Lewicki: Władysław Jabłonowski. W emancypacji Czarnych Amerykanie są 140 lat za Polakami

Obecna sytuacja, zamieszki na tle rasowych w USA, skłania do analiz podłoża tego konfliktu jak też do wyszukiwania różnych porównań, a także polskich kontekstów w odniesieniu do tej sprawy. Bardzo przekonywującym, przemawiającym do wyobraźni, oraz opisującym, na pewien sposób obiektywnie, tę kwestię podejściem, jest przedstawienie jak wyglądała emancypacja Czarnych w różnych społeczeństwach, w jakim tempie zajmowali oni miejsca w elicie. Czy istniały jakieś bariery uniemożliwiające im awans społeczny? Opisanie jakieś znaczącej części tego zagadnienia wymagałoby bardzo obszernego opracowania przeto ograniczę się tylko to podania przykładów przykładów wskazujących jak się sprawy miały.
Każdy zajmujący się trochę historią naszego kraju natknie się na pierwszego Czarnego generała, który pojawił się na jej kartach. Chodzi mi oczywiście o generała Władysława Jabłonowskiego. Urodził się on w Gdańsku w roku 1769 (w tym samym co Napoleon Bonaparte). Jego ojcem był afrykański lokaj polskiego arystokraty. Oddał się karierze wojskowej i uczył się we Francji w szkole wojskowej École de Brienne, gdzie nauki pobierał także Bonaparte. Po powrocie do Polski został oficerem. Uczestniczył w Powstaniu Kościuszkowskim, gdzie walczył w wielu bitwach i doszedł do stopnia podpułkownika. Potem, już w Legionach Dąbrowskiego, został generałem brygady, w roku 1800. Wysłany przez Francuzów, jako dowódca polskiej 113 półbrygady, na Santo Domingo, zmarł tam w 1802 roku. Był nazywany, przez swoich żołnierzy, pieszczotliwie „Murzynkiem”. Świadczy to także o tym, że słowo „Murzyn” nigdy w języku polskim nie miało konotacji negatywnych i obecne pretensje lewicowych, niedokształconych aktywistów, w tej sprawie, są zwyczajnie śmieszne.
Znaczy to, że my Polacy mieśmy pierwszego czarnego generała już 220 lat temu, choć był to pewnie jeden z bardzo niewielu Murzynów, a może nawet jedyny, jaki żył wówczas wśród Polaków. Trochę trudu zajęło mi ustalenie, kiedy pojawił się pierwszy czarny generał w USA. Był to Benjamin Oliver Davis Senior, który został mianowany na pierwszy stopień generalski, brygadiera, w Armii USA. Stało się to w roku 1940. Jakby nie licząc, pierwszy Czarny generał pojawił się w USA aż 140 lat później niż w wśród Polaków. Tym samym, można powiedzieć, że w USA są, pod tym względem, 140 lat za Polakami.
Stanisław Lewicki
[Głosów: 13   Average: 4.6/5]
Facebook

5 thoughts on “Lewicki: Władysław Jabłonowski. W emancypacji Czarnych Amerykanie są 140 lat za Polakami”

  1. Wielka mi “zasługa” walka o emancypację czarnych. Mi to całkowicie zwisa. Co więcej – żałuję, że biali popełnili ten błąd, że sprowadzali afrykańskich niewolników do Ameryki zamiast prowadzić masową kolonizację Afryki, zamiast budować tam wielkie miasta, gdzie osiedlaliby się Europejczycy, zamiast przekształcać wielkie areały ziem afrykańskich w wielkie latyfundia białych. Co prawda na południu kontynentu takie coś powstawało, ale brakowało drugiego czynnika. No cóż – trudno. Europejczycy obecnie niestety nie mają na tyle sił, żeby dokonać tego wysiłku więc kibicuję narodom azjatyckim, które same mają niedobór ziemi w kolonizacji tego kontynentu. Nie mogę patrzeć, jak to się rozlazło na prawo i lewo.

    1. (…)Co więcej – żałuję, że biali popełnili ten błąd, że sprowadzali afrykańskich niewolników do Ameryki zamiast prowadzić masową kolonizację Afryki, zamiast budować tam wielkie miasta, gdzie osiedlaliby się Europejczycy, zamiast przekształcać wielkie areały ziem afrykańskich w wielkie latyfundia białych(…)
      Poczekaj jeszcze trochę, a będą tam takie miasta co do ich zasiedlenia zabrakłoby Polaków… tylko nie wiem czy chciałbyś tam mieszkać.

      1. Nie rozumiem, co JSC przez swój bełkot chciał przekazać. Jeśli JSC chodziło o to, że nie chciałbym w tym subsaharyjskim bajzlu mieszkać to się zgadzam. Ale jeśli te obszary miałyby być zagospodarowane przez cywilizacje o wyższym poziomie rozwoju psycho-intelektualnego to jestem pewien, że Afryka byłaby znośnym miejscem do zamieszkania.

  2. Niech Duda powie to na oficjalnej konferencji po planowanym spotkaniu z Trumpem. Byłbym ciekaw miny tego amerykańskiego półgłówka.

  3. Może to okazja, aby upomnieć mocarstwo pod kątem przestrzegania praw człowieka. I tak przy USA coraz mniej szczerych przyjaciół. Kraje Europy Zachodniej poparłyby taki apel.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *