Miksa: Kto i po co wywołał wojnę na Ukrainie?

Odpowiedzi na to pytanie udziela książka pt. „Ukraińska szachownica. Kto i po co wywołał wojnę na Ukrainie?”, autorstwa dwojga amerykańskich publicystów Natylie Baldwin i Kermita Heartsong. Polskie tłumaczenie książki ukazało się nakładem wrocławskiego wydawnictwa Wektory, które jako jeden z niewielu wydawnictw w Polsce idzie swoimi publikacjami pod prąd dominującego nurtu politycznego w Polsce. Nim autorzy przechodzą do odpowiedzi na tytułowe pytanie, dokonują w pierwszej części książki swoistej retrospekcji przywołując ostatnią dekadę zimnej wojny z przybliżeniem wzajemnych relacji między głównymi jej antagonistami, czyli USA i ZSRR. […]

Lewicki: Ukraina to nie Bandersztat, ale może reaktywacja Kaganatu Chazarskiego

Wybory na Ukrainie minęły, przeto wypada zastanowić się nad tym co tam się stało. Z wielką przewagą wybory wygrał aktor komediowy Wołodymyr Zełenski, o którego programie politycznym, choćby w zarysie, nic nie wiadomo. Jeśli tak, to wychodzi, że ludzie bardziej głosowali przeciw dotychczasowemu prezydentowi Petro Poroszenko, niż za Załenskim, którego zamierzenia są nieznane, a jego głównym atutem jest świeżość i medialna rozpoznawalność. Rozkład głosów, zarówno w pierwszej jak i drugiej turze, pokazuje, że Ukraina faktycznie nie jest państwem unitarnym, jak by tego chcieli nacjonaliści banderowskiej […]

Eckardt: Wołodymyr Zełenski, czyli dumka na rosyjskie i izraelskie głosy

Wybory na Ukrainie wygrał Wołodymyr Zełenski. Urodził się – jak można przeczytać w biogramie – w rodzinie ukraińskich Żydów. Ukraińcy wybrali aktora-komika bez poglądów, bo obiecał walkę z korupcją i wymianę elit. W swoim otoczeniu pokazał głównie ludzi młodych. Zarzucona przynęta zadziałała. Wołodymyr Zełenski nie jest żadnym ukraińskim Ronaldem Reaganem, jak starają się go przedstawić niektórzy komentatorzy. To dwa różne światy. Tak naprawdę Zełenski, to długie ramię oligarchy Ihora Kołomojskiego (pobratymca), który po ucieczce z Ukrainy osiadł w Szwajcarii, skąd za pomocą Zełenskiego, dokonał właśnie […]

Rękas: Zełenski, czyli kolejny etap rozpadu Ukrainy

Ukraińcy mieli wybór: clown czy błazen? I ostatecznie nie jest do końca pewne co właściwie wybrali. Przy tej okazji polityczna III RP płacze, nie wiedząc co sądzić o wyniku ukraińskich wyborów. Niektórych kusi, by wyciągać z tego daleko idące, a optymistyczne wnioski. Niestety, chyba zbyt optymistyczne. Po prostu, byle komu niczego się nie mówi. Żeby daleko nie szukać – ledwie wstąpiliśmy do NATO, a nasi macherzy o nalotach na Jugosławię dowiedzieli się z CNN. Waszyngton zmienił namiestnika w Kijowie i nie widział powodów, żeby informować […]

“Pod względem wojskowym Rosja może swobodnie przeprowadzić operację przeciwko Polsce” – z prof. Andrzejem Zapałowskim rozmawiają P. Bała i A. Wielomski

Panie Profesorze, w swojej publicystyce bardzo wiele miejsca poświęca Pan Ukrainie, na której odbędzie się II tura wyborów prezydenckich. Jakie są Pana przewidywania co do rozwoju sytuacji nad Dnieprem, te krótkookresowe i długookresowe? W najbliższym głosowaniu (II tura wyborów prezydenckich) logika podpowiada, iż wygra Wołodymyr Zełenski, gdyż w I turze otrzymał 30 procent głosów, a kandydaci odbierani powszechnie na Ukrainie jako prorosyjscy otrzymali ponad 15 procent, s ten elektorat nie zagłosuje na osobę identyfikującą się z ideologią ukraińskiego nacjonalizmu, czyli na obecnego prezydenta. Nie wykluczam, […]

Rękas: Ukraińcy do domu?

Wypadałoby westchnąć: a nie mówiliśmy? Media głównonurtowe z wyraźnym upodobaniem uwypuklają przypadki zdarzeń z udziałem ukraińskich gastarbajterów w Polsce, a to komuś nawymyślano, a to w bójce padły sugestie, żeby wracał do siebie, a to po prostu kogoś oświeciło, że jest na emigracji i czuje się obco i niemiło. Niesamowite, no to kto by mógł to przewidzieć!? Hej, ale zaraz… No właśnie. Środowiska niezależne od establishmentu wyraźnie ostrzegały przed oczywistymi następstwami przybycia do Polski na stałe blisko 1,5 miliona ukraińskich pracowników. To się po prostu […]

Zapałowski: Prymitywizm strategiczny

Studia strategiczne w okresie PRL-u należały do dziedzin zarezerwowanych tylko dla osób całkowicie zaufanych Moskwie. Nawet większość wyższej kadry dowódczej, kierowanej tam, nie była dopuszczana do tego typu studiów. Zasadniczo kończyli tam naukę na materiale związanym ze sztuką operacyjną. Obecnie studia strategiczne także nie mają szczęścia i wykłada się je tylko fakultatywnie w kilku ośrodkach naukowych. Zasadnicze kadry, które zasilają wszelkie ośrodki „studiów strategicznych” w Polsce to specjaliści różnych dziedzin, którzy poprzez swój wąski profesjonalizm kreują obraz bezalternatywności kierunków działań, tym bardziej, że ich materiały […]

Rękas: Centrum MENORA im. Bandery, czyli Zełenski vs. Poroszenko

Żydowski komik w służbie żydowskiego oligarchy wystraszył innego żydowskiego oligarchę, pełniącego dotąd z nadania Amerykanów obowiązki prezydenta Nacjonalnej, Samoistinnej, Dumnej, Kozackiej, Samowładnej, Hajdamackiej, Hetmańskiej, Banderowsko-Doncowowskiej Ukrainy. No tylko pogratulować, Bracia Ukraińcy, naprawdę. Taki Jarema to wam tylko paliki strugał, ale przynajmniej tak nie upokarzał…(choć, warto nadmienić, kniaź był łaskaw uratować sporą ilość przodków tych, którzy dziś Ukrainą rządzą przed przodkami tych, którzy są rządzeni. Jak się tak temu przyjrzeć – to jednak chyba wina Wiśniowieckiego…).   Gdzie są głupsi – w Kijowie czy w Warszawie? […]

Balcerowicz: Jak Poroszenko może utrzymać się u władzy?

Ukraina szykuje się do wyborów prezydenckich, już jednak wydaje się jasne, że prawdopodobnie nie uda się tego dokonać w pierwszej turze. Ostatnie sondaże przewidują, że 27,7% głosów zdobędzie showman Wołodymyr Zełenski, 16,6% ankietowanych zamierza pobrać byłą premier Julię Tymoszenko, a obecnego prezydenta, Petra Poroszenkę – 16,4% wyborców. Aby znaleźć się w II turze Poroszenko będzie musiał sięgnąć do pełnego zestawu swoich brudnych sztuczek: zasobów administracyjnych, przekupywania wyborców, fałszowania kart do głosowania itp. Rozważmy szczegółowo, jakimi metodami może posłużyć się prezydent dla zachowania swojej oligarchicznej władzy. […]

Lewicki: Autokefalia dla Ukrainy jest, a jakby jej wcale nie było

W polskich mediach, tych od Gazety Wyborczej po Gazetę Polską, od kilku miesięcy, przetacza się kampania, w której w niebywale optymistycznym świetle przedstawia się uzyskanie autokefalii, czyli  tzw. „tomosu”, przez Kościół Prawosławny Ukrainy (PKU). Ma to być jakoby historyczny przełom i zerwanie odwiecznej więzi z Moskwą, co, z  kolei, ma mieć epokowe znaczenie i wskazywać na utratę przez Rosję wpływów na Ukrainie. Czy ten optymizm, wyrażany przez nieprzyjazne Moskwie ośrodki w Polsce, ma jakieś podstawy, czy jest to tylko  myślenie życzeniowe i ich niespełnione marzenia? […]