Pan prezes robi „klik”

W taki oto sposób, bez zbędnych ceregieli, wychodzi się z trudnych pytań. Dzisiaj, kiedy wnerwionym Internautom w naturalnym odruchu wygina się skierowany ku rządowi środkowy palec, znany tytan Internetu Jarosław Kaczyński, postanawia złapać wiatr w żagle. Nastawiając do nawietrznej ośliniony kciuk, wyczuwa przy sondażowej flaucie, że jednak wieje. Dlatego, jak PiS długi i szeroki, słychać – ster prawo na burt, stawiamy żagle! Wszystkie ręce na pokład.

Wiadomo, w polityce wykorzystuje się każdą okazję, także Internet, nawet jeśli jest się pod tym względem kompletnym dyletantem. I nie szkodzi, że wcześniej o Internautach mówiło się, że „siedzą przed komputerem, oglądają filmiki, pornografię, pociągają z butelki z piwem” oraz, że są grupą, „którą się najłatwiej manipuluje”, bo wiadomo, „kto ma przewagę w Internecie i kto się nim posługuje”. Eee, ale to stare dzieje. Dzisiaj pan prezes to ma nawet blog założony.

„Jak ćwiczyć pamięć, by umieć zapominać” – pytał retorycznie swego czasu Stanisław Jerzy Lec?

Ano właśnie, tak.
Autor:

Maciej Eckardt

www.eckardt.pl

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Pan prezes robi „klik””

  1. W tym: „Pomyliliśmy się” jest,jesli nie obłuda, to niekonsekwencja. Albo wstyd za fakt, że nie czyta się tego, co sie podpisuje lub za czym się głosuje. Jeszcze tylko dodam, że wszystkie trzy zdania: 1)„siedzą przed komputerem, oglądają filmiki, pornografię, pociągają z butelki z piwem”, 2)są grupą, „którą się najłatwiej manipuluje” 3)wiadomo, „kto ma przewagę w Internecie i kto się nim posługuje” są prawdziwe. Przynajmniej dla mnie. Bez rozdwojenia jaźni mógłbym te 3 zdania na jednym wydechu wygłosić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.