Lewicki: Przegląd tygodników politycznych za tydzień 6/2018

 

 

„Przegląd” nr 6

„Ludność Polski zwiększyła się w 2017 r. o tysiąc osób. Mało, a cieszy. Bo stało się to po sześciu latach spadków. Urodziło się 403 tys. dzieci, czyli prawie o 20 tys. więcej niż w 2016 r. Jest nas teraz 38,4 mln. (…) Program 500+ spowodował znaczne nasilenie wyjazdów turystycznych Polaków bez pośrednictwa biur podróży (hotele, kempingi). Wzrosła również sprzedaż samochodów (15%) i odzieży (67%)”
Czyli 500+ ma prawie same pozytywne skutki i to w wielu bardzo dziedzinach. Nakręca urodzenia i gospodarkę. Wzrost obrotów i sprzedaży powoduje wzrost podatków i w ten sposób istotna część wydatków na 500+ wraca do budżetu.

„Sieci” nr 6

„Przegląd tygodnia Mazurka & Zalewskiego” – „Kobieta największym przyjacielem kobiety, nieprawdaż? A już lewicowa kobieta to w ogóle. Przyszło to nam do głowy, gdy znajomy z Partii Razem powiedział nam, że jego partyjne koleżanki mówią o Barbarze Nowackiej per „Kawiorowa Baśka”. (…) W każdym razie ferie się skończyły, wakacje na Bali również, więc Kawiorowa Baśka zwołała wielka naradę opozycji. Cała przybyła opozycja zmieściła się  w windzie.  To, że z Kawiorową Baśką nie chce się jednoczyć Platforma ani Nowoczesna, to było wiadomo, ale że nawet Biedroń ma w nosie Baśkę? Sorry, najwyżej Basia Nowacka zjednoczy się z redakcją „Wysokich Obcasów”. Tam dziewuchy mają lepsze ciuchy niż Scheuring-Wielgus. A propos Aśki Scheuring-Wielgus. To cały Tercet Egzotyczny (oprócz niej jeszcze Myszka Agresorka i nieszczęsny Myszkowski) się odwiesił. Serio.(…) Mówiliśmy, że w cyrku zrobiliby karierę?”
No coś z tą karierą w cyrku jest mocno na rzeczy. Od kiedy trwają różne akcje by zabronić wykorzystywania  do występów  zwierząt i one są coraz rzadsze, to tam wyraźnie czegoś brakuje. Zdecydowanie niektórzy politycy mogliby, z sukcesem, je zastąpić.

 

Rzeczpospolita Plus-Minus nr 4

„Ministrowie z rodowodem” – okazuje się, że wśród przodków Prezesa przeważała „warstwa etatowych urzędników, którzy czasem dorabiali się na tyle, by osiąść na wsi i wydzierżawić lub kupić majątek ziemski, ale raczej zaliczyć ich można do inteligencji czy klasy średniej”.

Nie od rzeczy będzie dodać, że te swoje funkcje pełnili za czasów władzy rosyjskiej, a wielu z nich doszło do znaczenia w służbie wojskowej dla imperatora rosyjskiego, osiągając wyższe stopnie oficerskie. Może dlatego Jarosław wiele razy deklarował, że Rosji bać się nie należy.
Odnaleźli też przodka Antoniego. Jego prapradziad to niejaki Hiacynt Maciorewicz, (jak widać w tym  nazwisku samogłoski się zmieniają) „rządca i kasjer” we wsi i gminie, za przeproszeniem, Cyców.
Przodkiem żony jednego z ministrów u prezydenta (zgadnijcie którego) jest słynny żydowski finansista z czasów króla Stasia zwany Szmulem Zbytkowerem. Należała do niego cześć Pragi (Szmulowizna). Będzie problem jak w ramach reprywatyzacji całej tej dzielnicy zażąda.
Okazuje się też, że żona Andrzeja Dudy, jest spokrewniona z … Adamem Michnikiem. Znaczy Duda i Michnik to prawie szwagrowie! No aż dziw, że Adam do Pałacu już w kroksach nie chodzi. A może chodzi, kto tam wie?  Widać też, że wokół Dudy gromadzą się ludzie o podobnym profilu. Przypadek? Nie sądzę!

Rzeczpospolita Plus-Minus nr 4

„Roboty sprawią nam zawód” – Nie jest dobrze proszę państwa. Przewidują, że z powodu robotów nie będzie roboty. „Postęp w automatyzacji może doprowadzić do stworzenia społeczeństw przypominających starożytny Rzym. Z gospodarką oparta na pracy niewolniczej, garstką dekadenckich potentatów czerpiących z tego profity i masą ludzi uzależnionych od świadczeń społecznych (…) istnieje ryzyko, że w ciągu najbliższych 15 lat z powodu automatyzacji zagrożone zniknięciem będzie 38 proc. etatów w USA, 35 proc. w Niemczech, 30 proc. w Wielkiej Brytanii i 21 w Japonii”
No i dobrze. Po co ludzie mają się trudzić przy czymś co mogą zrobić roboty? Przypomniała mi się tu odpowiedź jaką koleżanka  z pracy dawała zawsze kiedy ktokolwiek jej  mówił, że trzeba się zabrać do roboty. „Od roboty to jest chłop albo traktor”. Ten chłop to oczywiście od tej innej roboty.

Wprost nr 6

„Niedyskrecje parlamentarne Elizy Olczyk i Joanny Miziołek” – „Rafał Trzaskowski, kandydat tej partii na prezydenta Warszawy, był niepocieszony gdy głosami PO został odrzucony w pierwszym czytaniu lewicowy projekt ustawy aborcyjnej. –Trzaskowski liczył na wsparcie Barbary Nowackiej w wyborach i teraz już wie, że go nie dostanie – mówił polityk opozycji.”

I patrzcie Państwo jaka to jednak skomplikowana gra, ta polityka jest. Oj, nie dla idiotów to zabawa, tylko Prezes się w tym jakoś jeszcze rozeznaje.

 

„Agora” nr 6

„Koniec przyjaźni?” – „W jednostkach Waffen SS służyło: 50 tys. Holendrów, 39 tys. Łotyszy, 39 tys. Belgów, 30 tys. Chorwatów, 25 tys. Ukraińców (i oprócz tego 40 tys. innych obywateli ZSRR), 20 tys. Estończyków i Włochów, 15 tys. Węgrów i Serbów, 8 tys. Francuzów, a nawet 3,5 tys. Hindusów i tylko pojedynczy Polacy”.
No właśnie! A to nas oskarżają o bycie głównymi pomocnikami w Holokauście. Jak to nazwać? Jedno słowo mi przychodzi na myśl. To jest s….syństwo!

 

„Do Rzeczy” nr 6

„dwaj panowie g” – „Źli ludzie z dobrej zmiany przeprowadzili ciche dochodzenia, które przyniosły rezultaty. I już wszystko wiadomo. Nie tylko to, że z 37 senatorów, którzy bronili Koguta, niespełna 20 było PiS-owcami. Ale także, że kilku PiS-owców było wśród wstrzymujących się. I co najważniejsze: wiadomo, jak oni się wszyscy nazywali”.
Wybory za półtora roku i ta wiedza może się przydać!
A o kogucie to śpiewają dzieci w przedszkolu taką wesołą piosneczkę. Teraz można trochę zmodyfikować tekst. Na przykład na taki:
„Miał Jarosław Koguta, Koguta, Koguta.
Wsadzić chciał go do buta, do buta. Siedź!
Ale Senat przeszkodził, przeszkodził, przeszkodził
I Koguta obronił, obronił, obronił.”

Gazeta Polska” nr 6

Szok i  chaos, tak można opisać zawartość tego numeru GP. To efekt ataku rządu Izraela na Polskę. Tomasz Sakiewicz we wstępniaku promuje akcję  „Stań w obronie Polski” i  wzywa do mobilizacji: „To walka o naszą pozycję w Europie i na świecie, o prawo do samodzielnego decydowania o własnym państwie. To nawet kwestia naszego narodowego bezpieczeństwa. Staliśmy się ofiarą wojny informacyjnej i na tę wojnę musimy odpowiedzieć pełną mobilizacją”.  A któż to nas tak zaatakował? Czyż nie strategiczni partnerzy i sojusznicy?  Najśmieszniejsze z tego wszystkiego jest to, że Sakiewicz i inni starają się jak mogą tłumaczyć działania izraelskiego rządu postawą… Rosji.
Robert Tekieli  w tekście  „Czuję się, jakby ktoś napluł mi w twarz” napisał : „ Młodzi Izraelczycy przyjeżdżający do Polski z wycieczkami mają w swej asyście goryli uzbrojonych w UZI. Izolują oni młodzież od Polaków, strasząc, iż ci czyhają na ich życie (…) Amerykańska ustawa 447 dająca amerykańskiemu Departamentowi Stanu uprawnienia do pomocy w odzyskiwaniu żydowskiego mienia, które nie ma spadkobierców, ma być ważniejsza od polskiego ustawodawstwa, które taki majątek czyni własnością Skarbu Państwa”.  No i patrzcie Państwo, niektórym się na starość oczęta otwierają! Lepiej późno niż wcale.

Stanisław Lewicki

[Głosów:4    Średnia:4/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *