Lewicki: Robert Gwiazdowski i jego polityczny (fal)start

Robert Gwiazdowski postanowił wystartować w polityce, na razie w wyborach do PE. To nie dziwi, bo przecież wiadomo, że tam właśnie stoją konfitury. Sam reklamuje się jako taka lajtowa wersja Korwina-Mikke, bardziej strawna dla przeciętnego wyborcy, nie będącego w stanie zaakceptować mocno kontrowersyjnych twierdzeń, czy też uwag, tego ostatniego. Czy miałoby to oznaczać, że nie będzie żadnych wstawek o Hitlerze? Chyba niekoniecznie, jeśli przypomnimy sobie, że nie dalej jak rok temu, tenże Gwiazdowski przedstawił, jak korzystne opodatkowanie, w porównaniu z dzisiejszym, było w czasie … hitlerowskiej okupacji[i]

Robert Gwiazdowski jest znany z mediów, gdyż występuje i publikuje chyba wszędzie, od Najwyższego Czasu do Rzeczpospolitej i  od TVP, poprzez TVN, do Polsatu. W tym ostatnim koncernie jest też członkiem jakiejś rady nadzorczej. Był członkiem rady nadzorczej w ZUS i pełnił różne funkcje w bardzo wielu innych organizacjach. Nie da się go zatem uważać za człowieka walczącego z systemem, gdyż te jego uczestnictwo w instytucjach systemu, zdecydowanie temu zaprzecza, zaś jego osobiste lansowanie się na takiego człowieka wydaje się być, w jego przypadku, bardzo mało wiarygodne.

Robert Gwiazdowski będzie kandydował do PE, a przedstawia jakieś swoje pomysły na zmiany w Polsce. Pytany zaś kim chce być, odpowiada: „Chcę być Jarosławem Kaczyńskim”.[ii]  Czy nie ma kogoś, kto by mu wytłumaczył, że kandydowanie do PE nie jest drogą do zmian w Polsce, ani, tym bardziej, do uzyskania stanowiska Jarosława Kaczyńskiego? To nie ten wyścig, to jest polityczny falstart.

Kim zatem jest Robert Gwiazdowski? Aby to rozeznać, najlepiej postępować zgodnie z zasadą: pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci kim jesteś. Nie chodzi tu oczywiście o jego znajomych na FB, tylko ludzi z którymi zakłada i prowadzi wspólne przedsięwzięcia. Do takich osób należy Cezary Kaźmierczak, z którym to Robert Gwiazdowski założył tzw. ZPP (Związku Przedsiębiorców i Pracodawców). Kaźmierczak jest tam prezesem, a Robert Gwiazdowski stoi na czele rady nadzorczej. Kaźmierczak jest znany ze zdecydowanego popierania ściągania milionów Ukraińców do Polski[iii]. Mówi też wyraźnie, że jego organizacja, ZPP, będzie lobbować na rzecz ustawy o nadaniu tym milionom Ukraińców prawa stałego pobytu w Polsce. Takie jest stanowisko ZPP, czyli chyba i pana Gwiazdowskiego, który pełni tam ważną funkcję.

Jakie mogą być następstwa takich działań? To by doprowadziło do tego, że w wielu wielkich miastach w Polsce, przebywający tam obecnie na kilkumiesięcznych kontraktach Ukraińcy, staliby się stałymi rezydentami. Inni znowu, jak publicysta Paweł Purski,  proponują by Ukraińcom przebywającym w Polsce nadać prawa wyborcze[iv]. Efekt końcowy takich działań jest łatwy do przewidzenia. Niektóre miasta, jak np. Wrocław, gdzie liczba Ukraińców sięga już teraz 20 proc, stałyby się oficjalnie miastami z ludnością mieszaną i językiem ukraińskim jako pomocniczym urzędowym, oraz z ukraińskimi nazwami ulic. A stąd już prosta droga do powtórzenia historii Kosowa.

Widzimy zatem, że pomysły ZPP i panów Kaźmierczaka i Gwiazdowskiego nie są tylko pomysłami związanymi z gospodarką, ale także, a może przede wszystkim, pomysłami politycznymi, które, w przypadku ich zrealizowania, mogłyby stać się bardzo niebezpieczne dla państwa.

I jeszcze jedno, o czym warto wiedzieć, Pan Kaźmierczak stwierdził swego czasu, że …. Szuchewycz, nie wiedział o ludobójstwie Polaków na Wołyniu i nim nie kierował.[v] Coś takiego trudno nawet komentować, ale widzimy z kim mamy do czynienia.

Nie jest też tak, że współpraca tego towarzystwa w ZPP układa się jak po maśle. W sierpniu ubiegłego roku doszło do wielkiego skandalu i wiceprezes tej organizacji zwrócił się do Gwiazdowskiego: „Robert Gwiazdowski rozumiem, że się pod tym oświadczeniem podpisałeś, więc proszę (…) o nie odbieganie od tematu: Czy wynagrodzenia wraz z fakturami wystawianymi na swoje działalności Cezarego Kaźmierczaka i Marcin Nowacki nie stanowią znaczącego kosztu ZPP (na moje oko bo nie mam pełnych danych około 30% przychodu ZPP). Czy Cezary zatrudnił bez zgody zarządu swoją żonę w ZPP?”[vi].

Każdy sam oceni na ile wiarygodny jest Robert Gwiazdowski, towarzystwo w którym się obraca, i czy warto go poprzeć. Jeśli o mnie chodzi, to wszystko razem sprawia, że moje zaufanie do pana Gwiazdowskiego, jeśli miałbym je określić w skali od 0 do 100, wynosi pełne 0.

Stanisław Lewicki

[i] https://twitter.com/rgwiazdowski/status/974318166422761473

[ii] https://dorzeczy.pl/kraj/91586/gwiazdowski-chce-byc-jaroslawem-kaczynskim.html?fbclid=IwAR2yFi-9ZRxq-UbPrSyHtXvu36PpR7zC5brGnIN15UXakw7QWOD9uHcJc8E

[iii] https://www.youtube.com/watch?v=vTCE1C-LRLs

[iv] https://twitter.com/pawelkowalpl/status/921658917746298880

[v] https://kresy.pl/wydarzenia/prezes-zpp-szuchewycz-wiedzial-o-rzezi-wolynskiej/

[vi] https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/trwa-konflikt-w-zwiazku-przedsiebiorcow-i,130,0,2413698.html

[Głosów:26    Średnia:4.5/5]
Facebook

1 thought on “Lewicki: Robert Gwiazdowski i jego polityczny (fal)start”

  1. Gwiazdowski tym różni się od Korwina, że jest pro-solidaruchem. Wychwala zdrajcę Kuklińskiego, wielbi amerykańskiego agenta Jeziorańskiego. Uznaje TW Bolka za wybitną personę. Jest naiwny, o ile chodzi o politykę zagraniczną – zwłaszcza o stosunek do Niemiec. Całkiem możliwe, że ściągnie nam na głowę demokratycznych imperialistów z USA.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *