Oskarżyłeś sędziów? Będziesz siedział!

Jak to się dziś często zdarza, mimo swych doświadczeń z wymiarem sprawiedliwości – Milewski popadł w kłopoty z prawem w związku z nader huczną sprawa rozwodową, powiązaną z postępowaniem o opiekę nad małymi dziećmi, które była już żona chciała wywieźć zagranicę. Jest to, niestety, coraz bardziej typowa wśród młodych adeptów (a zwłaszcza adeptek) Palestry maniera „najpierw oskarżymy mężczyznę o gwałt, przemoc i molestowanie, a potem przejdziemy do poważniejszych zarzutów”. Warto podkreślić, że Milewski – człowiek głęboko wierzący i katolicki tradycjonalista rzecz jasna nie widział możliwości zgody na rozwód. W tej sytuacji reprezentująca ex-połowicę narodowca adwokatka Katarzyna Stefaniuk oskarżyła go o „groźby pozbawienia życia i zdrowia”. Chociaż nie zbadano nawet, czy rzeczywiście Milewski (człowiek znany z łagodności i gołębiego serca) dzwonił lub w inny sposób kontaktował się z panią mecenas – zarzut ten ochoczo podchwyciła prokuratura. I tak od ponad 4,5 roku dawny tropiciel nieprawidłowości w sądach – sam znalazł się w ich mocy.

Sprawa ślimaczyła się, a III Wydział Karny Sądu Rejonowego w Lublinie był coraz bardziej zniecierpliwiony faktem, że oskarżony zasłania się złym stanem zdrowia. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie – Milewski przedstawiał wprawdzie niezakwestionowane zwolnienia lekarskie od lekarzy sądowych, jednak nie odbierał pism z sądu, nie wpuścił też do mieszkania biegłego, który w asyście policji chciał go zbadać w miejscu zamieszkania. W tej sytuacji Sąd zdecydował się na najbardziej radykalną sankcję – i nakazał zatrzymanie, a następnie aresztowanie ex-ławnika.

Przeciw tym działaniom protestują jego przyjaciele i współpracownicy, zaangażowani w wyjaśnianie domniemanych nieprawidłowości w pracach lubelskiego wymiaru sprawiedliwości. – Staramy się pozyskać poręczenia, ewentualnie pomóc w zebraniu środków na kaucję. Doszło przecież do rzeczy niedopuszczalnej, mamy wszak do czynienia z człowiekiem poważnie chorym. Jeśli zaś rzeczywiście istniała konieczność zapewnienia jego obecności na kolejnej rozprawie, to można ją było wyznaczyć jak najszybciej, a nie stosować tak długotrwałą sankcję. Wszystko to razem sprawia wrażenie zemsty sędziów za krytykę, tym bardziej, że żaden z kilkunastu proszonych lubelskich adwokatów nie zdecydował się na reprezentowanie Ryszarda – mówi nieformalna grupa wsparcia Milewskiego, która już zorganizowała na profilu społecznościowym Facebook kilkadziesiąt osób gotowych pomóc aresztowanemu narodowcowi.

Poszanowanie prawa (w tym i procedur) jest oczywiście jednym z fundamentów państwa. Jednocześnie jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że w przypadku naruszenia dobrego samopoczucia sędziowskich świętych krów – ich rygoryzm prawny nagle rośnie, uniemożliwiając oskarżonym odwoływanie się do elementarnych uprawnień procesowych. A że przy okazji sprawa dotyczy narodowca, przedstawiciela dzielnicowego samorządu postaci znanej i szanowanej w lokalnym środowisku społecznym i politycznym – tym radykalniejsze kroki podejmuje się, aby go uciszyć i skompromitować. Nie można wszak zapominać, że to przecież właśnie w Lublinie toczy się też wyjątkowo skandaliczny proces o rzekome „znieważenie narodu żydowskiego” wytoczony innemu narodowcowi, red. Grzegorzowi Wysokowi. Tak oto konserwatywny szacunek dla państwa prawa – musi w Polsce ustąpić wobec coraz poważniejszych wątpliwości odnośnie poczucia elementarnej sprawiedliwości.

Konrad Rękas

Facebook
[Głosów:0    Średnia:0/5]

0 thoughts on “Oskarżyłeś sędziów? Będziesz siedział!”

  1. Nie jestem pewien czy p. red. G. Wysok nie był jednak trochę winny. Jego wypowiedzi przynajmniej te które znam były nieprzychylne narodowi żydowskiemu choć w takiej formie, by bardziej sugerować i stosować niedomówienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *