Lewicki: Gazeta, sex i rewolucja

Czym zajmuje się dziś filozofia, uważana też za królową nauk? Można o tym zdobyć pojęcie, przeglądając najbardziej znaczący w Polsce dziennik, czyli Gazetę Wyborczą.  Oto w ostatnim „magazynie wyborczej”, o tytule przewodnim: „Seks i rewolucja”, jako artykuł wprowadzający, znajduje się tekst profesora Jana Hartmana. Powiązanie tych dwóch pojęć, seksu i rewolucji, jest oczywiście nieprzypadkowe. Profesor Hartman zajmuje się tylko pewnym wycinkiem tego szerokiego tematu i opatruje swoje rozważania i wnioski tytułem: „I ty jesteś onanistą, a więc strzeż się kobiet, liberałów, lewaków oraz kolegów”. Jan Hartman jest profesorem zwyczajnym, obecnie na Wydziale Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wskazuje to, że onanizm to musi by kwestia niezwykle poważna, wręcz kluczowa, dla procesu obecnej rewolucji.

 Następny tekst, opatrzony podpisem Ewy Wanat, przybliża seksualne zwyczaje Niemców: „Aktyw idzie na orgię. W Berlinie nie wystarczyło tylko uprawiać seks, trzeba się było wyspecjalizować.” Rzec by można, że ta specjalizacja się w Niemczech cały czas pogłębia. Ostatnio mieliśmy tam przypadek, że randka dwóch mężczyzn, którzy poznali się na portalu dla homoseksualistów, skończyła się skonsumowaniem jednego przez drugiego. Taki przypadek kanibalizmu na tle seksualnym.

 

 

Skąd te niemieckie obsesje na temat seksualnych dewiacji?  Jest to, miedzy innymi, pokłosie działalności jednego z guru rewolucji 68 roku, Wilhelma Reicha, który głosił, że rodzina jest źródłem wszelkiego zła, w tym faszyzmu i nazizmu, i musi zniknąć, zaś jako terapię zalecał uprawianie seksu grupowego. Znalazł on w Niemczech bardzo wielu naśladowców, szczególnie wśród niemieckich elit intelektualnych. Sam zaś skończył marnie, gdyż popadł w paranoję i zmarł w amerykańskim więzieniu. Ma on także jakieś związki z ziemiami polskimi, gdyż urodził się we wsi Dobrzanica, niedaleko Lwowa, a jego ojcem był hodowca bydła, pochodzenia żydowskiego. Był postacią odrażającą i sam przeprowadzał aborcję swoim kochankom, z których co najmniej jedna, w następstwie tego, zmarła. Co jednak nie zniechęca obecnych jego wyznawców, którzy  na Zachodzie są już w większości, a coraz więcej pojawia się ich także w Polsce. Tenże Wilhelm Reich, uczeń Zygmunta Freuda i członek partii komunistycznej,  jest uważany za jednego z  twórców nowego kierunku ideowego, nazwanego freudomarksizmem, gdzie związek miedzy seksem a rewolucją był podstawową tezą.

Takimi to inspiracjami, wzorami i tematami badawczymi, kierują się i faktycznie zajmują współczesne uniwersytety, także w Polsce. Wspomniany profesor Hartman zabłysnął już kilka lat temu tekstem  na temat akceptacji kazirodztwa. Nie ma się zatem co dziwić, że efektem takiego kształtowania młodych ludzi są coraz liczniejsze zastępy, coraz bardziej niepohamowanych hunwejbinów, którzy wychodzą dziś na ulice i nie cofają się przed przemocą w swoich dążeniach do zniszczenia kultury i cywilizacji. Przed takimi wyzwaniami i zagrożeniami dziś stoimy.

Stanisław Lewicki

[Głosów: 23   Average: 4.9/5]
Facebook

2 thoughts on “Lewicki: Gazeta, sex i rewolucja”

  1. Aby nieco “dorzucić do pieca” – przedwczoraj kolega podesłał mi informację, że na Uniwersytecie Jagiellońskim “naukowcy” otrzymali grant w wysokości, uwaga, 670 tysięcy złotych aby zbadać, czy gra Wiedźmin jest grą polską. Jeśli ktoś się nie orientuje – takie krocie wydaje się na “zbadanie” czy tworzona przez polskie studio developerskie gra, na podstawie polskiej książki jest polska. Świetnie, prawda? 😉

    1. Nazwijmy rzeczy po imieniu, to jest zwyczajne wyprowadzanie pieniędzy. Ogólnie, od ostatnich 30 lat na uczelniach wyższych degrengolada postępuje w zatrważającym tempie, które przyspieszyło zwłaszcza od czasów kiedy stwierdzono, że wszyscy mają iść na studia, “bo tak”. Rak powszechnego zidiocenia i ideologizacji doszedł nawet na szanowane uczelnie techniczne. A reforma pana Gowina to wszystko ułatwiła, wyłączając w zasadzie uczelnie spod jakiejkolwiek władzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *