Para-w gwizdek-olimpiada

Czy Państwu naprawdę nie przeszkadza cała ta otoczka, jaka narosła nie wiadomo kiedy wokół paraolimpiady? Z poniekąd wzruszającej opowieści o pokonywaniu własnych słabości i znajdowaniu celu w życiu przez osoby ciężko doświadczonej – igrzyska przekształcają się w kopię „zdrowego” przemysłu olimpijskiego: pogoń za wynikami, marketing firm, niejasne kryteria ocen (o których JKM napisał wszak prawdę), żądanie większych nakładów finansowych (pewnie dzielonych przez zupełnie normalnych działaczy para-sportowych). Słowem, to jest już biznes, więc niby czemu stosować do niego sentymentalne kryteria? Czy nie zauważacie Państwo anty-JKM, że w Polsce z paraolimpiady robi się przesłonkę dla marnych wyników sportowców na „zdrowych zawodach” – albo odwrotnie, młotek do bicia w państwową organizację sportu w RP?

Na igrzyskach nie-paranormalnych od lat rywalizują pieniądze, technologie i farmakologie, trudno też wytłumaczyć czemu już dawno nie zezwolono tam na jawny doping czy implanty (wg zasady niech wygra lepsza… technika). Nie byłoby przecież nic w tym złego – choć z drugiej strony konieczność ukrywania się widać zmusza koncerny do bardziej wytężonych wysiłków, redukowania środków ubocznych itp. – więc też ma swoje plusy. Zresztą – czego JKM nie widzi – warto z tego punktu widzenia docenić i paraolimpiadę. Jej wymiar komercyjny i marketingowy skłania choćby do projektowania i produkcji efektywniejszych protez – no i fajnie. Można bowiem mieć wątpliwość, czy bez tego blichtru udałoby się te same środki przeznaczać na walkę o stwarzanie namiastki sprawności dla chorych i poszkodowanych przez los.

Reasumując – JKM nie jest z mojej bajki, a jego „taktyka” polityczno-propagandowa (?) od lat wzbudza moje szczere politowanie. Z kolejnych wpisów wynika, że po pierwszej dezorientacji – jest zachwycony „burzą”, jaką wywołał. Za co jednak naprawdę oberwał – zrozumieć nie sposób. Za przypomnienie, że niepełnosprawni są niepełnosprawnymi i że z formy terapii i wsparcia psychologicznego zrobiono cyrk?

Oczywiście, skrupi się to na liderze KNP i całej tej formacji – bo przecież przekaz, że „obraził niepełnosprawnych” trafi szczególnie do jego telewizyjno-internetowego elektoratu. Co gorsza – już za parę dni odbiorcy papki medialnej będą przysięgać, że słyszeli jak JKM kazał spychać inwalidów z wózków (tak jak słyszeli, że Lepper mówił o talibach, a Górski głosił nienawiść do murzynów). Korwin po raz kolejny zapomniał lekcję CAT-a, że „w Polsce inteligencji własnej polityk winien używać z umiarem”, a także zlekceważył PRL-owski kawał: „Najlepiej – nie myśl! Myślisz – nie mów! Mówisz – nie pisz! Piszesz – nie publikuj!”.

Konrad Rękas

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Para-w gwizdek-olimpiada”

  1. Mimo wszystko nie rozumiem pewnego „zrozumienia” dla Korwina w tekście p. JKM. Przecież wypowiedź Korwina (do czego zresztą nas przyzwyczaił) jest po prostu absurdalna. Jeżeli on naprawdę wierzy w to co mówi jest debilem. Jeżeli to tylko dla kpin, to jest mało śmiesznym błaznem. Tak czy inaczej z prawicą, z chrześcijaństwem jego teorie społeczne nie mają nic wspólnego i muszą być zdecydowanie potępione.

  2. Niesamowite!! Oto kolejna wspaniała i katolicka wypowiedź Korwina!! Jego genialny tekst cały przepełniony duchem Ewangelii niech stanowi wzór!! Wolnościowcy!! Po co wam ten pajac ?? Czy dalej będziecie twierdzić, że wasz wódz oraz jego partia respektuje wartości katolickie ?? Trzeba to sobie jasno powiedzieć. Korwin po raz kolejny w ohydny sposób obraził niepełnosprawnych.

  3. JKM w tym, co napisał zdecydowanie ma rację. Rację ma też p. Konrad Rękas, że w odpowiedzialnych wypowiedziach (nie tylko politycznych, bo i prywatnych również) pewne racje należy taktownie przemilczeć. Z całą pewnością JKM witając damę niezbyt urodziwą i niezbyt gustownie ubraną nie wita jej słowami „jakaż pani brzydka i pstrokata!”. Dlaczegóż wiec w taki sposób traktuje swych interlokutorów politycznych? Ten konkretny tekst o paraolimpiadzie nie jest jeszcze taki zły (tekst o Grodzkiej był mocniejszy); został tylko dziwnie mocno nagłośniony. Oby nie zdarzyły się teksty gorsze. Komentarz p. Konrada jest wyśmienity.

  4. Spartakus…JKM w tym, co napisał zdecydowanie ma rację….no jeśli miał rację to „konsekwentne posiadanie racji” powinno go skłonić do zaprzestania działalności polityczniej. Jest on za brzydki i za stary żeby się pokazywać publicznie. Na dodatek ma poważną wadę wymowy. To też go powinno absolutnie dyskwalifikować. Gdyby „takie prawdy” głosił ktoś bardziej idealny to by brzmiało przynajmniej konsekwentnie. Reasumując : „Jeśli chcemy, by ludzkość się rozwijała, w telewizji powinnismy ogladac ludzi zdrowych, pieknych, silnych, uczciwych, mądrych” Więc JKM jak najdalej od TV!!!!

  5. @ Spartakus. JKM kompletnie nie ma racji. Tzn. być może ma „rację” z punktu widzenia eugeniki, liberalizmu, darwinizmu społecznego itd. ale na pewno nie z chrześcijańskiego punktu widzenia. Bredzi co prawda coś o „naszej cywilizacji” ale utożsamia się prawdopodobnie z cywilizacją śmierci bo z cywilizacją łacińską nie ma to nic wspólnego

  6. @ Spartakus. Ale w sumie dobrze że to napisał. Ja mam nadzieję że wraz ze starzeniem się, będzie miał więcej takich nieprzemyślanych wypowiedzi. Wtedy w końcu wszyscy uznają go za wariata i Prawica oczyści się z liberalnego jadu którym zatruwał ją od lat.

  7. @Oebf. Sam słyszałem jak Korwin namawiał członków UPR do tzw. parcia na szkło, bo on sam, jak twierdził, niezbyt się do tego nadaje. On – twierdził – powinien posługiwać się tylko tekstem pisanym: wiek, wada wymowy, przesadny temperament… I miał rację.

  8. Jak widać po niektórych komentarzach (NR, Qebf), marksizmem kulturowo-cywilizacyjnym zarażeni są nawet ludzie, którzy sami tego nie podejrzewają. Nic dziwnego, że mówią tym samym głosem, co oburzone lewicowo-demoliberalne publikatory. A wystarczy zrozumieć, że chrześcijaństwo nie musi być sprzeczne z prawem naturalnym. Weźmy np. kwestionariusze z nauk przedmałżeńskich: „pojawiają się tu także pytania o zdrowie narzeczonych, czy w rodzinie były przypadki chorób psychicznych, czy są oni przekonani o własnym zdrowiu psychicznym, czy nie cierpią na przewlekłe choroby, czy nie nadużywają alkoholu”. No i co to jest? Jakaś chrześcijańska „eugenika”, czy po prostu zdrowy rozsądek i odpowiedzialność w wolności, biorące pod uwagę prawo naturalne?

  9. Wojsław Zseszeli..spodziewałem się prędzej czy później tych oskarżeń o marksizm… tak to jest w świecie korwinistów i ich klakierów, że wszystko co nie jest korwinistyczną ortodoksją zaraz jest socjalistyczne, marksistowskie lewackie, a w najlepszym przypadku demoliberalne. Taka postawa może i gwarantuje korwinistom spokój psychiczny. Jednak skutkuje to kompletnym paraliżem myślenia. Jednym z przykładów takiego paraliżu jest podanie przykładu z tymi kwestionariuszami z nauk przedmałżeńskich. Co ma to wspólnego z ostatnimi wybrykami Korwina ?? podpowiem…NIC!! Spartakus. – Korwinizm nie jest dla słabych. To ideologia siły, doskonałości i zwycięstwa. Powtórzę się: Gdyby „prawdy korwinizmu” głosił jakiś heros to by mógł uniknąć części zarzutów. W sytuacji gdy takie rzeczy głosi człowiek mocno mierny coś jest nie tak!

  10. @ Wojsław Zseszeli – Niestety niektórzy zarażeni są liberalizmem kulturowo-cywilizacyjnym, od lat promowanym przez Korwina. Otóż eugenika jest całkowicie sprzeczna z katolicyzmem. Podane przez Pana przykłady nie mają nic wspólnego z eugeniką. Otóż przypadki chorób psychicznych w rodzinie, ba nawet własna przebyta i zakończona choroba nie uniemożliwiają zawarcia ważnego kościelnego małżeństwa. Pytania pojawiają się bo konieczna jest wiedza współmałżonka, czyli właśnie wolność i odpowiedzialność za drugiego człowieka a nie żadna eugenika. Tak samo przeszkodą w zawarciu małżeństwa nie jest niepełnosprawność fizyczna! Jak widać poglądy Korwina z katolicyzmem nie mają nic wspólnego, ale czemu się dziwić w końcu to liberał i „deista”.

  11. Mógł chociaż JKM w bardziej rozbudowany i cywilizowany sposób to ująć , taką wrzutką stworzył tylko chorobliwe zamieszanie. Tak na marginesie – od długiego czasu dziwiło mnie jak dla kogoś motywem przewodnim może być wolność. Ciężko uniknąć skojarzenia z „liberte” ze sztandaru rewolucji. Gdyby warsztatowo ująć w dwóch słowach motto klasycznego liberała byłoby to pewnie „Wolność – Własność” , gdy dla konserwatysty „Bóg – Porządek”.

  12. „Najlepiej – nie myśl! Myślisz – nie mów! Mówisz – nie pisz! Piszesz – nie publikuj!”. Dzięki, Konradzie albo Panie Konradzie. Nigdy tego dotychczas nie słyszałem, a jest to sentencja w 90 procentach słuszna. Te 10 procent pozostawiam na wyjątkowe sytuacje, kiedy wszekąze coś opublikować trzeba w konkretnym celu.

  13. Ad NR Czytam tekst JKM i jakoś nie widzę fragmentu o mordowaniu ludzi w związku z ich kalectwem, czy też o aborcji nienarodzonych u których wykryto np. zespół Downa, czy też o jakichś projektowanych przez niego prawach eugenicznych. A czy chorzy ludzie mogą współzawodniczyć ze sobą? Mogą, co więcej startują nawet w konkurencji ze zdrowymi ludźmi, czego przykładem jest Pani Natalia Partyka, którą zawsze podziwiałem za upór i konsekwencję w dążeniu do celu.

  14. korwin ma rację ale wiedząc jak ludzie reagują nie powinien tak mowić a zwlaszcza w takiej formie. Myślę, że on naprawdę jest kretem w prawicy i zawse jak mu skacze w sondażach o robi wszystko aby do sejmu się nie dostać zabierając jednak glosy partią anty reżimowym. Jeszcze jeden taki tekst to przestanę chodzić na wybory bo nie ma kogo wybierać . Na PiS się brzydzę.

  15. Pojęcia nie mam skąd te ataki na JKM z punktu widzenia etyki chrześcijańskiej. Gdzie jest sprzeczność? Czy ma udawać, że uważa, iż kalectwo – o przepraszam – niepełnosprawność, to coś dobrego? Proponuję eksperyment myślowy; policzmy coś w rodzaju matematycznej granicy. Skoro niepełnosprawność jest dobra, to najlepiej gdyby tego „dobra” było jak najwięcej, prawda? I dochodzimy do absurdu. Zapytam jeszcze – czy nie jest dziwna ta korelacja, że największą i na pokaz „wrażliwością i wsparciem” dla niepełnosprawnych wykazuje się właśnie współczesna demoliberalna cywilizacja upadku wartości? Przecież 200, 100 czy nawet 20 lat temu nie budowano wszędzie wind i podjazdów dla niepełnosprawnych i to za ciężkie pieniądze – a najczęściej korzysta z nich jeden inwalida na rok. Nie mówiąc już o pokazywaniu jakichś paraolimpiad w TV. Korwin powiedział po prostu opinię niestrawną w poprawnie politycznym świecie. PS Nie jestem korwinistą, ani żadnym liberałem.

  16. Wojsław Zseszeli…natychmiast na kurs czytania ze zrozumiem!! A może to tylko emocje zaciemniają obraz ? Nikt nie twierdzi, że niepełnosprawność „jest dobra” i że powinno być jej jak najwięcej. Sprzeciw budzi pogarda a nawet nienawiść w stosunku do takich osób. Na dodatek taką nienawiść głosi bardzo ułomny Korwin-Mikke…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.