Miksa: Kto i po co wywołał wojnę na Ukrainie?

Odpowiedzi na to pytanie udziela książka pt. „Ukraińska szachownica. Kto i po co wywołał wojnę na Ukrainie?”, autorstwa dwojga amerykańskich publicystów Natylie Baldwin i Kermita Heartsong. Polskie tłumaczenie książki ukazało się nakładem wrocławskiego wydawnictwa Wektory, które jako jeden z niewielu wydawnictw w Polsce idzie swoimi publikacjami pod prąd dominującego nurtu politycznego w Polsce.

Nim autorzy przechodzą do odpowiedzi na tytułowe pytanie, dokonują w pierwszej części książki swoistej retrospekcji przywołując ostatnią dekadę zimnej wojny z przybliżeniem wzajemnych relacji między głównymi jej antagonistami, czyli USA i ZSRR. Natalye Baldiwn zwróciła uwagę na fakt, że jeszcze pod koniec lat siedemdziesiątych eksperci amerykańskiego wywiadu oszacowali, że na początku kolejnej dekady ZSRR osiągnie maksimum możliwości zarówno w wydobyciu, jak i przerobu ropy naftowej. To pociągnie za sobą bardzo poważne reperkusje społeczne, ponieważ 40 % dewizowych dochodów ZSRR pochodziło z tego źródła. Tym samym, żeby móc utrzymać zbrojenia na planowanym poziomie, musiałoby się to odbyć kosztem ograniczenia wydatków społecznych.

Prezydent Ronald Reagan postanowił wykorzystać tę wiedzę do osłabienia ZSRR. W tym celu zaplanowano „wykrwawienie” ZSRR za pomocą następujących działań: zwiększenia wsparcia dla Solidarności w Polsce, zwiększenie wsparcia dla afgańskich mudżahedinów, zwiększenie działań propagandowych, blokowaniu Sowietom dostępu do nowych technologii oraz zmniejszenie radzieckich dochodów ze sprzedaży ropy poprzez wspólne z Arabią Saudyjską obniżanie cen ropy oraz ograniczanie jej eksportu do Europy Zachodniej.

Imperializm Brzezińskiego

Amerykańska publicystka podkreśla, że Reagan szukał porozumienia z ZSRR – u boku miał jednak szarą eminencję, czyli Zbigniewa Brzezińskiego – chorobliwego rusofoba. Postać Brzezińskiego przywoływana jest w publikacji wielokrotnie i za każdym razem pejoratywnie. Według autorów książki, Brzeziński to główna sprężyna makiawelistycznej polityki USA kilku ostatnich dekad. Tytuł książki nawiązuje zresztą do publikacji Brzezińskiego pt. „Wielka Szachownica”, w której Brzeziński uznał, że dla zabezpieczenia interesów w USA w Eurazji istotne są tzw. „państwa sworznie”. Jednym z nich jest właśnie Ukraina. Ponadto uznał, że ten kto kontroluje Eurazję, ten kontroluje cały świat. Według Brzezińskiego tylko jeden kraj ma prawo rządzić całym globem i są to Stany, ponieważ są państwem prawym i dobroczynnym (sic!). Jeśli nie one będą rządzić światem, to zrobi to jakaś imperialna potęga.

Amerykański dyplomata polskiego pochodzenia odpowiedzialny był za plan wciągniecie ZSRR w wojnę w Afganistanie. Sowieci mieli wykrwawić się w niej podobnie jak Amerykanie w Wietnamie. Na pytanie dziennikarza czy nie żałuje rozpętania tego krwawego konfliktu odpowiedział: „Żałować? Czego? Ta tajna misja była doskonałym pomysłem. Miała taki skutek, że udało się wciągnąć Rosjan w afgańską pułapkę, a pan chce żebym tego żałował!? W dniu kiedy Sowieci oficjalnie przekroczyli granicę, napisałem do prezydenta Cartera: „To szansa, żeby zgotować Rosji drugi Wietnam”.

W roku 1989 Brzeziński zrezygnował z pracy na uczelni na rzecz opracowania „Projektu Ukraina”, którego głównym celem było doprowadzanie do niepodległej i niezależnej od ZSRR Ukrainy. Następnie wykorzystując organizację pozarządową Freedom House, która była wcześniej przykrywką dla operacji CIA, zaangażował się w zakulisowe działa na rzecz rozpętania wojny w Czeczenii. Zaangażował się również w budowę rurociągu Baku-Tibilisi-Cehyan, który miał za zadanie zmniejszenie rosyjskich zysków z eksploatacji złóż paliw kopalnych w regionie Morza Kaspijskiego.

Według amerykańskiej publicystki, to również Brzeziński wraz ze swoim synem Markiem nakręcił spiralę nienawiści w szeregach jastrzębi, zarówno tych neokonserwatywnych, jak i tych neoliberalnych wobec Putina. To oni pierwsi zaczęli nazywać go Hitlerem, co szybko podchwycili tacy politycy, jak John Kerry czy Hilary Clinton. W maju 2014 r. Brzeziński stwierdził, że USA mają prawo i obowiązek wyrwania Ukrainy z rosyjskiej strefy wpływów i włączenia jej we własną strefę. Stąd poparcie dla obalenia prezydenta Janukowycza i dążenie do sprowokowania Rosji do pełnowymiarowej interwencji na Ukrainie, która na zachodzie tego kraju spotkałaby się z silnym oporem. Następnie ze wsparciem pokrzywdzonym przyszłyby Stany wraz ze swoimi natowskimi sojusznikami. W efekcie, być może, udałoby się osłabić i zdestabilizować Rosję na tyle, że od władzy zostałby odsunięty Putin. A Putin to człowiek, który jest największą przeszkodą w realizacji planów Brzezińskiego.

Plany Sachsa i Sorosa

Autorzy książki piszą również o zaangażowaniu Polski w przygotowanie rewolucji na Majdanie. Według amerykańskich publicystów członkowie Swobody i Prawego Sektora szkoleni byli w zakresie prowadzenia walk ulicznych w ośrodku szkolenia policji w Legionowie. Teza ta nie znajduje jednak potwierdzenia w żadnych medialnych doniesieniach w Polsce. Należy wątpić, żeby strona polska wykorzystała do tego celu znany ośrodek szkoleniowy policji, ponieważ zbyt łatwo wiadomość o tym mogłaby wyciec do mediów.

Poza krytyką pod adresem Polski za jej kierunek polityki zagranicznej znaleźć można w poniekąd wyrazy współczucia dla naszego kraju, za to, że stał się poletkiem doświadczalnym dla ekipy Sachsa, Sorosa określanego mianem „międzynarodowego spekulanta” i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Celem tych ludzi i instytucji był drenaż polskiej gospodarki, której efektem była prywatyzacja przeprowadzona pod ich dyktando. Po tym, jak sprawnie przebiegała złodziejska prywatyzacja w Polsce jej twórcy nabrali animuszu i postanowili podobny plan zrealizować w Rosji.

Czas był dobry, ponieważ rządy Jelcyna były jedynym z najtragiczniejszych okresów w całej historii Rosji. Był to człowiek w dużej mierze sterowany przez Zachód. Był tym samym przeciwieństwem Putina, którego autorzy nachwalić się nie mogą. Podkreślają, że wydźwignął on Rosję z zapaści, konsekwentnie poprawiając stan rosyjskiej gospodarki i poziom życia Rosjan: „Dla każdego niezależnego i uczciwego intelektualnie analityka, który na przestrzeni lat śledził wypowiedzi i działania Putina, oczywistym jest, że stopniowo i metodycznie dąży on do podniesienia poziomu życia rosyjskiego narodu”. Nawet embargo narzucone na Rosję za przyłączenie Krymu obrócił na korzyść Rosji, doprowadzając do wzrostu poziomu rosyjskiej autarkii oraz zacieśnienia współpracy gospodarczej i wojskowej z Chinami czy Iranem.

Neokonserwatyści i ich zbrojenia

Obok Brzezińskiego, głównym środowiskiem prowadzącym politykę konfrontacji z Rosją są amerykańscy konserwatyści, którzy prowadzą swoją działalność z wykorzystaniem organizacji pozarządowych oraz działań z zakresu walki informacyjnej. Dziennikarze zwracają również uwagę na systematyczne zacieśnianie się relacji między USA a Izraelem, pomimo tego, że często polityka USA względem Izraela jest sprzeczna z interesem Ameryki. To co stało się na Ukrainie w 2014 r. jest według autorów „Ukraińskiej Szachownicy” elementem większej całości działań, w które zaangażowane są Stany: Kosowo, Gruzja, Syria, Libia, Irak. Według nich najistotniejszym błędem w polityce USA po rozpadzie Układu Warszawskiego było kontynuowanie marszu NATO na wschód, które nie znajduje w ich oczach żadnego uzasadnienia, tym bardziej, że Stany obiecały Gorbaczowowi, że w zamian za zgodę na zjednoczenie Niemiec Pakt Północnoatlantycki nie zostanie poszerzony na wschód.

Poszerzenie sojuszu ma w polityce USA jednak wg nich uzasadnienie. Kolejne kraje członkowskie umożliwiają USA sprzedaż broni, która przynosi gigantyczne zyski. Budowanie napięcia z Rosją i Chinami, za pośrednictwem NATO, pozwala usprawiedliwiać wydatki na zbrojenia w budżecie USA, za co autorzy również krytykują ekipy kolejnych prezydentów. Mimo kierunku jaki obrało NATO pod amerykańskim przywództwem, Rosja i Putin zachowali się z klasą po zamachach 11 września, kiedy to rosyjskie służby specjalne udzieliły wsparcia wywiadowczego i logistycznego w walce z terroryzmem okazując solidaryzm z USA. Był to czas, kiedy Rosja gotowa była stać się integralną częścią sojuszu.

W drugiej części książki K. Heartsong opisuje zaangażowanie USA w organizacje kolorowych rewolucji. Według niego pierwszą z nich, za którą stały Stany Zjednoczone była próbą przewrotu w Chinach w 1989 roku, znana powszechnie jako „masakra na placu Tiananmen”, która wg Heartsonga żadną masakrą nie była. Następnie był rok 2000 i zaplanowana akcja przeciwko Miloseviczovi i kolejno Gruzja 2003, Ukraina 2004, Kirgistan 2005, Liban 2005 oraz Iran 2009. Jak zauważa amerykański publicysta: „kolorowe rewolucje są w istocie wojnami prowadzonymi w oparciu o strategię swarmingu, starannie przygotowaną przez pracowników wywiadu, ulokowanych częstokroć w organizacjach pozarządowych (NGO), której celem jest sterowanie rebelią, zantagonizowanie klas społecznych oraz skłócenie społeczeństwa, aby wyreżyserować zmianę polityczną, dokonać zmiany władzy i umożliwić grabież majątku danego państwa. Masom jednak wmawia się, że mają one przynieść nadzieję i zmianę, wolność, demokrację, możliwość wystąpienia do UE (w stosownym czasie) oraz inne pozytywne skutki, w które demonstranci są skłonni „wierzyć” nie bacząc na ich skrajny fałsz i nieszczerość”.

W tym duchu autor opisuje szczegółowo kolejne rewolucje z uwzględnieniem amerykańskiego zaangażowania. Podczas opisywania przewrotu na Ukrainie autorzy podkreślają zarówno skalę okrucieństwa sił, które brały udział w obaleniu legalnie sprawującego władzę Janukowycza, jak i zaangażowanie Swobody czy Prawego Sektora, o których piszą wprost jako o organizacjach neonazistowskich. Autorzy w wątpliwość podają informację o tym, że strzelający na Majdanie snajperzy strzelali z polecenia Janukowycza, sugerując, że więcej faktów przemawia za tym, że byli to snajperzy, którzy byli wsparciem opozycji. Ich zadaniem było doprowadzenie do eskalacji starć i ostatecznej rozprawy z Janukowyczem, który, co warto pamiętać, zgodził się na podpisanie porozumienia z opozycją.

Publikacja jest w gruncie rzeczy jednym wielkim oskarżeniem polityki międzynarodowej prowadzonej przez Stany Zjednoczone po upadku ZSRR. Jest oskarżeniem Zbigniewa Brzezińskiego, amerykańskich neokonserwatywnych jastrzębi. Według autorów polityka ta jest szkodliwa, zarówno dla samych Amerykanów, jak stabilizacji i pokoju na świecie. Książka nawiązuje i uzupełnia oskarżenia, które kieruje wobec własnego kraju inny publicysta – F. William Engdahl, który w książce pod wymownym tytułem: „Absolutna Dominacja. Totalitarna Demokracja w Nowym Porządku Światowym”, dokonał analogicznego rozliczenia z geopolityką USA twierdząc, że Ameryka prowadzi politykę „absolutnej dominacji” czyli politykę, której celem jest polityczne i gospodarcze zdominowanie całego globu.

Arkadiusz Miksa
N. Baldwin, K. Heartsong, „Ukraińska szachownica. Kto i po co wywołał wojnę na Ukrainie”, Wrocław 2018, ss. 279.
Myśl Polska, nr 19-20 (5-12.05.2019)

[Głosów:11    Średnia:4.6/5]
Facebook

1 thought on “Miksa: Kto i po co wywołał wojnę na Ukrainie?”

  1. Globalne awanturnictwo USA będzie jednak nadal bronione przez ciemne masy. Bo wolność, kapitalizm, demokracja itd. Nikt już nie wie, że od dawna to wszystko to pustosłowie a liczy się jedynie spływ dolarów w odpowiednim kierunku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *