Janusz Drzewucki, “Dwanaście dni”

Janusz Drzewucki, Dwanaście dni, Wydawnictwo ISKRY, Warszawa 2013, ss. 118

            Współcześnie nie czyta się wiele poezji, przynajmniej nie tej najnowszej. Jeśli już – wraca się do klasycznych już wierszy takich twórców jak chociażby Cyprian Kamil Norwid, Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki. Nasza niechęć do utworów młodego pokolenia wynika najczęściej stąd, że epatują one wulgarnością, seksem, przemocą, brudną pornografią, zgubnymi wzorcami zachodnimi, globalizacją, ateizmem, sekularyzacją, pozbawioną norm moralnych popkulturą, Ameryką. Innymi słowy – są one w swej treści i wydźwięku zbyt obsceniczne, nie niosą ze sobą przesłania, nie mówią o tak ważnych w trudnych czasach kryzysu moralnego, w których dzisiaj żyjemy – wartościach. Całkiem inaczej jest w przypadku prezentowanego czytelnikom tomiku poezji Janusza Drzewuckiego pod tytułem „Dwanaście dni”. Znacząco wyróżnia się on spośród innych na półkach w księgarniach, a po jego przeczytaniu oraz przemyśleniu kolejnych wierszy ma się wrażenie, że nareszcie zapoznało się z czymś wartościowym. Dlatego właśnie warto sobie darować nic niewnoszące do naszego istnienia puste słowa napawające nas ohydą do otoczenia i sięgnąć właśnie po ten znakomity tomik.

            W tej niepozornej, estetycznie i bardzo ładnie wydanej książeczce odnajdzie odbiorca wzór współczesnej polskiej poezji, to znaczy ujrzy ją taką jaką w lwiej większości chcielibyśmy ją widzieć. Janusz Drzewucki zawarł w niej kwintesencję polskości, a zwłaszcza naszej rodzimej kultury. Odniósł się do tych wartości oraz ideałów, które stanowią o Polsce i Polakach. To rzadki, a cenny zabieg.

            W dziele tym odnajdziemy niesłychanie ważne i cenne przesłanie do Polaków, którzy wyemigrowali. Pisze wszakże poeta:

 „Przyjedź wreszcie do Polski,

nie mów, że nie masz czasu,

że jesteś ciągle zajęta albo

że może w przyszłym roku,

nie usprawiedliwiaj się…”.

Ukazuje przy użyciu krótkich haseł piękno naszych krajobrazów, zasobność spuścizny narodowej, różnorodność dziedzictwa kulturowego. Podkreślam – odnajdzie się w tych wierszach wszystko to, za czym tęskni się na obczyźnie, o czym się na niej marzy. To także zestawienie i przegląd najważniejszych dla nas miejsc i dóbr narodowych. Jeśli jakiegoś z przywołanych nie poznaliśmy naocznie, Janusz Drzewucki z pewnością przekona i zachęci nas do wyjścia z domu i zatopienie się w tym, czego będąc Polakiem nie doznać nie przystoi.

            Poeta poruszył na kartach swojego tomiku kwestie szczególnie ważne dla naszej historii narodowej. Wszakże:

„Historii nie da się cofnąć,

ani poprawić i właśnie dlatego

każdy naród może w historii

przejrzeć się jak w lustrze…”.

Rozprawił się z uderzającymi w nas antytradycyjnymi tendencjami:

„Czym bylibyśmy przez te

wszystkie lata jako naród,

gdyby nie Kościół…”.

Na kanwie zainicjowanej refleksji sformułował ważne pytania, na które sami – w zgodzie z własnym sumieniem – będziemy musieli sobie odpowiedzieć. Właśnie to, że autor umiejętnie pobudza do myślenia, podsuwając zimne fakty stanowi ogromny walor jego wierszy. Nie narzuca bowiem żadnej ścieżki interpretacji, zachęca jedynie do uwzględnienia istoty i kontekstu pewnych czynników, wykorzystania posiadanych kompetencji kulturowych oraz społecznych po to, aby nie wypaczyć ich sensu.

            Janusz Drzewucki nie oczekuje jednoznacznych odpowiedzi z naszej strony. Odwołując się do arcydzieł literatury światowej, czyniąc niejednoznaczne aluzje do wybitnych dzieł sztuki liczy na to, że zdobędziemy się na intelektualną gimnastykę celującą w odkryciu sedna problemów tkwiących u źródła wypaczania naszej tożsamości narodowej, do czego ostatnimi czasy zbyt często i nazbyt świadomie się posuwamy. W tym względzie jest to niezwykle mądra lektura, którą warto polecić również młodemu pokoleniu, aby się nie sprzeniewierzyła.

            Tomik poezji Janusza Drzewuckiego pod tytułem „Dwanaście dni” skrywa w sobie wiele godnych rozważenia kwestii. Czytając kolejne wersy po raz wtóry odkrywa się w nich nowe sensy, a jednocześnie lepiej poznaje się własny faktyczny stosunek do otaczającej nas rzeczywistości społecznej. I o to właśnie w poezji chodzi, o czym zdają się zapominać obecni twórcy, którzy nie mają przy tym na względzie dobra czytelnika, a jedynie danie wyrazu własnym żądzom. Dlatego też niniejszą książkę poleca się wszystkim tym, którzy mają ochotę na naprawdę dobrą, a nie wypaczoną poezję.

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa Iskry: http://iskry.com.pl/literatura-piekna-poezja/273-dwanascie-dni-9788324403080.html

Krzysztof Wróblewski

 a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *