Farmaceuci, antykoncepcja a totalitarny palikotyzm

1.Każdy człowiek ma prawo do odmowy podjęcia działania, które jego sumienie nie akceptuje. To jest wpisane w istotę naszej zachodniej cywilizacji. Jehowi mają prawo odmawiać transfuzji krwi, katolicy mają prawo odmawiać zabijania nienarodzonych, Żydzi być przymuszani do pracy w sobotę, ateiści mają prawo nie posyłać dzieci na lekcje religii, itp.

2.Państwo nie ma prawa łamać sumień obywateli w żadnej sytuacji, zwłaszcza zaś powołując się na tak wątpliwe racje jak swobodny dostęp do środków nie-leczniczych w punktach sprzedaży środków leczniczych (ratujących życie i zdrowie).

3.Nadużyciem intelektualnym graniczącym wprost z prymitywizmem jest nazywanie sprzeciwu sumienia terminem „obowiązki w pracy, które się nie podobają”. Preferencje czy upodobania (kategoria estetyczna) nie ma tu nic do rzeczy. Chodzi o moralność, a więc coś co daleko przekracza wszelkie subiektywne upodobania. Hartman doskonale to rozumie.

4.Jescze większą arogancją, nie do odróżnienia od zwykłej podłości jest proponowanie wywalania z pracy ludzi, którzy nie godzą się na powiększanie obszaru krzywdy drugiego człowieka (a chemiczna, hormonalna antykoncepcja – w ich sumieniu – krzywdę drugiego powiększa, choćby nieodwracalnie zatruwając jego organizm).

5.Postawa Hartmana, zadeklarowanego ateisty, jest kolejną zakamuflowaną wersją myślenia totalitarnego, przypominającego zachowanie nazistów i komunistów represjonujących personel medyczny, który odmawiał brania udziału np. w eksperymentach medycznych na Żydach, czy uśmiercaniu chorych psychicznie. Hartman wprawdzie nie postuluje takich „wywrotowców” karać śmiercią, ale „humanitarnie” wywalać ich z pracy. Akceptacja rozumowania Hartmana do totalitarnych rozwiązań logicznie prowadzi.

6.Warto też przypomnieć, że w Polsce apteki są w rękach prywatnych. Narzucanie farmaceutom sprzedawania środków, które z leczeniem nie mają nic wspólnego, a do tego budzą ich moralny protest, jest próbą nawrotu do praktyk totalitarnego państwa, tym razem z perspektywy reglamentowania: co komu wolno i co ma obowiązek sprzedawać.. W systemie demokratycznym każdy ma prawo do odmowy wykonania jakiegoś działania, jeśli się na nie nie zgadza.

Hartman dodaje: „od strony teoretycznej oznacza to nihilizm, immoralizm, całkowity subiektywizm, wręcz solipsyzm moralny”. Zgadzam się całkowicie: postawa Hartmana to nowa dyktatura nihilizmu (nie ma żadnych wartości), immoralizmu (kwestionowanie każdej odmiany moralności), subiektywizmu (każdy sobie sam ocenia, co moralne, a co nie), a wręcz solipsyzmu (nic nie istnieje, tylko ja sam).

Wojciech Wierzejski
wierzejski.blog.onet.pl

[aw]
Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Farmaceuci, antykoncepcja a totalitarny palikotyzm”

  1. Panie drogi, a czy lekarz może odmówić ratowania pacjenta, jeżeli w jego sumieniu to pijak i nie warto? Czy strażak może odmówić ratowania domu, gdzie się uprawia prostytucję?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.