Kaczyński na Jasnej Górze, czyli syzyfowa praca.

Podczas wizyty w narodowym Sanktuarium szef PiS. Stworzył wrażenie, że jego partia, jako jedyna może stanąć w obronie cywilizacji chrześcijańskiej. Były Marszałek Sejmu- opierając się na konkretnych przykładach wykazał, że deklaracje Jarosława Kaczyńskiego nie są wiele warte. Prezes PiS raczej administruje katolickim elektoratem niż go reprezentuje. Przeczytałem sobie wszystkie komentarze pod tekstem Marka Jurka opublikowane na wspomnianym powyżej portalu. Wszystkie nie zostawiały na byłym Marszałku Sejmu suchej nitki.  Po raz nie wiadomo, który wypominano mu casus Wojciecha Jaruzelskiego, o rozbijaniu prawicy i szydzono bez miłosierdzia. A przecież Marek Jurek przypomniał tylko podstawowe fakty, zwyczajną prawdę, o którą tak zabiegają pro PiS-owskie portale internetowe. Wiem, że komentarze internetowych forów nie zawsze są odbiciem linii portalu, pod którym się znajdują. Czasem jednak mówią o nich bardzo wiele. Warto się zastanowić, czy jest rzeczą pożyteczną przykładanie ręki do utrzymywania ludzi w stanie tak emocjonalnego rozdygotania.  Moim zdaniem nie ale wątpliwe by do szefów pro PiS-owskich mediów docierały jakieś argumenty. Syzyfowa praca.

www.facebook.com/jflibicki

Jan Filip Libicki

-asd

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Kaczyński na Jasnej Górze, czyli syzyfowa praca.”

  1. Czyli Platforma reprezentuje cywilizację chrześcijańską. Teraz już rozwiązała się ta zagadka. Wiem, czemu p. Libicki startuje z Platformy. Oczywiście teraz już w pełni decyzję tę rozumiem i popieram.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.