Szlęzak: Polityka polska wobec Ukrainy warta jest pół litra

Analizowałem wyniki wyborów do parlamentu Ukrainy i rozmyślałem nad konsekwencjami tego dla polskiej polityki. Skojarzyło mi się to z zakupami, które robiłem niedawno w wiejskim sklepie. W tym sklepie stał przede mną jegomość, kupujący jeden produkt. Pół litra zero siedem poproszę – zwrócił się do młodej sprzedawczyni. Ta z uśmiechem powiedziała, że albo pół litra, albo zero siedem. Ostatecznie jegomość kupił zero siedem. Dla polskiej polityki wyniki wyborów na Ukrainie, to jest takie pół litra zero siedem, czyli chce się czegoś innego niż to, co […]

Engelgard: Geografii się nie oszuka

W pięć lat po przewrocie politycznym w Kijowie, i po zerwaniu przez Ukrainę prawie wszystkich relacji z Rosją, łącznie z energetyką – wahadło powoli przechyla się w drugą stroną, a raczej wraca do normy. Od samego początku tego kryzysu pisaliśmy, że tak naprawdę pucz w Kijowie był wymierzony w interesy narodu ukraińskiego jako całości. Po pięciu latach widać to gołym okiem – Ukraina stała się jednym z najbiedniejszych państw Europy, PKB spadło o 1/3, z kraju wyjechały miliony ludzi, upadły tradycyjne gałęzie przemysłu, które istniały […]

Lewicki: Tusk, niczym Piłsudski, przeprasza Ukrainę

Wydarzenia ostatnich tygodni wskazują, że w sprawie Ukrainy poważne siły polityczne osiągnęły porozumienie. Rosji zostało bezwarunkowo przywrócone członkostwo w Radzie Europy (CoE) przeciw czemu protestowali oczywiście delegaci ukraińscy, wysłani tam jeszcze za rządów byłego prezydenta Poroszenki. Niczego nie zdziałali swoimi protestami i obrażaniem przedstawicieli państw, którzy w głosowaniu o tym zadecydowali. Tylko sobie tym zaszkodzili, gdyż ci Francuzi, Włosi, Hiszpanie, czy Niemcy, którzy byli wystawieni na słuchanie ich impertynenckich i obraźliwych uwag o zdradzie, sprzedajności i uległości względem Rosji, będą, już na stałe, przeciwko wyznaczaniu […]

Miksa: Kto i po co wywołał wojnę na Ukrainie?

Odpowiedzi na to pytanie udziela książka pt. „Ukraińska szachownica. Kto i po co wywołał wojnę na Ukrainie?”, autorstwa dwojga amerykańskich publicystów Natylie Baldwin i Kermita Heartsong. Polskie tłumaczenie książki ukazało się nakładem wrocławskiego wydawnictwa Wektory, które jako jeden z niewielu wydawnictw w Polsce idzie swoimi publikacjami pod prąd dominującego nurtu politycznego w Polsce. Nim autorzy przechodzą do odpowiedzi na tytułowe pytanie, dokonują w pierwszej części książki swoistej retrospekcji przywołując ostatnią dekadę zimnej wojny z przybliżeniem wzajemnych relacji między głównymi jej antagonistami, czyli USA i ZSRR. […]

Lewicki: Ukraina to nie Bandersztat, ale może reaktywacja Kaganatu Chazarskiego

Wybory na Ukrainie minęły, przeto wypada zastanowić się nad tym co tam się stało. Z wielką przewagą wybory wygrał aktor komediowy Wołodymyr Zełenski, o którego programie politycznym, choćby w zarysie, nic nie wiadomo. Jeśli tak, to wychodzi, że ludzie bardziej głosowali przeciw dotychczasowemu prezydentowi Petro Poroszenko, niż za Załenskim, którego zamierzenia są nieznane, a jego głównym atutem jest świeżość i medialna rozpoznawalność. Rozkład głosów, zarówno w pierwszej jak i drugiej turze, pokazuje, że Ukraina faktycznie nie jest państwem unitarnym, jak by tego chcieli nacjonaliści banderowskiej […]

Eckardt: Wołodymyr Zełenski, czyli dumka na rosyjskie i izraelskie głosy

Wybory na Ukrainie wygrał Wołodymyr Zełenski. Urodził się – jak można przeczytać w biogramie – w rodzinie ukraińskich Żydów. Ukraińcy wybrali aktora-komika bez poglądów, bo obiecał walkę z korupcją i wymianę elit. W swoim otoczeniu pokazał głównie ludzi młodych. Zarzucona przynęta zadziałała. Wołodymyr Zełenski nie jest żadnym ukraińskim Ronaldem Reaganem, jak starają się go przedstawić niektórzy komentatorzy. To dwa różne światy. Tak naprawdę Zełenski, to długie ramię oligarchy Ihora Kołomojskiego (pobratymca), który po ucieczce z Ukrainy osiadł w Szwajcarii, skąd za pomocą Zełenskiego, dokonał właśnie […]

Rękas: Zełenski, czyli kolejny etap rozpadu Ukrainy

Ukraińcy mieli wybór: clown czy błazen? I ostatecznie nie jest do końca pewne co właściwie wybrali. Przy tej okazji polityczna III RP płacze, nie wiedząc co sądzić o wyniku ukraińskich wyborów. Niektórych kusi, by wyciągać z tego daleko idące, a optymistyczne wnioski. Niestety, chyba zbyt optymistyczne. Po prostu, byle komu niczego się nie mówi. Żeby daleko nie szukać – ledwie wstąpiliśmy do NATO, a nasi macherzy o nalotach na Jugosławię dowiedzieli się z CNN. Waszyngton zmienił namiestnika w Kijowie i nie widział powodów, żeby informować […]

“Pod względem wojskowym Rosja może swobodnie przeprowadzić operację przeciwko Polsce” – z prof. Andrzejem Zapałowskim rozmawiają P. Bała i A. Wielomski

Panie Profesorze, w swojej publicystyce bardzo wiele miejsca poświęca Pan Ukrainie, na której odbędzie się II tura wyborów prezydenckich. Jakie są Pana przewidywania co do rozwoju sytuacji nad Dnieprem, te krótkookresowe i długookresowe? W najbliższym głosowaniu (II tura wyborów prezydenckich) logika podpowiada, iż wygra Wołodymyr Zełenski, gdyż w I turze otrzymał 30 procent głosów, a kandydaci odbierani powszechnie na Ukrainie jako prorosyjscy otrzymali ponad 15 procent, s ten elektorat nie zagłosuje na osobę identyfikującą się z ideologią ukraińskiego nacjonalizmu, czyli na obecnego prezydenta. Nie wykluczam, […]

Rękas: Ukraińcy do domu?

Wypadałoby westchnąć: a nie mówiliśmy? Media głównonurtowe z wyraźnym upodobaniem uwypuklają przypadki zdarzeń z udziałem ukraińskich gastarbajterów w Polsce, a to komuś nawymyślano, a to w bójce padły sugestie, żeby wracał do siebie, a to po prostu kogoś oświeciło, że jest na emigracji i czuje się obco i niemiło. Niesamowite, no to kto by mógł to przewidzieć!? Hej, ale zaraz… No właśnie. Środowiska niezależne od establishmentu wyraźnie ostrzegały przed oczywistymi następstwami przybycia do Polski na stałe blisko 1,5 miliona ukraińskich pracowników. To się po prostu […]

Zapałowski: Prymitywizm strategiczny

Studia strategiczne w okresie PRL-u należały do dziedzin zarezerwowanych tylko dla osób całkowicie zaufanych Moskwie. Nawet większość wyższej kadry dowódczej, kierowanej tam, nie była dopuszczana do tego typu studiów. Zasadniczo kończyli tam naukę na materiale związanym ze sztuką operacyjną. Obecnie studia strategiczne także nie mają szczęścia i wykłada się je tylko fakultatywnie w kilku ośrodkach naukowych. Zasadnicze kadry, które zasilają wszelkie ośrodki „studiów strategicznych” w Polsce to specjaliści różnych dziedzin, którzy poprzez swój wąski profesjonalizm kreują obraz bezalternatywności kierunków działań, tym bardziej, że ich materiały […]