LIJEPO LI JE HRVAT BITI, MAJKO HVALA TI !

6 kwietnia 1941 wojska hitlerowskiej III Rzeszy zaatakowały sztuczny kraj o nazwie Jugosławia, która była tworem powołanym do życia z inicjatywy króla Aleksandra, który w roku 1929 przemianował na Jugosławię dotychczasowe Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców. Wspólne to królestwo zamieszkałe przez narody mówiące językami z grupy języków południowosłowiańskich (z wyjątkiem Bułgarów) powstało po zakończeniu I Wojny Światowej. Chorwaci zgodzili się wejść w jego skład z dwóch zasadniczych przyczyn. Po pierwsze, nie mieli wyjścia.

Po drugie, Chorwaci z Dalmacji obawiali się bardziej zaborczych Włoch niż Serbii i woleli zabezpieczyć się w ten sposób przed Włochami. Chorwacja w chwili wybuchu I Wojny Światowej stanowiła część Monarchii Habsburskiej.

O chorwackim odrodzeniu narodowym możemy mówić już na samym początku XIX wieku. Było to początkowo odrodzenie kulturalne i językowe. To, co znane jest jako nacjonalizm chorwacki , narodziło się w drugiej połowie XIX wieku i nosiło początkowo wszelkie znamiona ruchu na rzecz autonomii. Domagano się od Wiednia i Budapesztu lepszej pozycji i większych praw. Szybko jednak nacjonalizm chorwacki wysunął hasło pełnej niepodległości.

Ucieleśnieniem walki o niepodległość Chorwacji była Hrvatska Stranka Prava (Chorwacka Partia Praw). Głównym teoretykiem nacjonalizmu chorwackiego był Josip Frank.

Można się poważnie zastanawiać , czy określenie ”nacjonalizm chorwacki” jest właściwe. Mamy do czynienia z nacjonalizmem wtedy, gdy chodzi o egzaltacje narodu jako naturalnego i koniecznego środowiska rozwoju wspólnoty ludzkiej, w przypadku zaś Chorwacji chodziło przede wszystkim o posiadanie własnego państwa. Byłoby bardziej właściwe mówić o chorwackim ruchu niepodległościowym, walczącym o wolną Chorwację zbudowaną na fundamentach etnicznych. W żadnym wypadku nie można tego ruchu określać mianem “chorwackich narodowców”. Był to zasadniczo ruch państwowotwórczy. Posiadanie własnego państwa było celem HSP. Nacjonaliści (zostańmy już przy tej utartej nazwie) nie byli jedyną liczącą się silą w kraju. Działali również ludowcy i inne ugrupowanie polityczne.

Początkowo stosunki we wspólnym Królestwie układały się poprawnie, szybko jednak okazało się, że dominującą rolę odgrywają w nim Serbowie, kulturowo różni od zachodnich i łacińskich Chorwatów. Walka polityczna odbywała się legalnie, w ramach demokracji parlamentarnej. Z każdym rokiem przybierała ona jednak na sile.

W 1920 roku do HSP wstąpił młody prawnik, błyskotliwy i obdarzony niezwykle silną wolą Antun Pavelic, znany bardziej ze zdrobniałej wersji swego imienia – Ante Pavelic. Bardzo szybko piął się on po szczeblach partyjnej drabiny. Szybko został radnym w Zagrzebiu , potem posłem do federalnego parlamentu w Belgradzie.

HSP przeciwna była unii z Serbią i dążyła drogą legalną, ale bez ostentacji, choć w sposób jasny, do pozbycia się wszelkich związków z Serbami. Ante Pavelic nie bał się mówić o tym publicznie. Słynną jest jego wymiana «życzeń dobrej nocy» z pewnym serbskim posłem w Belgradzie, który pewnego wieczoru życzył mu dobrej nocy (normalne na Bałkanach). «O tak, Panie Pośle, dobrej nocy «podchwycił Pavelic« i mam nadzieję, że już

niedługo wszyscy Chorwaci będą wam mogli powiedzieć: dobrej nocy i dziękujemy za mile spędzony wspólnie czas».

W latach 1929-1931 król Aleksander dwoma ukazami wprowadził dyktaturę osobistą, pozbawił Chorwatów autonomii i poważnie ograniczył swobody obywatelskie. Było to już po zamachu serbskiego fanatyka na posłów chorwackich, w wyniku czego wielu posłów zginęło. Już po zamachu represje w Chorwacji były silne, ale po wprowadzeniu dyktatury zaostrzyły się jeszcze bardziej i jakakolwiek legalna walka polityczna stała się niemożliwa.

Ante Pavelic udał się na emigrację, a w ślad za nim podążyli jego przyjaciele i zwolennicy.

Na emigracji Ante Pavelic zrobił dwie rzeczy. Po pierwsze, podpisał umowę z przywódcą macedońskiego ruchu niepodległościowego,

mającą za cel rozbicie Jugosławii. Po drugie, nawiązał kontakty na Węgrzech, we Włoszech i później w Niemczech. Włosi udzielili mu pewnego poparcia, choć jednocześnie nie chcieli sobie psuć stosunków z Jugosławią. Ante Pavelic założył na emigracji organizację wojskowo-terrorystyczna, która od chorwackiego słowa «ustati» – «wstać», »powstać», nazwał «ustaszką» czyli powstańczą. Głównym celem ustaszy było na początku wyeliminowanie króla Aleksandra. Pierwszy zamach, w samej Jugosławii nie udał się, natomiast król zginął w 1934 roku w zamachu, który Ante Pavelic i jego przyjaciel Slavko Kvaternik zorganizowali na niego

w Marsylii.

Udany zamach na króla jugosłowiańskiego kosztował Pavelicia zaoczne skazanie go na karę śmierci, zarówno we Francji jak i w Jugosławii (zaoczne, bo wybronili go Włosi). Zamach okazał się być wynikiem poprawnej rachuby. Represje w Chorwacji ustały i można było od tej pory ponownie prowadzić w miarę jawną walkę polityczną w kraju. Od tej pory, aż do ataku III Rzeszy na Jugosławię, gros walki nacjonalistów chorwackich

przebiegać będzie w kraju. Wskazuje to na to, że król był w swych zamysłach raczej osamotniony i że ”jugosławizm” nie

był równoznaczny z serbskim nacjonalizmem, choć dużo Serbów dało się na ”jugosławizm” nabrać. Innym dowodem tego jest, że idea ”jugosławizmu” przejęta będzie później przez Josipa Broza (pseudonim Tito), który nie miał z Serbią absolutnie nic wspólnego i był serbskiej tradycji przeciwny. Jego ojciec był Chorwatem, matka Słowenka, on sam zaś był kreaturą Stalina.

Ante Pavelic pozostał na emigracji. Pisał dużo, potrafił zainteresować sprawą chorwacką wahające się Włochy i Niemcy. Sytuacja nacjonalistów chorwackich wydawała się, i zresztą była, beznadziejna. Jugosławia cieszyła się poparciem zarówno Włoch jak i demokracji zachodnich. Niemcy nie miały z Włochami do pewnego momentu dobrych stosunków, zaś w razie związania się z jakaś obcą potęga, trzeba było przecież czymś zapłacić, o czym Pavelic

dobrze wiedział.

Kiedy III Rzesza zaatakowała Jugosławię, ustasze nie wahali się jednak dłużej. Już od dawna coraz więcej młodzieży przekradało się do Włoch żeby się tam szkolić wojskowo w oddziałach ustaszy.

Byli w Chorwacji mniejszością, ale błyskawiczny rozpad Jugosławii był dla nich wymarzoną okazją.

10 kwietnia 1941 roku pułkownik Slavko Kvaternik, w bardzo krótkim, choć wzruszającym przemówienie na falach Radia Zagrzeb ogłosił narodowi powstanie niezależnego państwa chorwackiego, które, jak się wyraził, powstało dzięki Bożej Opatrzności, walce rodaków i determinacji Naczelnika Dr. Ante Pavelicia («naczelnik », po chorwacku «poglavnik»). Oznajmił dwie rzeczy:

1/ Proklamuje się Niezależne Państwo Chorwackie (Nezavisna Drzava Hrvatska)

2/ De facto, w państwie władzę obejmują ustasze.

Zakończył przemówienie okrzykiem “ ZA DOM SPREMNI”, które było starym nacjonalistycznym zawołaniem.

Ante Pavelic powrócił z emigracji i wraz z nim wróciły do ojczyzny oddziały przez niego utworzone. Już 21 maja 1941 roku Poglavnik wygłosił unikalne w historii mów politycznych przemówienie. Zwracając się do zgromadzonych ustaszy per “Bracia Ustasze” powiedział co następuje:

1/ Ustasze są Niezależnym Państwem Chorwackim ( “danas, mi smo Nezavisna Drzava Hrvatska“)

2/ Ustasze są awangardą narodu, który ich wydal ze swego wnętrza

3/Umowy międzynarodowe podpisane uprzednio , podpisane były przez polityków nie

mających mandatu narodu chorwackiego

4/NDH jako państwo posiada gwarancję istnienia przez umowy międzynarodowe (sojusz z Włochami i z III Rzeszą)

5/ Polityka ustaszy przyniesie dobro narodowi chorwackiemu.

Nawiązał on do chorwackiej historii, cofając się do króla Zvonimira ( XI wiek), którego

nazwał “symbolem naszej suwerenności”. W przemówieniu tym uzewnętrzniły się wszystkie cechy Pavelicia: determinacja, wytrwałość, powaga, patos, przywiązanie do pełnej niepodległości Chorwacji i do monarchii. Powiedział również, że “naród, który nie jest gotów ponieść ofiary, nie jest godzien żyć”.

Włosi zażądali od niego Dalmacji. NDH była więc okrojona z Dalmacji, ale za to miała Bośnię i Hercegowinę. Dla Pavelicia było to najważniejsze, gdyż był to rewanż na Serbach, których uważał za barbarzyńców i za bandytów.

W taki sposób powstało całkowicie zależne od Włoch ( do 1943 roku), a w gruncie rzeczy od hitlerowskich Niemiec państwo NDH. Wszędzie powiewały flagi ze swastyką. NDH wypowiedziało wojnę Anglii i USA. Państwo chorwackie znalazło się w obozie naszych wrogów i stało się wrogiem naszych sojuszników. Dla Polaka nie jest to łatwe do zaakceptowania. De iure byliśmy w czasie drugiej wojny światowej w przeciwnych obozach.

Polityka wewnętrzna NDH nie jest przedmiotem niniejszego artykułu. Jednej kwestii nie wolno jednak ominąć. Na ustaszach, których zresztą nie można utożsamiać z nacjonalizmem chorwackim (nie byli oni nawet tego nacjonalizmu zbrojnym ostrzem, byli mniejszościową frakcją, która się zdecydowała na walkę zbrojną) ciążą poważne zarzuty dotyczące zbrodni ludobójstwa wobec Serbów, Cyganów i Żydów. Oskarżenia te są prawdziwe. Nie ma dla tych zbrodni żadnego usprawiedliwienia i nawet powoływanie się na bałkańskie okrucieństwo nie może niczego usprawiedliwić. Zbrodnie ustaszy należy jednoznacznie potępić. Nie obciążają one jednak narodu chorwackiego , tak samo jak torturowanie i mordowanie jeńców wojennych przez „titistów” nie obciąża narodu serbskiego , a to samo można powiedzieć o komunistycznej zbrodni w Bleiburgu. Zbrodnie te obciążają komunistów. Czetnicy Mihajlovicia zachowywali się poprawnie. To zaś, że w kwietniu 1941 tłumy mieszkańców Zagrzebia wyszły witać niemieckich żołnierzy jako wyzwolicieli, nie było poparciem dla zbrodniczej i pogańskiej ideologii nazistów (Chorwaci są katolikami), tylko radością z upadku znienawidzonej Jugosławii.

Jak dziś ocenić NDH? Nasuwa się szereg pytań. Czy było to państwo chorwackie czy ustaszowskie? Powiedzmy, że ustasze zachowali się tak, jakby to tylko oni mieli monopol na Chorwację. Czy było to państwo katolickie? Ustasze byli w większości katolikami, ale nie wszyscy. Było wśród nich sporo muzułmanów z Bośni. Ante Pavelic miał bardzo dobre stosunki z muzułmanami wśród których się wychowywał, kiedy był małym chłopcem.

Czym kierowali się ustasze w akcji politycznej? Mitem. Żyli oni wspomnieniem średniowiecznej chwały, a ich państwowotwórcza ideologia trochę przypomina piłsudczyków, z tą jednak różnicą, że ustasze posługiwali się mitem rodzimym, podczas gdy piłsudczycy posługiwali się mitologia Wielkiego Księstwa Litewskiego, do którego wskrzeszenia instynktownie dążyli, choćby w skundlonej formie.

Czy Ante Pavelic wierzył w zwycięstwo Niemiec?

Myślę, że sobie tego pytania nawet nie zadawał , a swój i swoich podwładnych wysiłek uważał za “szaniec Boży”. Realizował on marzenie bardziej niż wizję polityczną. Zresztą po zakończeniu II Wojny Światowej w Europie, wyemigrował do Ameryki Łacińskiej , a później do Hiszpanii i tam kontynuował opór przeciw Jugosławii wznowionej przez Tito.

Ustasze wskrzesili państwowość chorwacką (choć zależną od Niemiec) i przyzwyczaili własny naród do idei niepodległej Chorwacji.

W NDH wszystko było ”chorwackie“ : muzyka, opera, sport, kino, teatr, wszędzie powiewały flagi z szachownica, i niestety również ze swastyką, co osobiście wywołuje we mnie zgrozę.

Jest możliwe, że Ante Pavelic zdawał sobie sprawę z nieuchronnej klęski Niemiec i ze swojej od hitlerowców zależności, ale pragnął ponad wszystko, aby marzenia stały się rzeczywistością.

W latach 1990-1995, kiedy w Chorwacji prawie cały naród, choć wcale nie jednomyślny ani nie zjednoczony porwał się do walki przeciwko serbskiej agresji, wykorzystano wiele wątków z czasów NDH. Nigdy jednak publicznie się do związków z ustaszami nie przyznano.

Dziś wspomnienie NDH odgrywa w Chorwacji znikomą rolę, ponieważ dominuje pamięć zwycięskiej wojny z lat 1990-1995.

Msza za dusze Ante Pavelicia zgromadziła ostatnio w Zagrzebiu tylko 300 osob.

Idea niepodległej Chorwacji została jednak ukuta w 1941 roku.

Problematyka chorwacka i studia nad nią (do czego zachęcam) każą postawić inne jeszcze pytania. Głównym pytaniem jest problem zasadności demontażu monarchii austro-węgierskiej w

1918 roku, drugim problem małych państw europejskich i cesarstwa jako gwarancji pokoju w Europie.

Artykuł, który Szanownym Czytelnikom przedstawiłem nie jest opracowaniem naukowym, a tylko skrótową i bardzo pobieżną próbą zapoznania Ich z mało w Polsce znaną problematyką.

Zachęcam do studiów nad Chorwacja i do nauki języka chorwackiego.

Antoine Ratnik

A. Me.

Facebook
[Głosów:0    Średnia:0/5]

0 thoughts on “LIJEPO LI JE HRVAT BITI, MAJKO HVALA TI !”

  1. Czy państwo powstałe jako wspólny interes mniejszych narodów jako próba przeciwstawienia się imperializmom państw większych to państwo sztuczne? Czym w takim razie jest państwo naturalne? Wieloetniczność nie odgrywa tutaj roli – w przeciwnym wypadku i Monarchia Habsburska byłaby państwem sztucznym. Dziwi mnie trochę w ogóle artykuł sławiący rozbicie monarchii jugosłowiańskiej na monarchistycznym portalu. Tak samo mnie dziwi pochwała (stonowana, jednak widać po artykule jednoznacznie sympatie autora) dla NDH na portalu, którego właściciel flekował zdajsie ongiś prof. Bartyzela za jego ciepłe słowa o SS Charlemagne. Z jednej strony autor tekstu odcina się od zbrodni popełnianych przez Ustaszy (a były to zwierzęta podobne w metodologii działania do UPA) a z drugiej cytuje Petkovicia Thompsona, muzyka który otwarcie ludobójstwo popełnione przez Ustaszy gloryfikuje. Zresztą popularność tego muzyka, przyciągającego na swoje występy do parudziesięciu tysięcy Chorwatów, mówi sporo o tym jaką rolę historia Ustaszy nadal odgrywa wśród Chorwatów. Oczywiście można mówić, że zbrodnie Ustaszy nie obciążają narodu chorwackiego, tak jak można twierdzić że zbrodnie słynnych nazistów nie obarczają miłującego pokój narodu niemieckiego. Bleiburg i titoistowskie masakry nie są tu dobrym porównaniem, jako że komuniści byli internacjonałami, grupującymi oczywiście również Chorwatów. Analogiczną serbską organizacją byli Czetnicy a nie komuchy od Tita. Jeszcze co do “serbskiej agresji” w latach 1990-1995 – obrona terytorialna państwa które jest rozsadzane przez nacjonalizmy podsycane przez obce agentury w rodzaju BND raczej nie nosi znamion agresji. Osobiście wiele razy byłem na Bałkanach, lubię w kontaktach międzyludzkich zarówno Chorwatów jak i Serbów, z tym że nienawiść wielu (oczywiście nie wszystkich) Chorwatów wobec Serbów nazwałbym wręcz patologiczną, podczas gdy nie spotkałem się z analogicznymi uczuciami po drugiej stronie (a przynajmniej na pewno nie tak intensywnymi, co najwyżej lekką niechęcią czy też bojaźnią). Chorwacki kompleks może wynikać z tego, że choć łacinnicy, to jednak kulturę mają dużo uboższą, a historię nie tak doniosłą.

  2. hvala !!!!!dobry artykuł , mam nadzieję że jeszcze jakieś będą się ukazywały np. coś o uskokach . a co do MPT , mojego ulubionego piosenkarza chorwackiego , to więcej w jego twórczości jest odwołań do historii Chorwacji , miłóści do Ojczyzny , wiary w Boga niż gloryfikowania ludobójstwa ustaszy . za dom …..

  3. myślę, że dumnym powinno się być przede wszystkim z własnych osiągnięć i ideałów a nie ze stadnego poczucia narodowości. Co do osiągnięć to Chorwaci są raczej dziećmi osiagnięć cudzych niż własnych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *