Marek Jurek chce przelicytować Kaczyńskiego w nienawiści do Rosji

Na blogu Marka Jurka czytamy:

Nie wiadomo czy (materialnie) zmiana katyńskich tablic i (formalnie) skreślenie słów o ludobójstwie polskich oficerów to po prostu rosyjska prowokacja czy element walki o władzę w Rosji. Wobec tej drugiej hipotezy należy być bardzo ostrożnym. Sprawcy prowokacji zakładają zapewne, że polska władza skompromituje się faktycznym brakiem reakcji, a wzburzenie opozycji pozwoli jeszcze bardziej podzielić opinię publiczną i osłabić pozycję Polski na forum międzynarodowym. Jak temu zapobiec? Najwłaściwszą reakcją Prezydenta powinno być odwołanie wizyty – w konwencji „po usunięciu słów o ludobójstwie ze smoleńskiej tablicy wizyta stała się niemożliwa”.


(…)

Międzynarodowy charakter powinna mieć reakcja na prosowiecki negacjonizm i redukcjonizm. Polska będzie podejmować takie działania na forum Rady Europy i Unii Europejskiej

(…)

Oczywiście, za deklaracją powinny pójść czyny na forum europejskim, począwszy od zgłoszenia rezolucji w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy i Parlamencie Europejskim (i ich aktywnego politycznego wsparcia przez polską dyplomację).

http://blog.marekjurek.pl/

Komentarz: Ten tekst to klasyczna (bez)myśl środowisk „niepodległościowych”. Wynika z niego, że z nienawiści do Rosji trzeba pokochać Unię Europejską, która nas uratuje przez zagrażającym nam rzekomo rosyjsko-sowieckim imperializmem. Z identycznych powodów Lech Kaczyński podpisał Traktat Lizboński. Marek Jurek wpisuje się w tę tradycję. Wczoraj w TVN24 wszak stwierdził, że „myśl Lecha Kaczyńskiego winna być narodowym dziedzictwem”. Czekamy aż Marek Jurek i Jerzy R. Nowak (wszak to teraz jedna siła) uklękną przed Jarosławem Kaczyńskim i złożą mu hołd lenny jako przywódcy „polskiej prawicy” i katechonowi katolicyzmu. [aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Marek Jurek chce przelicytować Kaczyńskiego w nienawiści do Rosji”

  1. Nic nadzwyczajnego. M. Jurek od zawsze był pacynką demoliberałów. Pamiętam jego tyrady o tym, że przedstawiciele władz RP nie powinni jechać na olimpiadę w Pekinie.

  2. To jest Adami jeszcze gorzej. Ktoś, kto wie /a Marek wie/ jak działa i o co chodzi w RE, musi zdawać sobie sprawę, że jeżeli interesem Polski w tym gremium jest przeciwstawianie się przede wszystkim akcjom antychrześcijańskim, to kontrskutecznym jest zwalczanie Rosji na tym forum. No, ale jeżeli wszystko trzeba podporządkować temu, że PiS chce wprowadzać zasadę, iż obywatelom innych krajów wolno wieszać u sąsiadów tablice z odmienną od gospodarzy wizją historii… Niech się potem PiS z Markiem Jurkiem nie dziwią, jak to samo u nas będą robić Niemcy i Ukraińcy i też do tego wołać RE.

  3. Trudno nie docenić rozmachu koncepcji Marka Jurka. Jako że nikt na świecie nie uznaje zbrodni katyńskiej za ludobójstwo, to oskarżenie całej wspólnoty międzynarodowej o „negacjonizm i redukcjonizm” przerasta najbardziej ambitne dotychczasowe projekty liderów religii holokaustu. Delegitymizacja wszystkich państw na świecie ma w sobie coś z monumentalnych wizji Marksa, może być także zinterpretowana jako najbardziej ambitny polski projekt imperialny w historii.

  4. Główną różnicą (pytanie czy jedyną) jest to,że „prawidziwi” bolszewicy nie stroją się w katolickie szaty. Pytanie czy gorszy jest wewnętrzny czy zewnętrzny wróg prawicy – ja skłaniam się ku wrogom wewnętrznym.

  5. Mam nadzieję, że żadnego hołdu lennego nie będzie. Popieram w jakiejś części wizje społeczne Kościoła, ale uważam, że jeden z panów Kaczyńskich, który w kampanii prezydenckiej nie opowiedział się jednoznacznie przeciwko in vitro, nie może nosić miana ultramontanina. A może środowisko Marka Jurka może być w sporej mierze właśnie ultramontańskie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.