Lodówka świata

Polskie media coraz aktywniej zajmują się sytuacją polityczną i gospodarczą panującą na rosyjskim Dalekim Wschodzie. Ich przesłanie skupia się wokół tego, że Rosja nie jest w stanie utrzymać tych terytoriów i nie jest też w stanie zagospodarować bogactw naturalnych tego regionu, mimo wydatkowania na ten cel setek miliardów dolarów.

Przeszkodą ma być wyludnienie terenów, ekspansja chińskiej społeczności, brak rąk do pracy oraz separatystyczne tendencje miejscowej ludności. Wszystko to jest poparte danymi statystycznymi, wypowiedziami licznych ekspertów, w tym także rosyjskich. Na marginesie tych dominujących wypowiedzi przebijają się uwagi, że lepiej by było, gdyby Polska zajęła się najpierw własną polityką surowcową, której nie ma, i zwróciła uwagę na możliwość utraty swoich ziem zachodnich. Porównanie to ma istotne znaczenie, gdyż wydaje się, że Rosjanie akurat przyjęli tę samą opcję utrzymania swoich wschodnich terytoriów, co Polacy swoich zachodnich rubieży. Polega to na ich rozwoju we współpracy ze wszystkimi sąsiadami.

Analogia ta ma swoje uzasadnienie w proporcjonalnie dużym znaczeniu bogactw naturalnych, jakie występują na tych terytoriach obu tych regionów. Katastrofalne prognozy dla rosyjskiego Dalekiego Wschodu są osią wszystkich wypowiedzi naszych analityków i ekspertów. Nie dostrzegają oni żadnych elementów pozytywnych, jakie Rosja podejmuje, aby przeciwdziałać tym tendencjom. Jeżeli zwraca się na nie uwagę, to w konwencji katastroficznej. To nic nie da, to się nie uda, to czyste mrzonki! Tego rodzaju wypowiedzi to polityka życzeniowa, jednostronna, widząca tylko trudności, a nie dostrzegająca faktów i ich znaczenia dla tego terytorium.

Światowe centrum gospodarcze

Za sprawą ostatnich dwudziestu lat światowe centrum gospodarcze w sposób widoczny przesunęło się ze strefy Atlantyku w rejon Pacyfiku. To Chiny i związane z nimi gospodarczo azjatyckie „tygrysy” wyznaczają teraz popyt i poziom światowych cen na wszystkie surowce na świecie. Wystarczy, że chińska gospodarka ma tylko „katar”, to reszta świata ma już „grypę”.

Spadek gigantycznych zamówień dla Państwa Środka to natychmiastowy kryzys w skali globalnej, co akurat ma miejsce. Politykę gospodarczą Chin usiłują z podobnym skutkiem uprawiać inne kraje tego regionu. Należą do nich Indie, Kazachstan, Mongolia, Wietnam, Korea Południowa, Tajwan i Japonia, a ostatnio nawet Rosja. Szereg krajów jest zaniepokojonych takim rozwojem sytuacji. Na ich czele są Stany Zjednoczone. Swój kolosalny potencjał militarny przesuwają one w rejon Pacyfiku. Ma to na celu ograniczyć próby przejęcia przez Chiny japońskich wysp Senkaku na Morzu Wschodniochińskim. Wyspy są niezamieszkałe, ale w ich rejonie występują złoża ropy naftowej. Na razie trwa tylko gospodarcza rywalizacja pomiędzy USA a ChRL. Jest prawdopodobne, że wkrótce może się ona zamienić się w konfrontację militarną. Obie strony dyskretnie przygotowują się do takiego rozwiązania.

Dlatego Chiny nie są zainteresowane żadnym sporem z Rosją o cokolwiek. Wręcz przeciwnie usiłują ją pozyskać jako swego alianta w przyszłym konflikcie wojennym. Wskazują na to ostanie wspólne manewry chińskiej i rosyjskiej marynarki wojennej. Pojawiające się lawinowo informacje o sporach pomiędzy Chinami i Rosją są propagandową próbą rozbicia ich sojuszu lub przynajmniej jego osłabienia. Polska jako sojusznik USA dobrze wywiązuje się z tego zadania. Niemniej wiadomości podawane na ten temat w polskich mediach są dalekie od obiektywizmu i bezstronności. Ślepe są one na syberyjskie i dalekowschodnie inwestycje umacniające rolę Rosji na tym terytorium. Jest to o tyle niebezpieczne, że prowadzenie wszelkiej polityki opartej na stronniczych i fałszywych informacjach zawsze prowadzi do klęski, której winniśmy unikać.

Lodówka świata

Wschodnia Syberia i Daleki Wschód popularnie uznawana jest za „lodówkę świata”. To znaczy, jest tam wszystko, co nam potrzeba do życia, tyle tylko, że mocno schłodzone albo i zamrożone. Nie znaczy to jednak, że nic się tam z tego powodu nie dzieje.

Tradycyjnie już kluczem do wszelkich bogactw naturalnych jest Jakucja, formalnie zwana Republiką Sacha. Jest ona największą jednostką terytorialną świata. Jej powierzchnia jest blisko dziesięć razy większa od Polski (3 miliony km2). Tylko pięć państw jest od niej większych pod względem powierzchni. Klimat kontynentalny powoduje, że są tu długie zimy i krótkie gorące lata. Różnica temperatur dochodzi do 100 stopni Celsjusza (zima minus 60, lato plus 40). Wieczna zmarzlina sięga do 500 metrów głębokości. Budownictwo prowadzone jest na palach, aby uniknąć zapadania się domów w wyniku ogrzewania wiecznej zmarzliny. Stare domy na skutek tego procesu „wtapiają” się w grunt, a ich okna są już na poziomie ziemi. Środkiem kraju płynie jedna z największych rosyjskich rzek Lena. Powyżej stołecznego Jakucka jej rozlewiska zajmują szerokość prawie 30 km. Jakuci wolą zimę od lata, gdyż zamarznięte rzeki stają się wtedy łatwymi szlakami komunikacyjnymi dla transportu samochodowego. Tę ogromną republikę zamieszkuje tylko 1 milion ludzi, z czego jedna czwarta z nich mieszka w stolicy.

Skarbiec

Jakucja jest istnym skarbcem surowcowym Rosji. Pierwsze miejsce zajmuje wydobycie diamentów występujących w licznych tutaj kominach kimberlitowych. Stąd pochodzi około 25 proc. wydobycia diamentów na świecie. Ich wartość sięga 2 mld USD. Kimberlitowe odkrywki schodzą w głąb komina nawet na 800 m. Przemysł ten rozwinął się po drugiej wojnie światowej. Wymagał on stosunkowo minimalnych nakładów na infrastrukturę, gdyż lotniczy transport diamentów jest najbardziej efektywny. To samo dotyczy wydobywane tutaj złota w skali ok. 20 t.

W ostatnich latach w Jakucji dokonano poważnych inwestycji. Jedno tylko z kilku odkrytych tu pól ropy i gazu jest aktualnie zagospodarowywane. Jest to złoże Czajadinskoje o zasobach 1,2 bilionów m3 gazu ziemnego. Zasoby ropy naftowej i kondensatu ocenianie są na ok. 80 mln t. Wydobycie z niego ropy ma rozpocząć się w 2014 r., a gazu w 2017 r. Gazociąg, który zamierza budować Gazprom, połączy Jakucję i Władywostok nad Pacyfikiem. Licząca 3,2 tys. km trasa będzie przebiegać równolegle do ropociągu Syberia Wschodnia – Ocean Spokojny. Gazociągiem będzie można przesyłać rocznie 61 mld m3 paliwa. Inwestycja ma być gotowa w 2017 r.

Tu znajduje się też największe złoże węgla kamiennego na świecie, jakim jest Zagłębie Leńskie. Jego powierzchnia wynosi ok. 600 tys. km2. Grubość serii węglonośnej wynosi kilka tysięcy metrów. W całej formacji występuje od 70 do 100 pokładów węgla. Ich grubość sięga do 10-30 m. Szacunkowe zasoby do głębokości 1800 m wynoszą około 1,5 bln t! Jest on eksploatowany tylko na własne potrzeby Jakucka w ilości ok. 1,5 mln t rocznie.

To tylko podstawowe bogactwa surowcowe Jakucji. Przyciągają one zagranicznych inwestorów, którzy chcą korzystać z ich eksploatacji. Jakucja jest tu drugim najszybciej rozwijającym się regionem po Sachalinie.

Kolej

Budowane są nowe linie kolejowe mające umożliwić transport surowców w głąb kraju. Pod koniec 2011 r. zakończono budowę trasy Tynda-Bestiach o długości 889 km łączącej Jakuck z magistralą BAM. Przystąpiono do budowy dwupoziomowego kolejowo-drogowego mostu łączącego w rejonie Jakucka Daleki Wschód z Syberią. Koszt tego przedsięwzięcia szacuje się na około 2,5 mld USD. Kolej ta ma być dalej prowadzona do Magadanu na wybrzeżu Morza Ochockiego. Stąd ma być ona doprowadzona aż do Cieśniny Beringa. Budowana jest linia kolejowa Sachalin-Komsomolsk nad Amurem łącząca wyspę z Władywostokiem. Mostowo-tunelowe połączenie jest już częściowo wykonane. Zakończono modernizację Transsyberyjskiej kolei, skracając o połowę czas podróży na tej trasie. Podobną modernizację przechodzi trasa BAM. Koszta liczone są w dziesiątkach miliardów dolarów. Przy pomocy kolei „lodówka świata” staje się coraz bardziej otwarta. Jej połączenie z resztą Rosji staje się coraz bardziej trwałe i ekonomicznie korzystne dla Dalekiego Wschodu. Rozbudowa połączeń kolejowych ma umożliwić dowóz surowców do pobliskich portów w rejonie Władywostoku i Morza Ochockiego.

Wbrew wszelkim prognozom przedsięwzięcia te integrują Daleki Wschód z Rosją, ale też handlowo i biznesowo z pobliskimi Chinami, Japonią i innymi krajami tego regionu. Rozwój eksploatacji surowców Syberii i Dalekiego Wschodu spowodował, że w 2012 roku Rosja była już szóstą gospodarką świata. Jej wskaźnik rozwoju był też jednym z najwyższych. Ma ona swoje słabe strony. Jednak daleka jest od prognozowanego upadku. Zachodzące w niej procesy wskazują na zupełnie przeciwny kierunek zmian. Dlatego rozprawy o nieudanych rosyjskich przedsięwzięciach na tym terenie są pozbawione racjonalnych przesłanek. Lepiej zatem zastanowić się, jak uczestniczyć i korzystać z ich realizacji niż martwić się cudzymi kłopotami.

Adam Maksymowicz

Artykuł ukazał się na portalach www.nettg.pl oraz www.polska-azja.pl 

Dodał Stanisław A. Niewiński

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *