Gen. Sławomir Petelicki nie żyje

Gen. Petelicki nie żyje. Nie podzielam żalu, jaki słychać z tego powodu na prawicy. Agent SB i komunistycznego wywiadu, człowiek guru postkomunistycznego układu Ryszarda Krauzego i jego wierny członek zarządów paru nomenklaturowych firm..

Po upadku PZPR przeszedł na stronę wywiadu amerykańskiego, stając się jednym z agentów wpływu w wojsku i przyczyniając się do jego zinfiltrowania przez Amerykanów. Po biznesowym konflikcie z ministerstwem obrony narodowej Platformy – przeszedł do deklaratywnej opozycji „patriotycznej” w wersji smoleńskiej.

Nie wiem, czy jak to w demokracji bywa popełnił samobójstwo z pomocą byłych przyjaciół, czy też osobiście. I nie zamierzam snuć na ten temat spiskowych teorii – i tak prawdy nie poznamy, dopóki nie wywalimy w powietrze całego systemu.

Ale wśród komentarzy zwróciło moją uwagę oświadczenie lidera Kongresu Nowej Prawicy: „Nie wierzę, by jakikolwiek Polak popełniał w Polsce samobójstwo przed meczem Polska-Czechy”. I ten argument całkowicie mnie powalił. Chociaż tego, czy w domu p. Janusza Korwin-Mikkego wszyscy zdrowi nie byłbym taki pewien.

Adam Gmurczyk
prezes Narodowego Odrodzenia Polski

http://www.nacjonalista.pl/2012/06/17/komentarz-do-smierci-gen-petelickiego/

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Gen. Sławomir Petelicki nie żyje”

  1. zaprezentujcie komentarz Michalkiewicza 🙂 , a jezeli Pan Grumarczyk wierzy w samobojstwo generala, to mu gratuluje 🙂

  2. Liczba dziwnych zgonów w Polsce w ostatnim czasie jest szokująco duża: Grzegorz Michniewicz, bp Mieczysław Cieślar, Stefan Zielonka, prof. Marek Dulinicz, Eugeniusz Wróbel, dr Dariusz Ratajczak, Andrzej Lepper… Część z nich mogła mieć (i zapewne miała) związek z katastrofą w Smoleńsku. Te zgony trudno przemilczeć nawet rusofilom.

  3. To był facet twardy jak stal, o jajach większych niż ma Chuck Norris. Samobójstwo jest więc mało prawdopodobne. Wbrew temu co mówi ten dziwak gmurczykm, to miał on potężnie pozytywny wpływ na polską obronność i stworzył od podstaw GROM, co do którego 99% Polaków nie ma pojęcia jak wielką ma wartość. Ostatnio prawie jedyny żołnierz o prawicowym zacięciu i krytycznej postawie wobec rozkładu naszej armii.

  4. @Kszekosz: Jak wielka wartość ma GROM dla obrony granic RP? Co wiadomo o jego wartości w starciu np. z rosyjską lub niemiecką dywizją pancerną? Niewątpliwie potrafi zwalczać partyzantów, a wiec jest perfekcyją jednostką para-policyjną w ręku demoliberalnego rządu. Wierzę, że znakomicie potrafi sobie poradzic z tzw. skrajna prawicą lub tzw. kibolami w sytuacji, gdyby policja nie dała sobie rady.

  5. @Piotr.Kozaczewski To ja się pytam o której rosyjskiej dywizji pancernej pan mówi (każda ma inny potencjał bojowy, ale wszystkie generalnie bardzo niski), bo mam wrażenie, że ma niewielki pojęcie o współczesnych stosunkach militarnych i ogólnie wojskowości. Wiadomo, że GROM ma inne zadanie, ale poziom wyszkolenia operatorów jest równy wartości kilkudziesięciu rosyjskich żołnierzy z poboru, których większość nie potrafi wykonywać nawet podstawowych zadań bojowych. Nie ma tu znaczenia nasycenie sprzętem bojowym u Rosjan (duże, ale w większości całkowicie niesprawnym). GROMowiec nawet gdyby trafił na tradycyjne pole walki, w tym do okopu, poradzi sobie znacznie lepiej niż pancerniak z jakiejkolwiek armii…

  6. „Jak wielka wartość ma GROM dla obrony granic RP? Co wiadomo o jego wartości w starciu np. z rosyjską lub niemiecką dywizją pancerną? Niewątpliwie potrafi zwalczać partyzantów, a wiec jest perfekcyją jednostką para-policyjną w ręku demoliberalnego rządu. Wierzę, że znakomicie potrafi sobie poradzic z tzw. skrajna prawicą lub tzw. kibolami w sytuacji, gdyby policja nie dała sobie rady.”- po co Rosja/Niemcy/X ma wysyłać dywizje skoro może wysłać grupy dywersantów i spowodować paraliż państwa do tego stopnia ,że IIIRP ugięłaby się pod żądaniami drugiej strony? Paradygmat wojny zmienił się od II WŚ i nie układajmy planów na podstawie „Uwaga Czołgi”. Jeśli przyjmiemy ,że Grom jest przeciw-partyzancki to warto zaznaczyć ,że jego żołnierze sami muszą znać metody działania partyzantki (tak zwane działania asymetryczne) a więc w razie W staną się „współczesnymi cichociemnymi”, sami będą partyzantami. Do realizacji polityki międzynarodowej używało się kiedyś pułków piechoty dziś używa się plutonów świetnie zgranych komandosów. Aby zrozumieć jaką siłę posiadają oddziały specjalne proszę przeczytać: Delta Force książka, Haney Eric; GROM Siła i Honor Sławomir Petelicki, Michał Komar; Komandos, Richard Marcinko

  7. @Kszekosz: Z pewnością pojedynczy żołnierz GROM to wirtuoz. Ale, po pierwsze GROM to mniej wiecej batalion. Po drugie, koszty utrzymania jego sprawnosci są ogromne. Gen. Petelicki pisał w swojej ksiazce o GROMie, ze, przykładowo, w ciagu bodajze miesiąca wystrzelali wiecej amunicji do karabinków automatycznych niż reszta WP w ciągu roku!. Po trzecie, GROM jest jednostką ofensywną, przeznaczoną, w praktyce, do działania w ramach US Army, korzystajac z jej infrastruktury. Nie jest oczywiste, jak by sobie bez niej poradził. Po czwarte, w warunkach obrony przed zmasowanym atakiem lotniczo-pancernym, bedąc we wspomnianym okopie, GROM byłby oczywiście lepszy od przeciętnego batalionu piechoty, np. unicestwiono by go po 3 dniach a nie po 12 godzinach. Po piate, wiem ze GROM stworzono do innych zadań, w szczególnosci do innych zadań, niz bezposrednia obrona terytorium naszego kraju.

  8. @007matimati: Wszystko to prawda, ale prosze zwrócic uwage, że obecnie superkomandosów, typu GROM, Delta, Wympieł uzywa sie ofensywnie wobec przeciwnika słabego technologicznie i logistycznie. Niewiele wiadomo o obecnejskutecznosci tego typu działań wobec przeciwnika o porównywalnym poziomie zaawansowania. Proszę ponadto zwrócic uwage, ze podczas II WŚ wiele akcji komandosów chybiło celu i zakończyło się zagładą pododdziałów.

  9. @007matimati: Dlaczego któś miałby uzywać do agresji broni klasycznej, typu czołg+samolot a nie dywersantów? Ano z tego włśnie powodu, że grupe dywersantów łatwo unicestwi grupa anty-dywersantów, która jednakowoż nie poradzi sobie z korpusem pancernym … Poza tym, działajac w ramach wojsk okupacyjnych, oddziały anty-partyzanckie zawsze maja wsparcie lokalnych kolaborantów. W przypadku klasyczne agresji nie byłoby takieg wsparcia ze strony zdrajców w szeregach armii agresora.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.