„Geopolityka”. Recenzja książki

Andrzej Dybczyński (red.), Geopolityka, Wydawnictwo Poltext, Warszawa 2013, ss. 448

            W obliczu błędnego pojmowania geopolityczności, mylnego utożsamiania jej z innymi pojęciami dochodzi do inflacji, dewaluacji, rozmywania i wypaczania istoty geopolityki. Przejawy tego są zauważalne zarówno w artykułach naukowych[1], jak i dyskursie politycznym[2]. Szczególnie niepokojące zdaje się instrumentalne wykorzystywanie jej językowego obrazu gwoli kreacji oraz legitymizacji własnej wizji rzeczywistości politycznej czy też realizacji relewantnych politycznie celów. Obawy wzbudza także nadawanie pojęciu geopolityka roli uniwersalnego środka pozwalającego nadawcom wyjaśniać oraz uzasadniać dowolne zjawiska, co pozostaje w związku z nierozumieniem jego znaczenia przez nich samych oraz odbiorców komunikatów bezpośrednio dotykających niniejszego zagadnienia. Znakomitą odpowiedź na powstałe na kanwie wskazanych obaw potrzeby[3] stanowi najnowszy polski podręcznik z zakresu geopolityki pt. „Geopolityka” pod redakcją naukową Andrzeja Dybczyńskiego, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Poltext.

            Książka ta powstała w wyniku współpracy cenionych badaczy z wrocławskiego i zielonogórskiego środowiska politologicznego: A. Dybczyńskiego, Adama Cianciary, Piotra Furmańskiego, Wojciecha Kazaneckiego, Tomasza Klina, a także jej recenzenta – Jarosława Macały. Warto nadmienić, iż nie wypracowali oni wspólnej definicji geopolityki, a różnice w zakresie jej pojmowania ujawniają się na łamach kolejnych rozdziałów publikacji, czego nie należy uznać za słabość opracowania, ponieważ daje to pogląd na trudności w zaproponowaniu jej jednej, wspólnej, uniwersalnej konceptualizacji. Należy przy tym zauważyć, że autorzy „Geopolityki” zaoferowali Czytelnikowi szereg interesujących poznawczo, wartych rozważenia, perspektyw. Niestety jednak nie wszyscy we wstępie swoich artykułów zoperacjonalizowali najważniejsze pojęcia, co nieco utrudnia ich ogląd.

            Podręcznik poprzedzony wstępem pt. „Potrzeba »Geopolityki«” składa się z sześciu rozdziałów zatytułowanych kolejno: „Teoria geopolityki”, „Klasyczne koncepcje geopolityczne”, „Geopolityka okresu zimnej wojny”, „Geopolityka pozimnowojenna”, „Geopolityka polska do 1939 roku” i zakończenia w postaci recenzji J. Macały pt. „Meandry geopolityki, meandry »Geopolityki«” i tekstu autorstwa jego redaktora naukowego pt. „Po »Geopolityce« – dyskusje i kontynuacje”.

Warto przy tym nadmienić, iż każdy z rozdziałów został zakończony funkcjonalną dla studentów i nauczycieli akademickich sekcją dydaktyczną. Zawarto w nich najważniejsze terminy, pojęcia, pytania i zagadnienia kontrolne, zadania, ćwiczenia, propozycje tematów esejów, zestawy zalecanej literatury źródłowej i literatury przedmiotu. Jako równie przydatne jawią się: indeks rzeczowy i indeks osobowy. Imponująca jest zebrana bibliografia licząca ok. 400 pozycji wydawniczych.

Zaskakujący charakter ma treść – skądinąd znakomitego – zakończenia autorstwa A. Dybczyńskiego. Otóż zawiera krytykę kolejnych rozdziałów. Redaktor uprzedził potencjalne zarzuty dotyczące m.in. struktury książki – przyjętego układu chronologicznego, braku wyróżnienia pewnych okresów, np. I wojny światowej i jednocześnie zaprezentował ich apologię. Jako zbędna jawi się nieustanna autokrytyka i utyskiwanie nad niedostatkami opracowania[4], chociażby w odniesieniu do wspomnianego braku jednolitości w zakresie pojmowania geopolityki na łamach kolejnych rozdziałów przez poszczególnych autorów: „Może to wynikać z niedostatku pracy redakcyjnej, szczególnie na etapie ustalania z autorami koncepcji i treści ich rozdziałów”[5], „Powyższe słabości obciążają rzecz jasna redaktora całej książki”[6]. Próby ustalenia powodów słabości są istotne na etapie przygotowania tekstu do publikacji, a przy niewątpliwie istniejącej ich świadomości – czego wyrazem są przywołane zdania – można dążyć do eliminacji defektów, a nie tylko dawać wyraz pokory badawczej. Tym bardziej, zważywszy na niesłychanie interesujący rozdział pt. „Teoria geopolityki” autorstwa A. Dubczyńskiego, który w sposób spójny, precyzyjny, klarowny i – jak wskazał recenzent – odważny zaprezentował rozważania teoretyczne dotyczące geopolityki. Mógłby on zostać potraktowany jako pewien punkt odniesienia czy wzorzec dla części wstępnych o charakterze teoretycznym kolejnych artykułów.

            Podobnie próba usprawiedliwienia niedoskonałości wywodów poszczególnych autorów pozostawia wiele do życzenia. Nieuzasadnione, acz heroiczne zdaje się przypisanie sobie przez redaktora wszystkich win czy przesunięcie odpowiedzialności za słabości na siebie samego, np. uznanie krytycznych uwag J. Macały dotyczących niewykorzystania źródeł niemieckojęzycznych i pominięcia geopolityki francuskiej przez A. Cianciarę za własny błąd: „Bez względu na ciężar gatunkowy tych zarzutów, odpowiedzialność za nie ponoszę tylko ja jako redaktor. Wybierając autora owego rozdziału, kierowałem się jednak nie tylko kwalifikacjami językowymi – ważnymi – lecz przede wszystkim zaufaniem do kwalifikacji intelektualnych i dydaktycznych autora”[7].

            Warto również bliżej przyjrzeć się treści poszczególnych merytorycznych rozdziałów. Pierwszy z nich został poświęcony analizie teoretycznych problemów dotyczących polisemicznego pojęcia i terminu geopolityka, a także jej problemów. Nie do przecenienia, w świetle ujawnionych błędów w zakresie pojmowania geopolityczności[8], jest fakt, że A. Dybczyński poświęcił wiele uwagi eksplikacji jej desygnatu. Skupił się na geopolityce pojętej jako: dyscyplina naukowa, metoda badawcza, sposób myślenia o świecie i doktryna polityczna. Stanowi on także doskonałe wprowadzenie do dalszych rozważań, ponieważ zawiera ważne w ich kontekście definicje i objaśnienia. Warte uwagi jest zestawienie geopolityki i innymi dyscyplinami naukowymi[9], co pozwala na uchwycenie jej cech dystynktywnych – stanowiących o istocie.

Jest to fragment recenzji, której pełna wersja ukaże się w specjalistycznym wydawnictwie naukowym.

Joanna Rak

Książkę można kupić na stronie Wydawnictwa Poltext: http://www.poltext.pl/b1237-Geopolityka.htm


[1] Zob. np. K. Kakareko, Bezpieczeństwo energetyczne Kazachstanu, Wstęp, [w:] Ewolucja azjatyckiej polityki bezpieczeństwa, red. J. Marszałek-Kawa, R. Gawłowski, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2012, s. 426. Tu: Ksenia Kakareko błędnie utożsamiła przyjętą optykę polityczno-strategiczną z geopolityczną.

[2] Zob. szerzej: J. Rak, Aksjomatyczny charakter geopolityczności w dyskursie sejmowym. Analiza zjawiska predykatów konstruujących językowy obraz geopolityki na przykładzie stenogramów z posiedzeń Sejmu RP VII kadencji, „Pro Fide Rege et Lege” 2012, nr 1(70), s. 70-87.

[3] Zob. także np. T. Klin, Geopolityka: spór definicyjny we współczesnej Polsce, [w:] Wielka przestrzeń w rozważaniach geopolitycznych, red. R. Potocki, R. Domke, A. Janiak, Wydawnictwo Stowarzyszenia Naukowego Instytutu Geopolityki, Częstochowa 2008, s. 8.

[4] Zob. np. A. Dybczyński, Po „Geopoliyce” – dyskusje i kontynuacje, [w:] Geopolityka, red. tenże, Wydawnictwo Poltext, Warszawa 2013, s. 404.

[5] Tamże.

[6] Tamże.

[7] Tamże, s. 406.

[8] Zob. J. Rak, dz. cyt.

[9] Por. D. Madejski, Spojrzenie z góry. Geopolityka jako nauka pomocnicza historii, [w:] Wielka przestrzeń w rozważaniach geopolitycznych, dz. cyt., s. 125.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.