nacjonalizmem nie po drodze. Warto odnotować że to klub z Kraju Basków jest wierny swojej tradycji kontraktowania jedynie piłkarzy wychowanych w regionie, co jest coraz rzadszym podejściem, jakże odmiennym od forowanego „modern football”.

  7. Athletic ma drużynę złożoną z samych Basków, co w czasach, gdy w innych klubach zawodnicy nie mają innej motywacji do gry niż pieniądze, powinno mieć jakieś znaczenie przy wyborze komu się kibicuje. Poza tym Atletico z Madrytu był przed II wojną światową założony właśnie jako filia klubu z Bilbao. Przez to oba kluby mają takie same koszulki pasiaste (biało-czerwone), różnią się tylko kolorem spodenek i getrów (mówię o głównych strojach, nie o wyjazdowych). Kibice obu klubów również nie prowadzą żadnych walki, więc wczorajszy mecz był rywalizacją rodzinną. Dla mnie było wszystko jedno kto wygra, obu klubom życzę w Hiszpanii jak najlepiej.

  8. Ja bym tutaj przyznał rację Panu Przemysławowi. Kraj Basków, który jeszcze w XIX wieku słynął z konserwatyzmu (podobnie jak katalonia), od początku XX wieku coraz bardziej lewaczał. Mimo tych mszy podczas wojny domowej itp, to jednak większość Basków walczyła po stronie Republiki. Po wojnie też Baskonia nie pałała miłością do reżimu narodowego. Warto dodać, że oba kluby z Madrytu są po prawej stronie i realowska Ultra Sur też zawsze wywiesza ciekawe transparenty, a za czasów, gdy w Realu grał jeszcze Raul, to nawet klub udostępniał im pomieszczenia na sprzęt do opraw meczowych, a kapitan zawsze witał się z Ultrasami przed meczem. Jest to dość ciekawe, gdyż w europejskim futbolu zazwyczaj dwa kluby z dużego miasta mają odmiennych ideowo kibiców – patrz Inter Milan czy Roma Lazio.

  9. @Przemysław Gołębiowski – flagi w poszczególnych sektorach nie świadczą ani o poglądach wszystkich kibiców, ani o podejściu samego klubu do ideologii. Na chwilę obecną jeśli chodzi o piłkę, trenerem jest Marcelo Bielsa, który jest katolem i jednym z niewielu trenerów, który nie robi z siebie medialnej małpy czy showman’a, co powinniśmy docenić. Do tego kibice Bilbao znani są z niesamowitego dopingu sportowego (ich przyśpiewki nie mają zbyt wiele wspólnego z jakąkolwiek ideologią). Osobiście byłem pod wrażeniem niesamowitego dopingu jak oglądałem mecz Manchesteru United, któremu kibicuję z Athletic Bilbao. I nie zauważyłem tam ani flag ani transparentów czy to z jednej czy drugiej strony idei. Możliwe, że zniknęły w tłumie zwyczajnych kibiców, którzy przyszli na mecz. Należy przecież pamiętać, że finał LE odbywał się nie w Hiszpanii, a w Rumunii, więc pojechali tam najbardziej zagorzali kibice (pewnie także i fanatycy ideowi), którzy jednak w meczach na St. Memes nikną w tłumie. Co do sportów walki – w sobotę będziemy mieli swoje niby-MMA w postaci KSW. Rozumiem, że mogę liczyć na relację 😛 A jeśli ma być tutaj faktycznie coś z tej tematyki, to fajnie byłoby napisać o galach typu Bellator czy UFC, gdzie walczą nawet Polacy. Można o prześledzić na stronie sherdog.

  10. Stadion jest od tego, by kibicować swojej ulubionej drużynie, a nie od tego, by uprawiać tam politykę czy szerzyć ideologie. Podniesiona kwestia jest kompletnie nonsensowna i groteskowa. Mało mnie obchodzi, gdzie jest więcej lewaków. Przecież większość kibiców to hołota, a fakt, iż kultura stadionowa to kultura niska nie może być powodem, dla którego miałbym swoje piłkarskie sympatie ustalać w oparciu o poglądy większości kibiców.

  11. @Jago „Stadion jest od tego, by kibicować swojej ulubionej drużynie, a nie od tego, by uprawiać tam politykę czy szerzyć ideologie.”- To mi przypomina opinie, ze wojsko musi byc apolityczne 🙂

  12. Panie Ratnik, obawiam się, że porównał Pan pralkę i lodówkę… Wydaje mi się, że należy wziąć pod uwagę, że jednak tutaj są obie strony medalu – pewnie nam odpowiadałoby, gdyby na stadionach szerzono ideologię konserwatywną i katolicką, ale lewactwo też może się zagnieździć (proszę sobie na youtube zobaczyć co się dzieje na stadionie Livorno – to jest tragedia), więc lepiej tego unikać akurat w dziedzinie sportu.

  13. @ A. Ratnik, bo takie być powinno. A co do „prawicy” na stadionach, to warto mieć świadomość tego, że to zwykle prawica w najgorszym wydaniu – to często łysa, faszyzująca, neonazistowska swołocz, która swoim hajlowaniem kala polski nacjonalizm i tak naprawdę go niszczy, a nie wzmacnia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.