Marek Bankowicz: Socjalistyczne korzenie narodowego socjalizmu

Narodowy socjalizm, zresztą jak i faszyzm w ogóle, był i niezmiennie jest traktowany przez główny nurt historiografii światowej jako zjawisko sytuujące się na skrajnej prawicy, zarówno w sensie ideologicznym, jak i czysto politycznym. Tego rodzaju kwalifikacja, funkcjonująca zazwyczaj bezrefleksyjnie, na zasadzie przyjętego z góry i nieweryfikowalnego aksjomatu, etykiety czy schematu interpretacyjnego, zniekształca i fałszuje prawdziwą jego naturę. Bowiem u samych źródeł, a także w – by tak to ująć – esencji narodowego socjalizmu (określanego też powszechnie skrótowo mianem „nazizm”, aczkolwiek jest to nazwa stosowana wyłącznie poza narodowym socjalizmem i polemiczna wobec niego; trzeba zwrócić uwagę na to, że sami hitlerowcy nigdy tak nie nazywali swojego ruchu czy ideologii politycznej ), będącego nie tylko niemiecką odmianą faszyzmu, ale i – jak trafnie zauważył niemiecki badacz totalitaryzmu Ernst Nolte – jego szczególnie radykalną wersją , obecne są komponenty ideowe i polityczne wielce charakterystyczne dla lewicy i lewicowości. To samo odnosi się oczywiście do faszyzmu jako takiego, jakkolwiek w  przypadku innych niż narodowy socjalizm jego zastosowań nasycenie ruchu i doktryny lewicowością było na ogół mniejsze. Bez wątpienia nazizm stanowił najbardziej lewicową odmianę faszyzmu i zarazem jedną z najbardziej lewicowych wersji socjalizmu. Co więcej, w narodowym socjalizmie mamy do czynienia z przykładem lewicy wyjątkowo skrajnej, a lewicowości tak gwałtownej, że wręcz frenetycznej i równocześnie zupełnie irracjonalnej. Znany francuski badacz Jacques Ellul tak pisał o lewicowym i rewolucyjnym zacięciu narodowego socjalizmu: „nazizm był wielką rewolucją, przeciwko biurokracji, przeciwko starym, a na korzyść młodych, przeciwko hierarchiom dobrze osadzonym, przeciwko kapitalizmowi, przeciwko drobnomieszczańskiemu charakterowi, przeciwko komfortowi, dobrobytowi, przeciwko społeczeństwu konsumpcyjnemu, przeciwko tradycyjnej moralności, a w obronie instynktu, pragnienia, pasji, nienawiści do policji (również to!), w imię woli władzy, w imię tworzenia wyższej wolności” .

Aby przeczytać cały art. Prof. Bankowicza trzeba nabyć najnowszy numer "Pro Fide, Rege et Lege"

[aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Marek Bankowicz: Socjalistyczne korzenie narodowego socjalizmu”

  1. Własność prywatna NIBY była, ale de facto tych wszystkich producentów, szefów fabryk itd. sprowadzono do roli kierowników własnych zakładów. Ot, państwo kazało wyprodukować dziesięć tysięcy szczoteczek do zębów dla oddziałów Wehrmachtu – właściciel musiał zlecenie wykonać. Zresztą, w imię narodowego socjalizmu hitlerowcy nacjonalizowali przedsiębiorstwa prywatne należące do Żydów – był na starym kons.pl ciekawy artykuł A. Wielomskiego „Narodowo-syjonistyczne gumki”, w którym m.in. pojawia się wątek „aryzacji” fabryk. 😉

  2. @Wojsław Zseszeli: zupełnie inaczej? W III Rzeszy przedsiębiorstwa były tylko formalnie prywatne, faktycznie były jednak państwowe – państwo ingerowało w najdrobniejsze szczegóły ich funkcjonowania.

  3. Nieposzanowanie prawa własności widać na przykładzie rabowania, nie tylko żydom. Natomiast fabryki – wychodzili z założenia, że nie ma znaczenia, kto jest właścicielem, najważniejsze, by przedsiębiorstwo było w pełni podporządkowane państwu i realizowało jego cele i potrzeby.

  4. Bardzo ciekawe sprawę ujmuje Murray Rothbard, mówiąc o zapętleniu się własności prywatnej w systemie Nar-soc. Upiera się, że to właśnie zasadnicza różnica między Komunizmem i Nazizmem. Komunizm jest rewolucyjny, wywrotowy. Grabi zagrabione i w swojej optyce postępuje słusznie. Nazizm jest przypieczętowaniem i zabetonowaniem panującego ładu. Szczegółowo o tym w „Egalitaryzm jako bunt przeciw naturze”s.70 „Komunizm był autentycznie rewolucyjnym ruchem, który obalił stare klasy panujące, podczas gdy faszyzm przeciwnie, konsolidował ich władzę. Faszyzm był zatem kontrrewolucyjnym ruchem, który utrwalił i narzucił społeczeństwu zestaw monopolistycznych przywilejów(…) był to powód dla którego faszyzm stał się tak atrakcyjny dla interesów wielkiego kapitału na zachodzie.” W tym fragmencie Rothbard powołuje się na Alexandra Grota. Zachęcam do głębszej lektury.

  5. Bardzo mnie mierzi, kiedy ktoś kolejny raz próbuje „dowodzić”, że faszyzm/narodowy socjalizm był lewicowy, albo prawicowy. „Argumentacja” opiera się zazwyczaj na wyświechtanych stereotypach, przywoływanych w zależności od tego co, po co i komu autor zamierza „udowodnić”. W tym jednak wypadku uwidacznia się ułomność „rewolucyjnego” rozróżnienia na tzw. „lewicę” i „prawicę”. Bo faszyzm nie był ani lewicowy, ani prawicowy, tylko faszystowski, tak jak narodowy-socjalizm (nazywany pogardliwie nazizmem przez komunistów) był narodowo-socjalistyczny. Obydwie te ideologie posiadały cechy przypisywane zarówno „lewicy”, jak i „prawicy”, cokolwiek te terminy zresztą dziś oznaczają. Stwarza to wielkie pole do popisu dla wszelkiej maści propagandystów i manipulatorów, którzy mogą „udowadniać” co zechcą, przywołując wybiórczo takie lub owakie cechy. Analizując na przykład niemiecki narodowy-socjalizm trzeba na początek ustalić, o co konkretnie chodzi. Czy o poglądy teoretyczne partii NSDAP i o jej uchwalony (niezmienny!) program polityczny, czy o ustrój, który zapanował w Niemczech pod absolutystycznymi rządami führera. Adolf Hitler wyłożył co prawda zdawkowo swe poglądy teoretyczne w Mein Kampf i każdy może się z nimi zapoznać o ile dotrze do tej (nielegalnej!) książki oraz będzie w stanie ją przeczytać, niemniej sam autor uważał ją w połowie lat 30-tych za przestarzałą i nie przystającą do rzeczywistości.

  6. Jeśli ktoś zamierza „udowodnić”, że niemiecki narodowy-socjalizm był „socjalizmem”, zatem ideologią „lewicową”, niech zechce najpierw wymienić WSZYSTKIE esencjalne cechy tegoż. Wtedy sprawdzimy po kolei, czy kryteria są spełnione, czy też nie. Choćby kwestia własności prywatnej. Ogólnie mówiąc – była ona szanowana z pewnymi wyjątkami, wynikającymi z samego programu NSDAP. Na przykład znacjonalizowany został praktycznie wyłącznie majątek żydowski w ramach tzw. aryzacji przedsiębiorstw. Z pewnością nie jest to nacjonalizacja w rozumieniu „lewicowym”, bo opiera się na kryterium narodowościowym. Zresztą ten znacjonalizowany majątek został od razu w znaczniej części wtórnie sprywatyzowany, poprzez sprzedaż-przekazanie go niemieckim przedsiębiorcom. Kwestia zarządzania prywatnymi przedsiębiorstwami: trzeba tu rozróżnić okres pokoju i wojny. Jest faktem, że w każdym systemie z grupy „faszystowskich”, państwo pozostawiało sobie prawo do mniejszej lub większej kontroli nad gospodarką i rynkiem, niemniej w Niemczech w okresie pokoju przedsiębiorstwa funkcjonowały dość samodzielnie. Po wybuchu wojny wprowadzono w Niemczech raczej ścisły nadzór nad prywatnymi przedsiębiorstwami, co było działaniem uzasadnionym, zważywszy na okoliczności, pociągało jednak za sobą spore koszty i powodowało rozrost administracji.

  7. Albert Speer, po objęciu teki ministra wprowadził do niemieckiej gospodarki system „samoodpowiedzialności przemysłu za siebie”, wypróbowany już przez Niemcy podczas I wojny światowej. System ten zakładał rezygnację z bezpośredniego nadzoru urzędników państwowych nad przedsiębiorstwami, co miało na celu uwolnienie sporych rezerw ludzkich w przekonaniu, że większość Niemców i tak będzie pracowała najlepiej, jak to tylko możliwe. NA CZAS WOJNY zostały zawieszone prawa patentowe, wprowadzono ścisłą współpracę i kooperację między przedsiębiorstwami, umożliwiając unifikację podzespołów. System swobodnej wymiany myśli naukowej i technicznej przyczynił się do wielkiego rozwoju techniki i wielu wynalazków (zrabowanych później przez aliantów bez poszanowania prawa własności prywatnej), a także umożliwił ciągły wzrost produkcji praktycznie do końca 1944r, pomimo dywanowych nalotów na niemieckie miasta. Co ciekawe, niemiecka produkcja zbrojeniowa osiągnęła poziom zbliżony do tego z okresu I w.ś. dopiero w 1944r., ale to juz inna sprawa. Nawiasem mówiąc, jeśli gdzieś czytam, jak to „niemieckie przedsiębiorstwa” wzbogaciły sie na wojnie, mogę się jedynie z tego zaśmiać. Wracając do tematu „lewicowości” narodowego-socjalizmu: drugą istotną kwestią są poglądy na kwestie społeczne. Adolf Hitler sam określał siebie jako rewolucjonistę, walczącego zarówno z lewicą, jak i z „reakcją”. Jednak choć miał złe zdanie o arystokracji i pogardliwy do niej stosunek, w praktyce był w jakimś sensie kontrrewolucjonistą, jeśli chodzi o wartości społeczne, do których odwoływał się narodowy-socjalizm. I z pewnością nie były to poglądy „lewicowe”.

  8. Faszyzm włoski czy hiszpański był prawicowy (co nie znaczy oczywiście, że konserwatywny), niemiecki nie był ani prawicowy ani lewicowy. Każdy dopatrzy się w nim jednak cech takich czy takich w zależności co będzie chciał udowodnić. Hitler miał wsparcie wielkiego przemysłu, arystokracji i klasy średniej, zakazał Marksa, walczył między innymi z komunistami, socjalistami, ogółem marksistami i socjaldemokratami, NSDAP nie realizowało swoich pierwotnych socjalistycznych punków programu, który i tak po nocy długich noży uległ zmianie. Hitler miał przesłanie populistyczne i tylko program negatywny, ciężko by z tego coś jeszcze wyciągnąć. W każdym razie jak ktoś pisze że to lewica pełną gębą to musi być nie źle zaślepiony.

  9. Przeczytałem właśnie cały artykuł w najnowszym Pro Fide i muszę przyznać że ten artykuł rzeczywiście mnie nie przekonał, wybiórcze ustępy, i wszystko ułożone po wybraną z góry założoną tezę.

  10. @PiotrekGD: jeśli faszyzm niemiecki nie był ani lewicowy, ani prawicowy, to jaki był? Jest Pan miłośnikiem faszyzmu, czy lewicy?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.