„Filozofia nauki. Wprowadzenie”. Recenzja książki

Michał Heller, Filozofia nauki. Wprowadzenie, Wydawnictwo PETRUS, Kraków 2011, ss. 128

            Podręcznik autorstwa Michała Hellera – księdza katolickiego, teologa, fizyka, kosmologa, profesora filozofii w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, pracownika Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego, kierownika Ośrodka Badań Interdyscyplinarnych, członka Papieskiej Akademii Nauk – pod tytułem „Filozofia nauki. Wprowadzenie”, jest pracą dojrzałą, powstałą na kanwie doświadczenia dydaktycznego, mającą przybliżyć czytelnikowi – zwłaszcza studentowi, ponieważ to do niego w szczególności ta publikacja jest skierowana – przedmiot filozofii nauki jako dyscypliny akademickiej czy w znacznej mierze także filozofii fizyki.

            Autor już w przedmowie zdefiniował czym jest dla niego filozofia nauki – „filozoficzną refleksją nad nauką i jako taka może (a niekiedy powinna) być dyscypliną stosowaną – stosowaną do konkretnej pracy badawczej lub przygotowywania do takiej pracy w przyszłości, w celu podniesienia samoświadomości swoich naukowych poczynań i przez to polepszenia ich jakości”. Jednak pod pewnym warunkiem: „Filozofia może służyć temu celowi pod warunkiem zejścia ze swoich specjalistycznych wyżyn i zbliżenia przeprowadzanych analiz do tego, co się w nauce rzeczywiście robi”. Książka zdaje się wyjaśnieniem tych słów, ich uzasadnieniem, a także – i może przede wszystkim – próbą dowiedzenia słuszności.

            Publikacja składa się z czterech części. W ramach pierwszej Michał Heller omówił zagadnienia wstępne, kluczowe w ogóle dla pojęcia istoty nauki, to znaczy wyjaśnił na czym polega jej fenomen, rozróżnił metodologiczne typy nauk, aby następnie przejść do zarysowania struktury fizyki. Część druga, a w szczególności treść egzemplifikacji obrazujących rozważania teoretyczne w zakresie filozofii fizyki, wynika z zainteresowań badawczych autora i z przyczyn naturalnych zainteresuje głównie studentów fizyki. Natomiast refleksja o „świecie widzianym przez teorie” jawi się jako znakomite podsumowanie wybranych ujęć, które pozwoli studentom – nie tylko fizyki – na uporządkowanie wiedzy przed egzaminem.

            Dwie kolejne części dotyczą filozoficznych zagadnień ewolucji nauki oraz strukturalnego rozumienia nauki i świata. Na ich łamach Michał Heller przedstawił wyniki własnych prób odpowiedzenia na ważne z perspektywy filozofii nauki pytania – czasem prowokacyjne, inne – paradoksalnie – retoryczne, między innymi dotyczące tego czy w nauce dokonuje się postęp. Wykorzystał je w roli wprowadzenia do zarysowania przebiegu sporu o racjonalność ewolucji nauki oraz ukradkowego przemycenia, to znaczy wprowadzenia do wywodu, kilku podstawowych pojęć, takich jak na przykład paradygmat. Rozważania te zdają się one interesujące zwłaszcza w świetle inspirującego do przemyśleń zakończenia, gdzie autor zarysował granice nauki i transcendencji.

            „Filozofia nauki. Wprowadzenie” autorstwa Michała Hellera to książka warta polecenia przede wszystkim studentom – niekoniecznie tylko fizyki – którzy są w trakcie kursu filozofii nauki, zamierzają do niego przystąpić w roli uczestników lub czują niedosyt po niegdyś odbytym. Wywód autora jest klarowny – wyjaśnił bowiem wprowadzone pojęcia, a także zastosowanie, aby następnie używać ich w kontekście rozważań o charakterze problemowym. Z tych i wielu innych powodów publikację tę docenią na pewno osoby zagubione w filozoficznym gąszczu – im właśnie się ją poleca.

Joanna Rak

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa PETRUS: http://www.wydawnictwopetrus.pl/filozofia-nauki,10,766,produkt.html

a.me.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “„Filozofia nauki. Wprowadzenie”. Recenzja książki”

  1. Recenzowana pozycja jest znakomita. Wybiera drogę pomiędzy wciąż pokutującym wśród mas scjentyzmem a postmodernistycznym rozumieniem nauki jako czarnoksięstwa, w którym „wszystko wolno”. Przypuszczam jednak, że dla większości konserwatystów propozycja Hellera będzie trudna do zaakceptowania. Heller łączy bowiem zdecydowany antyfundacjonizm („moją filozofią jest historia filozofii”) we wszystkich dziedzinach wiedzy: wiedza zawsze powstaje na niepewnych podstawach z równie zdecydowanym matematycznym platonizmem. Jest to wizja na wskroś ewolucjonistyczna, w której tzw. „rewolucje naukowe” są przejściami fazowymi układu stabilnego a dalekiego od równowagi, jaki tworzą obecnie nauki przyrodnicze. Heller sytuuje się tu jako kontynuator myśli Poppera i Lakatosza, przy uznaniu zasług i postawy filozofii analitycznej. Za wzór wszelkiego poznania służy Hellerowi nieodmiennie matematyka. Autor odrzuca jednak kartezjańską schizofrenię myślenia i materii (podmiotu i przedmiotu) w czym niewątpliwie nawiązuje do innego, znakomitego polskiego filozofa (w tym filozofa nauki) I.M. Bocheńskiego OP, równie krytycznie traktującego nowożytną filozofię. W obu przypadkach mamy do czynienia z czymś, co złośliwie określono „chrześcijańskim pozytywizmem”, co w szerszym odbiorze i tak dostanie etykietkę neopozytywizmu, logicyzmu i wszelkiej bezbożności. Autor, o zgrozo, nie zdradza żadnej sympatii do tomizmu nie uznając klasycznej filozofii przyrody. Co więcej, poznanie naukowe Heller uważa za najdoskonalej usprawiedliwione w teologicznym sensie tego słowa. Metoda naukowa jest bowiem najściślej ascetyczna, surowa, stawia najwyższe wymagania ludzkiemu intelektowi i jednocześnie bezlitośnie eliminuje wszelkie osobiste, filozoficzne opinie na swój temat. W konsekwencji owocuje jak żadna inna dziedzina ludzkiej aktywności. Nauka tworzy obiektywny świat wiedzy na podobieństwo obiektywnego świata wiary katolickiej czyli powszechnej. Jedno i drugie jest zupełnie niezależne od poszczególnych głów. Znowu mamy podobieństwo do „Logiki religii” Bocheńskiego. Pozycja jak nadmieniłem pozycja naprawdę znakomita a prostota przekazu pozytywnie ją wyróżnia z filozoficznej literatury na temat nauki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.