Lewicki: Wojciech Korfanty. Rocznica skłaniająca do refleksji

Dziś wypada 80 rocznica śmierci Wojciecha Korfantego, którego trzeba zaliczyć do grona jednego z ojców niepodległej Polski, zasłużonego w budzeniu polskości na Śląsku i w przywróceniu tej dzielnicy w polskie granice. Premier Morawiecki przemawiając 15 sierpnia, podczas świątecznych obchodów w Katowicach, wspominał Korfantego słowami: „Mogą spełnić się marzenia naszych ojców, naszych dziadów, którzy rysowali granice Polski swoją krwią. Mogą spełnić się ich marzenia o budowie silnej, sprawiedliwej, solidarnej RP. To było również marzenie wyrażane w tamtym czasie przez Wojciecha Korfantego”.

To dobrze, że tak powiedział, tym niemniej trzeba pamiętać, że to sanacyjne władze pomajowej Polski, do których nawiązuje rządząca obecnie partia, prześladowały i więziły Wojciecha Korfantego kierując się politycznie motywowaną wrogością. Korfanty był wieziony i poniewierany w twierdzy brzeskiej a potem musiał udać się na emigrację by uniknąć dalszych prześladowań. Gdy ciężko chory, na kilka miesięcy przez wybuchem wojny, powrócił do kraju, by włączyć się w przygotowania do obrony Polski przed oczekiwanym niemieckim najazdem, sanacyjne władze zamknęły go w więzieniu na Pawiaku, skąd został wypuszczony po trzech miesiącach, w stanie bardzo ciężkim. W niespełna miesiąc po uwolnieniu już nie żył.

Zadufana w sobie i pozbawiona poczucia realizmu sanacyjna władza nie chciała włączenia się opozycji w wysiłek obrony kraju. Wybuch wojny szybko zweryfikował te mrzonki o potędze. Już szóstego dnia wojny władze zaczęły uchodzić z Warszawy. Najpierw prezydent Mościcki, potem rząd i Naczelny Wódz Rydz Śmigły. Dobre samopoczucie i liczenie na dalekich sojuszników nie wystarczy i nie zastąpi realnej i odpowiedzialnej polityki.

Dziś sytuacja wokół Polski znowu zmienia się w niebezpiecznym kierunku. Oby władza wyciągnęła właściwe wnioski z tamtych doświadczeń. Przeciwnika i zagrożenia, wynikające choćby z nieukrywanej chęci obrabowania Polski, należy widzieć tam gdzie one faktycznie się znajdują, a nie sztucznie kreować wśród tych, którzy zwracają uwagę na błędy i złe działania w polityce zagranicznej.

Stanisław Lewicki

[Głosów:12    Średnia:5/5]
Facebook

1 thought on “Lewicki: Wojciech Korfanty. Rocznica skłaniająca do refleksji”

  1. Panie Czubocha,pan bredzisz jak Piekarski na mekach.Polska w 39 bezbronna?.Niemieckiej waluty
    moze nie chciano,ale chciano niemieckie towary.A polskie zloto zniknelo chyba gdzies u “alijantow”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *