Piechociński spotka się z Łukaszenką?

– Doświadczenia ze współpracy tego typu między obwodem kaliningradzkim i województwem warmińsko-mazurskim wskazują, że dobrobyt obywateli buduje się na współpracy z bliską zagranicą – przekonuje lider PSL. Jak podkreślił podczas pobytu na „Opłatku Ludowym” w Lublinie – priorytetem jego urzędowania jako ministra gospodarki będzie utrwalanie obecności polskich producentów i eksporterów na obszarach poza-unijnych, w tym głównie post-sowieckich, a także azjatyckich i bliskowschodnich. – Oczywiście chcielibyśmy, aby władze w Mińsku przestały traktować Polskę, a zwłaszcza mniejszość polską jako zagrożenie i od tego chciałby zacząć swoje kontakty z Białorusią – podkreślił Piechociński. Na pytanie, czy gotów byłby spotkać się z prezydentem Aleksandrem Łukaszenką zaznaczył, że cała jego wizja polityczna opiera się na dialogu, a więc nie widzi problemu w spotkaniu i dialogu z przywódcą Białorusi – „o ile, oczywiście, nie unikano by także tematów trudnych” – jak uwypuklił wicepremier.

Oficjalne stosunki polsko-białoruskie wymagają przełomu. Wizyta wicepremiera rządu RP w Mińsku i rozmowy z przedstawicielami władz białoruskich, jak również przełamanie sztucznej i szkodliwej blokady prezydenta sąsiedniej republiki – byłoby bez wątpienia jednym z najważniejszych dokonań obecnego rządu. Pytanie brzmi – czy występując z taką ofertą wicepremier Piechociński zdaje sobie sprawę, jaką zmowę oszczerstw, czarnego PR-u i dyplomatycznej wojny wobec prezydenta Łukaszenki narusza i czy będzie w stanie wytrzymać ten nacisk. Jeśli tak – bez wątpienia stanie się jednym z najbardziej zasłużonych – i faktycznych, nie malowanych – szefów polskiej polityki gospodarczej.

Konrad Rękas

Artykuł ukazał się również na Geopolityka.org

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Piechociński spotka się z Łukaszenką?”

  1. Piechocinski sobie w ogóle zdaje sprawę. Niesamowite, że ma swoje parę minut, które może mu się wydłużą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.