Normalizacja stosunków gruzińsko-rosyjskich

Jak podało ministerstwo spraw zagranicznych Federacji – 14 grudnia w Szwajcarii doszło do spotkania wiceministra spraw zagranicznych Rosji Grigorija Karasina ze specjalnym przedstawicielem gruzińskiego premiera, Zurabem Abaszydze, podczas którego „wymieniono poglądy na temat możliwych sposobów normalizacji stosunków między Rosją i Gruzją w niektórych dziedzinach”. Według strony gruzińskiej – rozmawiano o wznowieniu kontaktów handlowych i transportu, jak również o współpracy humanitarnej i kulturalnej.

Inicjatywę popiera nie tylko rządzące „Gruzińskie Marzenie”, ale także część opozycji pozaparlamentarnej. Lider „Wolnej Gruzji” Kacha Kukawa stwierdził, że normalizacja powinna zostać rozpoczęta jednostronnym działaniami strony gruzińskiej – jak np. zniesienie obligatoryjnej penalizacji przekroczenia granicy między Gruzją a Abchazją i Osetią Południową. – Nie przyniesie to Gruzji żadnego uszczerbku, ale będzie podstawą do oczekiwania od Federacji wzajemności. Gruzini wierzą (poniekąd słusznie), że są sojusznikami USA przeciw Rosji i władze w Moskwie zachowują wobec tego zrozumiały sceptycyzm. Wprawdzie ekipę Saakaszwilego (z którym nikt w Rosji nie chciałby rozmawiać) zastąpił Iwaniszwili, ale niemal codziennie składa on oświadczenia o niezmienności polityki zagranicznej Gruzji – krytykuje Kukawa.

Jego zdaniem „jedynym ratunkiem dla gruzińskiej gospodarki jest powrót na rynek rosyjski”. – Cokolwiek można powiedzieć o znaczeniu naszego dostępu do rynków w Europie i USA, to jest to jednak pustosłowie. Nasza partia mówiła o konieczności powrotu na rynek rosyjski już w trakcie wyborów, kiedy jednak wszyscy byli przeciwko nam. Dzisiaj cieszymy się, że nowy rząd Gruzji uznał znaczenie przywrócenia stosunków handlowych z Rosją. Jednak aby osiągnąć ten cel niezbędne są konkretne kroki. Zresztą nie jest rolą małej i słabej Gruzji, by przedstawiać ultimatum Rosji – uważa Kukawa.

Środowiska krytykujące pro-amerykańską i pro-izraelską linię Saakaszwilego są w Gruzji coraz aktywniejsze, pozostają jednak na marginesie głównonurtowej polityki tego kraju. Z drugiej jednak strony artykułowane choćby przez „Wolną Gruzję” hasła są regularnie podchwytywane do realizacji przez obóz rządzący, a więc uznawana jest ich wartość i znaczenie dla kraju. Rząd Iwaniszwilego nie po raz pierwszy musi więc co innego robić i co innego mówić, a jest zadaniem opozycji pilnowanie, by z drogi tej nie zszedł.

Konrad Rękas

Artykuł ukazał się również na Geopolityka.org

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.