Kadyrow – z Czeczenii, przez Ukrainę, na Kreml?

            Wojna domowa na wschodniej Ukrainie niespodziewanie stała się polem aktywnego działania prezydenta Czeczenii, Ramzana Achmatowicza Kadyrowa. W jednym z wywiadów powiedział, że czeka tylko na rozkaz Putina, by wysłać 74 tys. czeczeńskich ochotników na Ukrainę. Kadyrow konsekwentnie buduje swój pozytywny wizerunek i od lat stara się o odbudowę swojego państwa i narodowe pojednanie. Czy rola, jaką odgrywa na Ukrainie, może sprawić, że jego znaczenie będzie się umacniać zarówno w Rosji, jak i poza jej granicami? Jaka jest w rzeczywistości rola Kadyrowa i Czeczeńców w ukraińskim konflikcie?

            W porównaniu do zajęcia Krymu, w sprawie wschodniej Ukrainy większość rosyjskich polityków zachowuje się stosunkowo wstrzemięźliwie – przez co sami powstańcy zaczęli w ostatnim czasie mówić, że zostali przez Rosję zdradzeni. Oczywiście, Rosja bojowników w Doniecku i Słowiańsku wspiera (podobnie jak Zachód, USA, Izrael i wiele innych krajów, na różne sposoby wspierają stronę nowego rządu). Ale nie czyni tego jawnie, i przede wszystkim nie w takim zakresie, jak ci ostatni by sobie życzyli. Od stanowiska oczekiwania, na jakim zatrzymała się Moskwa, wyraźnie odróżnia się prezydent Czeczenii, który jednocześnie przejął aktywną rolę w konflikcie jako – teoretycznie – gracz niezależny, oraz głośno mówi to, o czym Moskwa milczy. Stał się „kremlowskim jastrzębiem”, jednocześnie operując jako prezydent Czeczenii nie mający (bezpośrednio) powiązań z Kremlem.

            Zarówno Zachód, jak i Ukraina, donoszą o udziale Czeczeńców w walkach w Donbasie. Media ukraińskie publikują zdjęcia bojowników o kaukaskim wyglądzie, twierdząc, że to Czeczeńcy. Wiadomo jednak, że na Ukrainie znajdują się ochotnicy z obszaru całego Kaukazu, także pewna grupa z Osetii Południowej. Faktem jest jednak udział w walkach po stronie powstańców ochotniczego batalionu „Wostok”, złożonego z Czeczeńców i Rosjan (także z Ukrainy) – nazwą nawiązującego do słynnego czeczeńskiego batalionu, który pomógł Rosjanom wygrać wojnę w Gruzji w 2008 r. i wsławił się licznymi brawurowymi akcjami i udziałem w najbardziej zaciętych walkach na pierwszej linii. Kadyrow zaprzecza, by jego republika celowo wysyłała bojowników na Ukrainę: jeśli na Ukrainie walczą Czeczeńcy, to „pojechali tam z powodów osobistych, z potrzeby serca” – powiedział. Twierdził nawet, że powstrzymywał swoich rodaków przed wyjazdem na Ukrainę, i obecnie przebywa tam tylko 14 Czeczeńców. Jednocześnie Kadyrow nie kryje swych poglądów na kwestię ukraińską. Jest zdecydowanym przeciwnikiem rządu i nowego prezydenta, a akcję wojskową na wschodzie kraju określił mianem wojny wypowiedzianej przez samozwańcze władze własnemu narodowi. W wywiadzie dla rosyjskiej stacji REN-TV powiedział, że czeka tylko na rozkaz Putina, by oficjalnie wysłać 74 tys. ochotników na Ukrainę, by chronić tamtejszych Rosjan przed terrorem armii samozwańczego rządu w Kijowie.

            O tym, że Kadyrow realnie posiada wpływy na wschodniej Ukrainie, pokazuje przykład uwolnienia dwóch dziennikarzy rosyjskich. Zostali oni zatrzymani 18 maja w okolicach Doniecka przez ukraińską armię, pod zarzutem wspierania powstańców. Uwolniono ich 8 dni później, a w sprawę mocno angażował się Kadyrow. Oczywiście nie ma żadnych faktycznych dowodów na to, w jakim stopniu rosyjscy dziennikarze odzyskanie wolności zawdzięczają Kadyrowowi, a w jakim innym, zakulisowym, negocjatorom, politykom, dyplomatom itd. Jednakże fakt, że po uwolnieniu nie przewieziono ich do Moskwy, lecz do  Groznego – stolicy autonomicznej Republiki Czeczeńskiej – mówi sam za siebie.

            Nikołaj Siłajew, rosyjski politolog i ekspert od spraw Kaukazu, gospodarki i polityki energetycznej Rosji, docenia rolę Kadyrowa w konflikcie ukraińskim: „Aktywne uczestnictwo Kadyrowa w kwestach ukraińskich ukazuje go jako dużego gracza politycznego w ramach przestrzeni postsowieckiej, i powoduje już następstwa poza Rosją. Opłaciły się jego starania w pracy z zagraniczną diasporą czeczeńską” – powiedział Siłajew. „Nie jest tajemnicą, że Kadyrow pozycjonuje się na »Ojca Narodu« i już od kilku lat usiłuje sprawić, by zwolennicy niepodległości, zwłaszcza Achmed Zakajew, stracili grunt pod nogami. Liczy na to, że zagraniczni przedsiębiorcy czeczeńscy pomogą mu w odbudowie Czeczenii i sprowadzą inwestycje do regionu”.

            Tylko jak plany wewnętrzne Kadyrowa mają się do zaangażowania w walki na Ukrainie? Dzięki uwolnieniu rosyjskich dziennikarzy Kadyrow zademonstrował swoje znaczenie i wpływy, dając bojownikom w Donbasie do zrozumienia, że mają też innych sojuszników poza Moskwą, na których mogą liczyć. O wiele ważniejsze wydaja się jednak skutki wewnętrzne w ramach Federacji Rosyjskiej. A konkretnie – pozytywne skutki dla postrzegania Czeczeńców przez Rosjan. Od bardzo dawna mieszkańcy Kaukazu przez rdzennych Rosjan traktowani są co najmniej jako obywatele drugiej kategorii. W Moskwie i wielkich miastach ten konflikt przybiera o wiele bardziej drastyczne formy, i przejawia się w rasizmie, przestępczości i przemocy wobec imigrantów, ksenofobii. Kaukascy imigranci prześladowani byli zarówno przez ugrupowania nacjonalistyczne, bandy skinheadów, jak i spotykały ich represje z rąk aparatu władzy i struktur siłowych państwa. Powszechne jest określanie Czeczeńców i innych przybyszy z Kaukazu za pomocą wulgaryzmów.

            Kadyrow od lat próbuje zmienić ten negatywny, stereotypowy obraz swojego narodu. Propagandowo teraz odniósł wielki sukces – wystarczy przytoczyć jedno zdanie uwolnionych dziennikarzy, by to potwierdzić: po swym uwolnieniu powiedzieli, że – gdy tylko usłyszeli ludzi mówiących po czeczeńsku – wiedzieli, że wszystko jest w porządku. I tak wyglądają też reakcje społeczne w samej Rosji: Czeczeńców i Czeczenię darzy się teraz szacunkiem i wdzięcznością. A Kadyrow buduje swój wizerunek „Ojca Narodu” czeczeńskiego, a jednocześnie obrońcy interesów Rosji i Rosjan. Jest młody (ma niespełna 38 lat), lecz doświadczony politycznie i odważny. Był zarówno bojownikiem (raz przeciwko Rosjanom, potem po ich stronie), jak i premierem republiki. Nie boi się podejmować stanowczych decyzji i mówić prostym, zrozumiałym dla wszystkich językiem. Jest lojalnym zwolennikiem Putina, jednocześnie dbającym o dobro swojej republiki. Wraz z żoną wychowuje 8 dzieci, w tym 2 przybranych z domu dziecka – przez co sprawia wrażenie człowieka moralnie prawego, odpowiedzialnego i potrafiącego dbać o swoich najbliższych. Czy Kadyrow – jako „człowiek silnej ręki”, patriota rosyjski i czeczeński – nie będzie przypadkiem idealnym kandydatem na przyszłego prezydenta Rosji?     

Michał  Soska

/ame/

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Kadyrow – z Czeczenii, przez Ukrainę, na Kreml?”

  1. Jestem ciekaw, do jakiego stopnia młoydy Kadyrow jest po prostu synem swojego ojca, wacale nie starego jeszcze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *