Gołębiowski: JKM jako polski Gargamel w rozmowie z Klakierem

Janusz Korwin-Mikke konsekwentnie staje do kolejnych rywalizacji wyborczych co i raz zmieniając tylko szyldy pod jakimi występuje jego formacja. Żeby przypomnieć tylko Unię Prawicy Rzeczypospolitej, Unię Polityki Realnej, Platformę Janusza Korwin-Mikkego czy tegoroczny Kongres Nowej Prawicy. Wszystkie te próby przypominają mi znaną scenkę z kreskówki o Smerfach, kiedy to Gargamel snując kolejny genialny plan złapania Smerfów zaciera ręce i mówi do swojego kota-pomocnika „No, Klakier! Tym razem musi nam się udać!”.

W tym roku JKM odpadł w przedbiegach nie mogąc zarejestrować list w 21 okręgach, co oznacza, że wystawi listy kandydatów jedynie w mniej więcej połowie kraju. To już jest więcej niż klęska wyborcza, gdyż ma o wiele szersze reperkusje niż tylko brak formacji konserwatywno-liberalnej w ogólnopolskich wyborach, ale o tym za chwilę.

Co mogło spowodować taki obrót wydarzeń? Wydaje się, że kluczowy był fakt zaangażowania w projekt pt. KNP zbyt dużej liczby nowych osób, nieświadomych do końca co i jak należy robić, stąd te problemy, choćby z nie wpisywaniem na listach poparcia numeru okręgu wyborczego. Mnie osobiście zapaliła się czerwona lampka, po tym jak pod koniec czerwca musiałem uświadomić koordynatora mojego okręgu wyborczego, że teren mu podległy obejmuje obszar trzech województw sprzed reformy. Trochę się chłopina zdziwił.

Co oznacza brak w ogólnopolskich wyborach zarówno KNP jak i Prawicy Rzeczypospolitej? Nic dobrego. Najprawdopodobniej formacje te spadną z 2 do 3 ligi politycznej. Na horyzoncie pojawiają się za to inne podmioty, które czają się za plecami możnych polskiej sceny politycznej. Problem w tym, że oba lewicowe: antyklerykalny Palikot i ze wszechmiar lewicowa Polska Partia Pracy. Ten pierwszy załapie się pewnie na 3%, PPP zdobędzie 1-2%. Oznacza to, że polska scena polityczna wykona jeszcze większy zwrot w lewo, zwłaszcza w kwestiach obyczajowych, bo w gospodarce ze względu na problemy budżetowe będzie o to ciężko. Po czym to wnioskuję? Mainstream czując za plecami oddech planktonowej konkurencji często przejmuje część jego postulatów (tak było z niektórymi pomysłami np. UPR-u).

Co dalej z JKM? Moim zdaniem były to jego przedostatnie wybory parlamentarne (zakładając, że nowy sejm przetrwa pełną kadencję). „Wódz Prawicy” zdał sobie chyba sprawę, że wojny nie wygra bez części byłych doświadczonych dowódców, stąd chyba apel, by tam gdzie listy nie wystawi KNP głosować na UPR-owców startujących z listy Jurka. Ładny gest, ale świadczący też o desperacji, jeśli wspomnieć dotychczasową frazeologię o kocikowo-jóźwiakowym gangu. Na plus trzeba zaliczyć, że obyło się tym razem, o dziwo, bez tekstów o agentach bezpieki. JKM zapowiada, że walczy dalej. Niewątpliwie dotrzyma słowa.

Przemysław Gołębiowski

[aw]
Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Gołębiowski: JKM jako polski Gargamel w rozmowie z Klakierem”

  1. Wszystko cacy, tyle, że jak też potrafię, jak trzeba, dosadnie a nawet zgryźliwie krytykować o ile można na tym poprzestać. Tymczasem pytanie brzmi: jak zebrać podpisy i osiagnąć zadawalający wynik wyborczy dysponując tym czym dysponujemy?! PR Jurka też nie zarejestrowała kandydatów w całym kraju więc problem jest rzeczywisty i nie dotyczy tylko „Gargamela”. A „Gargamel”, miom zdaniem, robi jednak dużo więcej niż zamieszczanie komentarzy na środowiskowych portalach. Rozumiem, że krytyka jest potrzebna, dobre rady też się przydają ale oczekiwałbym od tych najbardziej przenikliwych krytyków, że zakasają wreszcie rękawy i sami pokażą nam „jak to się robi”. Pozdrawiam.

  2. A czy komuś nie przyszło na myśl, że jest to zwykły dywersant? W tej chwili mamy wybór między dżumą (PiS), cholerą (PO) ospą (PSL), kiłą (Palikot), czerwonką (PPP), febrą(PJN) lub wszystkim zarazami razem(SLD)

  3. Może gdyby tacy jak pan Gołębiowski zamiast gadać i smęcić, wzięli się do roboty, to Nowa Prawica nie tylko bez problemu uzbierałaby podpisy, ale i przekroczyła prób wyborczy. Za dużo na prawicy malkontentów, nudziarzy i krzykaczy, a za mało wiary i za dużo naciąganego „realizmu politycznego”, który musi prowadzić do wyboru tzw. „mniejszego zła”.

  4. Proszę zauważyć, że ja nie marudzę PRZED. ale PO rozlanym mleku!!! @ Antoine Ratnik- Zgadzam się. Widać to po tym choćby, że szef propagandy KNP p.Dalecki właściwie nie umieścił na tym portalu tekstów o NP (a przynajmniej ja takich nie widziałem, aczkolwiek przyznaje się, że w sierpniu byłem 10 dni na wakacjach, więc może coś przeoczyłem). To jest w ogóle szerszy problem, postaram się niedługo skreślić parę słów na ten temat.

  5. Od dziś JKM ma zarejestrowane 21 okręgów trwa walka o przywrócenie terminów do złożenia list we wszystkich okręgach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.