Mniej niż rok w Manas

Amerykanie do tego typu porażek przyznają się niechętnie i półgębkiem, stąd nie od razu potwierdzenie opuszczenia Manas można odnaleźć nawet w komunikacie zespołu pod kierunkiem ambasadora Erica Johna, który w zeszłym tygodniu odwiedził Biszkek. W suchej informacji standardowo potwierdzono jedynie wsparcie Kirgistanu dla „międzynarodowych wysiłków pokojowych w Afganistanie”, poprzez udostępnianie centrum tranzytowego w Manas International Airport”. Treściwsza była depesza agencji KyrTag, która 16 lipca cytując wiceministra spraw zagranicznych Erinesa Otorbajewa potwierdziła zgodę Amerykanów na konieczność całkowitego demontażu wszystkich instalacji wojskowych i cywilnych w Manas w nieprzekraczalnym terminie do 11 lipca 2014 r.

Ambasada amerykańska w Biszkeku podtrzymała jednak swoje standardowe stanowisko, że obie strony „honorują warunki obecnie obowiązującej umowy”. Analitycy zwracają uwagę, że postawa ta nie zmienia się w deklaracjach USA od maja, to jest od ogłoszenia przez prezydenta Ałmazbeka Atambajewa decyzji o zakończeniu udostępniania bazy (co potwierdził następnie odpowiednią ustawą parlament, Żogorku Kenesz), co sugeruje, że Waszyngton wciąż liczył (liczy) na zmianę stanowiska spolegliwych dotąd sojuszników. Wykorzystywanie przez Kirgizów każdej okazji by zaznaczyć, że ich stanowisko jest ostateczne – wydają się czynić te nadzieje płonnymi.

Konrad Rękas

Zapraszam też na Geopolityka.org

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *