Lewicki: Co osiągnął Putin?

Słowo mołodziec, używane jest w różnych słowińskich językach, w tym także w rosyjskim, ma podobne znaczenie jak słowo zuch, czyli określa kogoś, kto dokonał jakiegoś niezwykłego czynu, który przedtem wydawał się poza zasięgiem. Gdy zobaczymy, jakie są niektóre skutki, choć pewnie odwrotne od zamierzonych, decyzji Putina, to przyjdzie nam przyznać, że faktycznie, za jego przyczyną stały się rzeczy, których nikt nie oczekiwał i zburzone zostały układy polityczne istniejące stabilnie od dziesięcioleci, a wręcz od wieków.

Mam tu na myśli ostatnie decyzje Finlandii i Szwecji by stać się członkami paktu NATO. W przypadku Finlandii nastąpiło porzucenie, przez ten kraj, statusu określanego wcześniej jako finlandyzacja, a polegającego na zaniechaniu, w polityce zagranicznej, działań przeciwnych interesom wielkiego sąsiada, unikaniu jego drażnienia, a wcześniej  nawet cenzurowaniu nieprzychylnych publikacji. Dotyczyło to przedtem ZSRR, a potem przeniosło się w jakiś sposób na Rosję. W zamian, tenże sąsiad nie ingerował w sprawy wewnętrzne Finlandii i traktował ją priorytetowo w obszarze współpracy gospodarczej. Korzyści, jakie ten układ dawał Finlandii, były na tyle spore, że większość społeczeństwa tego kraju była z niego zadowolona i nie chciała tego zmieniać. W kwestiach dotyczących bezpieczeństwa wystarczały im zapisy dwustronnego układu z Rosją i nie chcieli przystępować do NATO. Jeszcze w styczniu obecnego roku sondaże dotyczące wsparcia członkostwa Finlandii w  NATO wskazywały, że mniej niż 30 proc. obywateli takie rozwiązanie popiera.

Wszystko zmieniło się od końca lutego tego roku, kiedy to Rosja, w wyjątkowo brutalny sposób, zaczęła realizować swoją politykę względem Ukrainy, a jeszcze wcześniej, z zastosowaniem ultimatum, próbowała wymusić zasadnicze ustępstwa ze strony USA i NATO. Tego rodzaju próba realizacji polityki z pozycji siły, którą, jak się okazało, Rosja wcale nie dysponuje, zmieniła radykalnie podejście Finlandii. Wraz ze wzrostem poparcia społeczeństwa dla wstąpienia w NATO, do ponad 70 proc., ostatecznie rząd Finlandii złożył, razem ze Szwecją, wniosek akcesyjny do NATO.

Oznacza to ostateczne porzucenie przez Finlandię, po ponad 70 latach, owego szczególnego statusu będącego połączeniem neutralności i uwzględniania interesów Rosji. Przyczyną tego był zapewne sposób w jaki teraz Rosja chciała potraktować Ukrainę, żądając jej neutralności, a jednocześnie demilitaryzacji. Taki stan, że kraj ma być neutralny i jednocześnie zdemilitaryzowany, faktycznie ustawia go w pozycji całkowicie bezbronnego wobec silniejszego sąsiada. A przecież kraj neutralny, wręcz przeciwnie, powinien mieć jeszcze bardziej silniejszą armię niż kraj będący w sojuszu, gdyż powinien on sam zapewnić sobie bezpieczeństwo i niejako zbrojnie chronić swą neutralność. Jeśli zaś Rosja pokazała, że neutralność rozumie teraz jako faktyczną bezbronność, to nie można się dziwić, że Finlandia chce wstąpić do NATO, gdyż może oczekiwać, że Rosja, także i ją zechce potraktować jak Ukrainę i zażądać demilitaryzacji. Akcja Putina musiała wywołać taką reakcję.

Jeszcze bardziej niespotykane i głębokie zmiany polityka Putina wywołała w Szwecji. Ten kraj, od ponad 200 lat, zachowywał neutralność wobec konfliktów wielkich mocarstw. Nie można powiedzieć by Szwecja nie wykazywała wielkiej wyrozumiałości wobec wcześniejszych działań mocarstw wobec swojej suwerenności. Za czasów ZSRR, sowieckie okręty podwodne dość regularnie penetrowały szwedzkie wody terytorialne, jednak unikały bezpośrednich prowokacji. Od czasów upadku ZSRR Szwedzi poczuli się bardziej bezpiecznie i zaczęli ostro redukować własny, bardzo pokaźny, potencjał militarny. Strategiczne znaczenie mają na Bałtyku należące do Szwecji wyspy, szczególnie Gotlandia. Po zakończeniu zimnej wojny Szwedzi stopniowo zmniejszali garnizon na tej wyspie i od 2006 roku nie było już wojska na Gotlandii. Był to wyraz dobrej woli rządu szwedzkiego, który zdaje się uwierzył w dobre intencje Rosji.

Jednak późniejsze agresywne zachowania Rosji wzbudzały coraz większy niepokój i rząd postanowił przywrócić tam militarne instalacje. Szczególnie przyczyniły się do tego wielkie rosyjskie manewry w marcu 2015 roku, podczas których aż 33 tys. żołnierzy rosyjskich ćwiczyło m.in. desant i okupację fińskich Wysp Alandzkich, duńskiego Bornholmu i szwedzkiej Gotlandii. Tego rodzaju prowokacyjne rosyjskie działania skierowane także przeciw krajom neutralnym, spowodowały, że pięć państw nordyckich zawarło porozumienie obronne, zaś Szwecja  postanowiła, od 2018 roku, przywrócić garnizon na Gotlandii, który w rok później wyposażono także w rakietowy system przeciwokrętowy  RBS-15 Mk 2. Ponadto, już w 2017 roku, siły zbrojne Szwecji z udziałem kontyngentów z USA, Francji, Finlandii, Danii, Norwegii, Litwy i Estonii,  odbyły wielkie ćwiczenia Aurora 17, w których zademonstrowano chęć obrony przed Rosją. Taki to był efekt rosyjskich pogróżek.

To jednak nie dało Moskwie do myślenia i polityka zastraszania nadal była kontynuowana, także w mediach. I tak, na przykład, w grudniu 2021 roku, w popularnym tok-show rosyjskiej telewizji „60 minut” wystąpił znany, powiązany z rosyjskim ministerstwem obrony, płk. Igor Korotczenko, który przedstawił i objaśnił rosyjski plan wojny obejmujący kraje nadbałtyckie oraz Szwecję. W pierwszym etapie miał on polegać na zajęciu szwedzkiej Gotlandii, rozmieszczeniu tam rosyjskich wojsk oraz systemów przeciwlotniczych i przeciwokrętowych, i wymuszeniu, za ich pomocą, strefy zakazu lotów oraz eliminacji innych, poza rosyjskimi, okrętów z Bałtyku. W tym czasie wojska rosyjskie z Kaliningradu i białoruskie przecięłyby tzw. „korytarz suwalski” łączący kraje bałtyckie z Polską, a następnie opanowano by kraje bałtyckie i ustanowiono tam marionetkowe prorosyjskie rządy, zaś Szwecja zostałaby zmuszona do podpisania umowy o wiecznej neutralności z pewnymi specjalnymi przywilejami dla Rosji, w tym w odniesieniu do Gotlandii.

Tego rodzaju prowokacyjne treści były emitowane w głównym kanale rosyjskiej telewizji rządowej Rossija 1. Patrząc na to w kontekście ujawnionej podczas wojny na Ukrainie słabości armii rosyjskiej, można powiedzieć, że Rosja nie byłaby pewnie w stanie zrealizować nawet drobnej części tych ambitnych zamierzeń. Rosyjska słabość i niekompetencja, pokazana na Ukrainie, sprawiły, że obawy wobec rosyjskiej siły zmalały. Wynika z nich, że Rosja nie byłaby w stanie skutecznie ustanowić stref izolowania pola walki (Anti-Access/Area Denial, A2AD). Efektem tego są obecne zachowania sił USA, które ostatnio wysłały na Bałtyk lekki lotniskowiec desantowy, USS Kearsarge, mogący nieść do 20 samolotów oraz około 2000 żołnierzy marines . Gdyby Amerykanie nadal wierzyli w skuteczność rosyjskich systemów obronnych, nigdy by tak dużego okrętu nie wysłali na Bałtyk. A tak, Putin wyłożył karty na Ukrainie, i one okazały się bardzo słabe – same blotki.

Po cóż zatem Rosjanie straszyli Szwecję i Finlandię zajmowaniem ich wysp? Jedynym efektem takich działań będzie Szwecja i Finlandia w NATO. Putin, jednym posunięciem, odmienił sytuację strategiczną na Bałtyku na niekorzyść Rosji. Stracił wszystko, co rosyjscy władcy  budowali i o co starali się od ponad 200 lat. Mołodziec!

Stanisław Lewicki

Click to rate this post!
[Total: 53 Average: 2.2]
Facebook

10 thoughts on “Lewicki: Co osiągnął Putin?”

  1. Ten tekst jest wewnętrznie sprzeczny: „Rosyjska słabość i niekompetencja, pokazana na Ukrainie, sprawiły, że obawy wobec rosyjskiej siły zmalały”. Dlaczego zatem Finowie i Szwedzi chcą do NATO?

  2. Jestem zawiedziony! Nic nie ma o zapowiadanej przez autora wieeelkiej kontrofensywie armii ukraińskiej, ani o ruskich przewoźnych krematoriach pracujących pełną parą przy przerobie poległych żołnierzy ze szczególnym uwzględnieniem generałów.
    A te dwa wspomniane kraje to były od wielu lat tak neutralne jak panie lekkich obyczajów niewinne.
    I co to jest ten „mołodziec”? Mój rosyjski jest straszny, ale żeby aż tak!

  3. Panie profesorze,
    Nie będę się pytał dlaczego się pan przepoczwarzył z naukowca i analityka na czystej krwi politruka. Niech to zostanie pana słodką tajemnicą. Dodam tylko że z całą pewnością nie jest to związane z promocją naukową czy nawet zawodową, może dla pieniędzy ale czy warto?

  4. Śmierć d***kratycznym imperialistom ze zgniłego Zachodu !
    Ruska monarchia + chiński kapitalizm = prawica wolnościowa.

  5. Panie Lewicki – odpocznij sobie z polityką, bo widzę, że panu coś zaczyna „odbijać”, albo zaczyna wyłazić z pana koszerna tożsamość – to tym bardziej widać jak na dłoni powolutkie przechodzenie na stronę judeo-psychopatów typu Klausa Swchaba-Rothschilda.

  6. Wstapienie do NATO Szwecji i Finlandii byloby skolonizowaniem tych krajow przez USA . W praktyce oznaczaloby to wydrenowanie tych panstw przez USA z wszelkich zasobow i obroceniem ich mieszkancow w podludzi . Ten oczywisty fakt wyjasnia ,ze Finlandia i Szwecja beda chcialy za nic dostac amerykanska ochrone , a Stany Zejdnoczone na to sie nie zgodza. Drugim czynnikiem , ktory uniemozliwia taki scenariusz jest niezgoda Niemiec na skolonizowanie przez USA srodkowej Europy. Sadze , ze Niemcy powaznie zagroza wyjsciem z NATO , jesli Amerykanie zaczna przeginac. Taki scenariusz bylby dziejowym zwyciestwem Putina. Ukraina przegrala i trzeba ten fakt przyjac po mesku. Zeszta to stalo sie w momencie , gdy kijowski rezim zdecydowal sie na wojne. Teraz pojawila sie nowa iskierka nadziei dla zwolennikow kijowskiego rezimu. Biden ma sprzedac Ukrainie rakiety (wszystko , co „dostaje” Ukraina zza oceanu jest kupowane) , ktore maja zmienic katastrofalne polozenie Ukrainy. Sa dwie mozliwosci . Albo to nic nie da, albo rzeczywiscie Rosjanie zaczna miec problemy . W tym drugim przypadku Rosja uzyje taktycznej broni atomowej. Wtedy zacznie sie faza amerykansko-rosyjskiej wojny , ktora w kazdej chwili moze znacznie przerosnac prowokatorow . Wobec tej oczywistosci jak niedorzecznie wygladaja wszystkie zapowiedzi wyparcia Rosji z terenow rosyjskich na Ukrainie , albo te zapowiadajace jej rozbiory

    1. Sęk w tym, że Niemcy (IV gospodarka świata i III eksporter) potrzebują dostaw surowców z Rosji, taniej i dobrze wykwalifikowanej siły roboczej z b. demoludów, UE – jako negocjatora globalnych umów handlowych oraz osłony US Army. Patrząc na ostatnie lata – UE została osłabiona brexitem, zaś obecnie pojawiły się problemy z dostawami rosyjskich surowców. Gdyby dodatkowo Amerykanie wyszli z Niemiec, to Berlin musiałby zwiększyć wydatki na zbrojenia, co obciążyłoby niemiecką gospodarkę.

  7. a co osiągnęli Dudex, Moraver, jarkacz, rauy, czyli z;ednocznone prawiczki aka patrioci??
    Szwecja i Finlandia w NATO to problem Putina?? i dołączają do grona miłośników 'pokoju’ jak Poiin, Litwa, Ukraina, Łotwa, a przede wszystkim pod 'parasol’ USA???
    Misiu ptysiu, to problem Szwecji i Finlandii luzuj pan krawat panie autorze>brak niedokrwienia mózgu szkodzi.

  8. Wlodzimierz Putin jasno powiedzial , ze Rosja nie ma sie dokad cofnac. W Polsce jestesmy przyzwyczajeni , ze slowa wypowiadane przez tzw. politykow nic nie znacza, ale slowa Wlodzimierza Putina radzilbym traktowac serio, poniewaz Rosja rzeczywiscie nie ma sie dokad cofnac. Uzycie broni atomowej na Ukrainie bedzie przebiegalo z poinformowaniem o tym rzadu USA z pewnym wyprzedzeniem i zapowiedzia , ze wszelkie ruchy amerykanskich wojsk dysponujacych bronia atomowa w tym czasie zostana uznane za poczatek wojny nuklearnej. Jesli Rosja ma techniczne mozliwosci ataku na teren USA , to amerykanski rzad nie podejmie wyzwania. Wtedy na przyklad rozne rosyjskie zyczenia dotyczace bliskiej zagranicy zaczna byc traktowane bardzo powaznie przez wszystkie panstwa. Calkiem realne jest to , ze polityka rzucania Rosji na kolana moze miec calkiem odwrotny skutek.

    1. Problemem jest, że Rosja w dziedzinie taktycznej broni jądrowej jest nr 1 na świecie. Dotyczy to zarówno mocy ładunków nuklearnych, jak i rodzajów środków do jej przenoszenia. Pomiędzy bronią jądrową a najpotężniejszymi bombami konwencjonalnymi istnieje przepaść energetyczna sięgająca tysiąckrotności. Przez długi czas Rosja starała się wypełnić tą lukę i ma w tym obszarze pewne sukcesy. Głowice o mocy 1/3 czy 1/4 bomby zrzuconej na Hiroszimę już istnieją. W dodatku udało się zredukować efekt opadu radioaktywnego. Ma to niebagatelne znaczenie ze względu na istnienie nuklearnego tabu. Użycie strategicznej broni jądrowej do ostrzeliwania dużych miast spotkałoby się ze stanowczą reakcją Zachodu. Niemniej, użycie najsłabszych, taktycznych głowic – w dodatku na obszarach mniej zaludnionych i głównie przeciwko wojsku, przeszłoby bez większego echa. To, niestety, przybliża taką ewentualność.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.