Jestem aborcjonistą…

Przed jakimś czasie napisałem na tym blogu tekst o poznańskim egzorcyście, księdzu Marianie Piątkowskim (http://jflibicki.salon24.pl/379370,zycie-pod-lampa-pozegnanie-egzorcysty). Kilka dni temu, jedna z parafialnych gazet poprosiła mnie o możliwość przedrukowania tego wspomnienia. Chętnie się zgodziłem. 

Jednym z punktów dystrybucji owego periodyku jest też lokalne biuro Radia Maryja. Dotychczas wszystko szło gładko. Najnowszy numer wzbudził jednak poważne zastrzeżenia tamtejszych działaczek. Dlaczego? Otóż właśnie ze względu na powyższy tekst mojego autorstwa. Panie co prawda gazetę przyjęły, objaśniając jednocześnie przedstawicielowi redakcji, iż nie będą więcej dystrybuować wydawnictw, w których znajdują się moje teksty. Zapytane dlaczego tak robią gładko i rezolutnie oświadczyły, że sprawa jest oczywista. Idzie bowiem o powszechnie dostępną wiedzę, że jestem zadeklarowanym zwolennikiem aborcji.

Generalnie znam środowiska wielbicieli ojca Rydzyka. I wiedza ta sprawia, że mało opinii tego środowiska może mnie dziwić. Ta jednak zdziwiła także mnie. Rozumiem bowiem, że można odmówić dystrybucji pisma, do którego – incydentalnie – napisałem. Zwolennicy toruńskiej rozgłośni mają do tego pełne prawo. Posługiwanie się jednak informacjami, które można zweryfikować w ciągu 3 minut jest już sprawą bardzo poważną. Nie jest nadużyciem. Jest zwyczajnym kłamstwem. I wygląda na to, że dość metodycznie rozpowszechnianym. Trudno bowiem zakładać, że owa zacna niewiasta doszła do tego wniosku sama. Ktoś odgórnie musiał jej taką myśl podsunąć.

I tak wygląda na to, że tak zwany „katolicki głos w Twoim domu” systematycznie się stacza. Stacza się na samo dno. Już nawet nie do poziomu słynnego Radia Erewań. To jest poziom Trybuny Ludu. Pytanie tylko czy w wolnej Polsce Trybuna Ludu i jej zwolennicy powinni mieć zagwarantowane miejsce na medialnym multipleksie?

Jan Filip Libicki
www.facebook.com/flibicki

aw

Facebook
[Głosów:0    Średnia:0/5]

0 thoughts on “Jestem aborcjonistą…”

  1. Spoko, księgarnie “katolickiego głosu” nie rozprowadzają także moich książek, bo podobno jestem “wrogiem Kościoła”. U tych sekciarzy to norma.

  2. Libicki jest w partii, która popiera in-vitro, pedalstwo, konkubinaty, “kompromis aborcyjny”, ograniczanie władzy rodzicielskiej na rzecz urzędasów i tak można jeszcze długo wymieniać. Gdy katolicy niezależnie od tego czy słuchają RM i oglądają TV Trwam i mimo ewentualnych zarzutów do ww. mediów, walczą o koncesję, bo chodzi tu o obronę praw Kościoła i katolików, o ograniczenie monopolu libertynów i kosmopolitów, konserwatyzm.pl wrzuca wypociny Libickiego,który jest małym człowiekiem, bo mści się za osobiste urazy (póki jego ojciec był popierany i występował w RM to wszystko było w porządku). Panie Wielomski czy zatem Benedykt XVI, który wystosował osobiste poparcie, cały Episkopat i tysiące księży oraz rzesze wiernych to sekciarze?

  3. Pan Libicki aborcjonistą nie jest, ale za to codziennie podaje im rękę. Po serdecznym przywitaniu wspólnie budować będą nową, lepszą Polskę, tę ze statutu KZ-M.

  4. @ N. Lewandowski – proszę zauważyć, że to się idealnie i do PiS odnosi. Głównym zwolennikiem “kompromisu aborcyjnego” w tej partii jest Jarosław Kaczyński. Autentycznie wierzy Pan, że te partie różnią się znacząco w tych kwestiach ???

  5. @adamwielomski – jakkolwiek głupio to zabrzmi to jedyną konserwatywną partią w polskim parlamencie jest PSL. Przykład debaty sejmowej nad zakazem aborcji doskonale to ukazał: PJoNki mówiły, że to wniosek obywatelski i należy go dlatego przepchnąć dalej (bodajże E. Jakubiak), PiS faktycznie bardziej stanowczo (inna rzecz, że gdy naprawdę mogli zmienić prawo razem z LPR-em, SO i pewnie częścią opozycji to Marka Jurka i narodowców wystawiono), za to pan poseł z PSL-u, którego nazwiska nie pamiętam, zaczął mówić o Bogu i Opatrzności. Mowa, jakiej nie słyszałem od lat wielu lat na tej sali.

  6. @adamwielomski: to prawda, co napisał pan o Kaczyńskim, ale ośmielam się przypomnieć, że pan senator zanim przeniósł się do partii Tuska należał około 8 lat do partii Kaczyńskiego…

  7. Wiadomo, to typowe i dla nich. Jak za Stalina każdy “wróg systemu” był “trockistą”, tak w RM każdy “wróg rozgłośni” jest “aborcjonistą”. Słowo klucz, “aborcjonista” ma 2 znaczenia: 1) Powszechnie zwolennik aborcji lub kobieta która jej dokonała; 2) W terminologii RM: Przeciwnik rozgłośni RM/członek organizacji przeciwnej RM.

  8. To metoda znana od lat. Dla pisowców krytyk staje się agentem, dla RM aborcjonistą, dla platformersów moherem, dla lewicy faszystą, dla faszystów demoliberałem, dla korwinistów socjalistą, dla KZMowców pisiakiem, a dla Antoniego Ratnika sanacyjnym gaullistą 😉

  9. Pan Libicki biadoli ze go “katolicki glos w twoim domu” nie lubi.. ojej.. ale straszne.. i te pomowienia o proaborcyjnosc.. heheh. Jest Pan wrogiem radia maryja wiec czego sie Pan dziwisz? Panskie pomysly ustawowe zeby regulowac radio i teraz ta niechec do obecnosci tv trwam na multiplexie.. niech Pan napisze ustawe ktora reguluje Gazete wyborcza !!! ciekawe co z Panskim realizmem politycznym.. tzn. ten sam realizm sklonil Pana zeby wstapic do PO i tam tworzyc konserwatyzm uznajac PO za mniejsze zlo, i co ciekawe, sklania Pana Pana do walki z RM.. rozumiem ze RM to zlo absolutne.. gratuluje realizmu..

  10. Zabawne, że komentarze sprowadzają się do uwag typu “…ale pan Libicki to…!” zamiast stwierdzenia oczywistości – no tak, kłamią o panu senatorze Libickim. Jest to zresztą smutna cecha tego medium, jak i tego środowiska: skoro wiemy, że ktoś jest nie nasz i niedobry, to dopiszmy mu trochę negatywnych cech, żeby nie trzeba było tego za długo tłumaczyć sympatykom. I odwrotnie – jak ktoś jest fajny, to zróbmy z niego Piłsudskiego, Papieża, Kazia Wielkiego i Archanioła Michała, żeby łatwiej budził sympatię!

  11. Mnie rowniez niektore wpisy wydaja sie zabawne, a najbardziej ten z fragmentem: “zamiast stwierdzenia oczywistości – no tak, kłamią o panu senatorze Libickim.”. Hejze – oczywistosci? A skad wiemy, ze klamia? Z denuncjacji samego poszkodowanego (niezbyt wiarygodna persona), ktory twierdzi, ze “(jakies – dopisek moj) Panie co prawda gazetę przyjęły, objaśniając jednocześnie (jakiemus – jw.) przedstawicielowi (jakiejs – jw.) redakcji, iż nie będą więcej dystrybuować (jakichs) wydawnictw” itd.

  12. Nie napisałem tego wcześniej, ale jako że wspomniał pan Rękas to mówię: tak, zgadzam się. Pan Libicki nie jest aborcjonistą i ma w konfrontacji z ‘głosem katolickim w każdym domu’ rację. Panie prof. Wielomski, zgadzam się, co do tego, że PiS to gówno. Ale nie wierzę w to, że premier Tusk będzie się pytał o zdanie i słuchał pana Libickiego, skoro pod bokiem ma osoby bardziej zaufane, z dłuższym stażem i uznaniem zagranicznych elit. Nie chce mi się wierzyć, by w imię wartości narodowych, chrześcijańskich/katolickich zrezygnował z namaszczenia przez postępowych przyjaciół z zachodu.

  13. ;;To jest poziom Trybuny Ludu. Pytanie tylko czy w wolnej Polsce Trybuna Ludu i jej zwolennicy powinni mieć zagwarantowane miejsce na medialnym multipleksie?”- Libicki. Może pan Libicki odpowie na to pytanie. Kilku zwolenników Trybuny Ludu można znależc w partii pana Senatora , zwolenników aborcji też.

  14. W wolnym państwie nie istniałoby coś takiego, jak koncesje na nadawanie. Popieranie ich przyznawania czy nieprzyznawania jest poziomem Trybuny Ludu, który wielce czcigodny senator komuś zarzuca. Zresztą ostatnio pan Libicki stał się miłośnikiem ograniczania konkurencji. Dopiero co piał z zachwytu nad skoncentrowaniem w rękach państwa rynku lekowego. Popieranie przy okazji “owsiakowego katolicyzmu” wobec nazywania piusowców przez tego pana schizmatykami też jest zastanawiające. Do czego to wszystko zmierza? Rozwój głupstw w ustach pana senatora jest bardzo ciekawy i z upływam czasu możemy się chyba spodziewać kolejnych bomb 🙂

  15. Zachowanie p. Libickiego jest dość typowe: chciałby „zjeść ciastko i mieć ciastko”. Innymi słowy chciałby mieć wszystkie profity wynikające z przynależności do partii rządzącej i nie ponosić żadnych konsekwencji z tego tytułu. Jeżeli jest członkiem (za przeproszeniem) Platformy Obywatelskiej i reprezentuje ją w parlamencie to tym samym podpisuje się pod jej programem. Było najpierw sprawdzić, co tam jest napisane i z kim będzie się przy stole siedziało. „Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało” więc teraz nie jęcz. Natomiast uwaga p. Wielomskiego na temat konserwatywnego (celowo nie daję cudzysłowu) PSL bardzo trafna. Też mam od jakiegoś czasu takie wrażenie.

  16. W dalszym ciągu nie rozumiem niektórych komentarzy – na temat p. Libickiego padają kłamstwa, a dominuje ton “a dobrze mu tak!” i to ze strony dyżurnych tutejszych moralistów. A nie można nie lubić pana senatora bez łgarstw na jego temat?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *