Lewicki: Czy Putin zapłaci?

Michaił Chodorkowski, były najbogatszy człowiek w Rosji, ogłosił, że sąd arbitrażowy w Hadze nakazał Rosji wypłacić 50 mld dolarów jako odszkodowanie dla byłych akcjonariuszy firmy Jukos, wśród których najgłówniejszym był właśnie Chodorkowski. Jukos powstał w czasie masowej prywatyzacji w Rosji w latach 90., kiedy to różni ludzie mający powiązania z dawną komunistyczną elitą nabywali wyprzedawane za bezcen państwowe aktywa.

Według jednej z ocen, Chodorkowski nabył akcje Jukosu wartości 5 mld dolarów za kwotę tylko 310 mln, czyli 16 razy mniejszą. Z czasem Chodorkowski, uważany wówczas za najbogatszego człowieka w Rosji, zaczął zajmować się polityką i rzucił wyzwanie samemu Putinowi, co spowodowało kontrakcję władz, której skutkiem było przejęcie firmy Jukos za długi z powodu oskarżeń o niepłacenie podatków. Sam Chodorkowski trafił na osiem lat do kolonii karnej przekazując kontrolę nad swoimi akcjami w ręce bankiera Jakuba Rotszylda.

Kariera Chodorkowskiego, od działacza i zastępcy przewodniczącego rajkomu Komsomołu (Wszechzwiązkowy Leninowski Komunistyczny Związek Młodzieży) w mieście Frunze do najbogatszego człowieka Rosji jest zdumiewająca ale stanowi jednocześnie pewien przykład na to jak powstawały wielkie fortuny w Rosji.

Chociaż europejskie sądy arbitrażowe wielokrotnie nakazywały Rosji wypłacić odszkodowanie byłym akcjonariuszom Jukosu, to tym razem orzeczenia nie będzie można łatwo podważyć i jeśli Rosja nie zapłaci to otwarta jest droga do zajmowania rosyjskiego majątku w innych państwach. Sprawa jest poważna bo kwota 50 mld jest olbrzymia nawet jak dla Rosji.

Cała sprawa ciągnie się już 13 lat, od 2007 roku, kiedy to akcjonariusze Jukosu zwrócili się do międzynarodowych sądów przeciw Rosji. Wątpliwe jest jednak by pieniądze otrzymali choć jeden efekt, jeśli dojdzie do zajmowania rosyjskiego majątku w innych państwach, jest pewny, mianowicie, wzrost antysemityzmu w Rosji.

Stanisław Lewicki

[Głosów:12    Średnia:4.2/5]
Facebook

9 thoughts on “Lewicki: Czy Putin zapłaci?”

  1. Rosja nie zapłaci, ponieważ współcześnie nie można już armatami wymuszać spłaty długów a suwerenne państwo nie musi respektować orzeczeń sadów ani spłacać zaciągniętych długów. Antyrosyjski kurs USA pchnął ostatecznie Rosję w kierunku współpracy azjatyckiej wzmacniając Chiny.

    1. Istnieją inne niż armaty metody nacisku – np. sankcje gospodarcze. Jeśli “zachód” się uprze, to takimi sankcjami może wyrządzić podobne szkody, jak regularną wojną.

        1. @JSC i tombstone – właśnie dlatego napisałem “sankcjami może wyrządzić podobne szkody, jak regularną wojną”, bo te dotyczą najczęściej zwykłych ludzi a nie “elity”, które przeważnie spadają na 4 łapy. Chyba mamy świadomość standardu życia na Kubie i mamy świadomość tego, że istnieją skuteczne mechanizmy, którymi można “dowalić” państwom – w szczególności zaś ich obywatelom.

          1. Jest jeden feler… sankcje konsolidują społeczeństwo wobec (…)uderzanego(…) reżimu. Tą samą sytuację po zabiciu Sulejmaniego… Trump sprowokował tylko chyba najgłośniejsze (…)Śmierć Ameryce(…) w historii.

      1. Argentyna już wiele lat nie spłaca długów z obligacji i co im kto zrobi? Rosja zrobiła to samo po bankructwie z 1998 r. i inwestorzy zagraniczni byli bezsilni. To samo z wyrokami sądów międzynarodowych. Sankcje uderzają także w nakładającego. Rosja może zająć majątek zachodnich firm u siebie lub ograniczyć eksport palladu, które brakuje na rynku a jego cena wzrosła kilkukrotnie. Zachód ma strategię polegającą na próbach podmiany rządu i za to zapłacił bohater tego tekstu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *