Ewa Bagłaj, “Prymuska”

Ewa Bagłaj, Prymuska, Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2013, ss. 222

            „Bo przecież, żeby kogoś trzymać za rękę, trzeba najpierw swoją dłoń otworzyć” – to jedno z ważnych przesłań, skrzydlatych słów, które odnajdzie czytelnik na kartach wciągającej, a przy tym najnowszej powieści Ewy Bagłaj – polskiej pisarki, autorki książek dla młodzieży i biografii, dziennikarki, pod tytułem „Prymuska”. Książka ta stanowi kontynuację „Broszki” oraz „Dublerki”, które zdobyły aprobatę nie tylko nastoletnich czytelników. Są to wszak dzieła inne, aniżeli te, z którymi mamy ostatnio do czynienia na polskim rynku wydawniczym. Nie ma w nich miejsca dla bezpruderyjnych scen ani tego, co demoralizuje współczesną młodzież. Są one warte polecenia, z uwagi na to, że stanowią hołd złożony wartościom, które są ważne w życiu człowieka, takim jak: miłość do bliźniego, przyjaźń, zaufanie, wiara. Jednocześnie niosą ze sobą nadzieję na to, że warto być w życiu prawym, dobro zostanie kiedyś wynagrodzone i nie warto sprzeniewierzyć się panującej modzie. Jeśli chcą Państwo podarować swojej pociesze wartościową książkę – nie zawiodą się na „Prymusce”.

            Tak jak w poprzednich książkach Ewy Bagłaj, tak i tym razem motywem przewodnim opowieści są…konie. To rys charakterystyczny dla twórczości tej pisarki. Choć z pozoru może wydawać się zaskakujący, tak naprawdę zawsze jest pretekstem do opowiedzenia ciekawej i nowatorskiej opowieści. Nie inaczej stało się tym razem. Autorka wszak nie kopiuje wątków, sytuacji czy też postaci z innych dzieł. Wręcz przeciwnie – wszystko misternie sama tworzy, czyniąc swoje opowieści oryginalnymi i pozytywnie wyróżniającymi się wśród innych książek dla młodzieży dostępnych na naszym rynku wydawniczym.

            Główna bohaterka powieści – Broszka – zostaje wolontariuszką na obozie dla osób niepełnosprawnych. Tym samym urzeczywistnia się jej największe marzenie – niesienia pomocy innym ludziom. Wolontariat nie jest jednak dokładnie taki, o jakim śniła. Świat wyobrażony czasem boleśnie weryfikuje codzienność. Przed młodą dziewczyną pojawia się świadomość utraconych szans, wydaje się ona coraz bardziej rozczarowana – zarówno pracą z fundacyjnymi końmi, które wymagają terapii, a wobec których miała wielkie oczekiwania, jak i ludźmi wymagającymi zajęć z hipoterapii. Relacja z tej ciężkiej pracy jest pouczającym i cennym świadectwem zmagania się ze swoimi słabościami oraz dążenia ku celom wyższym w imię idei. Niezwykle piękne i ciekawe są na przykład rozważania nad źródłami ludzkiej cierpliwości, które przedstawia narratorka.

            Wyjazd na obóz to także dla Broszki pierwszy wspólny wyjazd z jej chłopakiem – Kubą. Rzeczywistość sprawiła, że wbrew oczekiwaniom nie przypomina on nawet tego ze snów. Trudno wszak wszystko pogodzić – miłość, pracę, chęć niesienia innym pomocy i ulgi takiej, na jaką zasługują. To świetne studium dokonywania wyborów przez młodych ludzi – takich, przed którymi nieustannie stajemy. Żeby jeszcze tego było mało, w fabułę niejako wplątała się tytułowa „Prymuska” swoim przyjazdem do miejsca, w którym wakacje spędza Broszka.

            Prymuska to dziewczyna idealna – piękna, uzdolniona, mądra, bogata. Mąci ona spokój obozowiczów. Jej przybycie pociąga za sobą wiele konsekwencji. Od tego momentu książkę tę czyta się niczym thriller. Ogromna ilość zwrotów akcji oraz pojawiających się i długo niedających czytelnikowi spokoju sekretów sprawiają, że cały czas trzyma ona w napięciu. Wszystkie postacie są bardzo dobrze naszkicowane, ich profile psychologiczne ciekawe – komuż wszak nie zaimponuje pracowita, cierpliwa i dobra pani Olga?

            Powieść nie tylko dla młodzieży autorstwa Ewy Bagłaj, pod tytułem „Prymuska” to pogłębione studium dorastania młodej dziewczyny, zdobywania doświadczenia i wiedzy o świecie, uczenia się dokonywania nie zawsze prostych wyborów. To także historia o tym, że trzeba nauczyć się żyć z innymi ludźmi w zgodzie z wartościami. Warto tę książkę polecić wszystkim czytelnikom ceniącym dobrą, polską literaturę umieszczoną w faktycznie polskich realiach. Wciąga i wzmaga apetyt na kolejną część historii Broszki.

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa MUZA SA: http://www.muzaklub.com/p232,prymuska-ewa-baglaj.html

Zofia Barcińska

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Ewa Bagłaj, “Prymuska””

  1. “Tak jak w poprzednich książkach Ewy Bagłaj, tak i tym razem motywem przewodnim opowieści są…konie. To rys charakterystyczny dla twórczości tej pisarki. Choć z pozoru może wydawać się zaskakujący, tak naprawdę zawsze jest pretekstem do opowiedzenia ciekawej i nowatorskiej opowieści. ” W pełni się z tym zgadzam, miałam to samo wrażenie przy Dublerce. Jako że za końmi jakoś szczególnie nie wariuje, a młodzieżą też już nie jestem, zaczęłam ją czytać trochę dla sprawdzenia, co się tak podoba mojej córce, wtedy dwunastolatce. I rzeczywiście, jak to się mówi, utonęłam w lekturze. Niby to jest o tych koniach, niby lekko napisana, niby wątek sensacyjny itp., ale przy okazji mimochodem świetne obserwacje dotyczące świata mediów i ich wiarygodności, światka filmowego itp. rzeczy, które nieraz bezkrytycznie nasze dzieci wchłaniają. Taka bardzo subtelna pedagogika jest w tych książkach, a wcale jej na pierwszy rzut oka tak nie widać. Także sięgnę po tę nową powieść, bo jestem bardzo ciekawa, jak tym razem sprawdzą się słowa z recenzji o tym, że “wszystko misternie sama tworzy, czyniąc swoje opowieści oryginalnymi i pozytywnie wyróżniającymi się”. Również uważam, że brakuje teraz mądrych książek dla młodych ludzi, z takimi jak potrzeba wartościami, więc tym bardziej trzeba pisać o takich powieściach jak te.

  2. Znakomicie i w samą porę ta recenzja, dziękuję. Akurat mnie dyrektor szkoły prosił o rekomendację czegoś z nowości na nagrody dla nomen omen PRYMUSÓW 😉 na zakończenie roku szkolnego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *