Podczas medialnego maratonu Putin odrzuca krytykę wyborów

Premier Rosji Władimir Putin odrzucił uwagi krytyczne dotyczące wyników niedawnych wyborów do Dumy, pokusił się o ironię w związku z protestami opozycji, skrytykował USA i zapowiedział liberalizację zasad rejestracji partii politycznych.

W dorocznej sesji pytań i odpowiedzi Putin odpowiadał na pytania, zadawane za pośrednictwem łączy telewizyjnych, telefonu, internetu i przez gości zaproszonych do studia. W tym roku program trwającej 4,5 godziny tzw. gorącej linii zatytułowano „Rozmowa z Władimirem Putinem. Kontynuacja”.

Zdaniem premiera Rosji wyniki wyborów odzwierciedlają wolę narodu, manifestacje zaś są dopuszczalne, dopóki odbywają się w ramach prawa. Oświadczył, że opozycja zawsze, nie tylko w Rosji, krytykuje wyniki wyborów. Zaproponował, by we wszystkich lokalach podczas wyborów prezydenckich w marcu 2012 roku zainstalować kamery połączone z internetem. – Mamy 90 tysięcy lokali wyborczych. Niech kraj widzi, co się dzieje przy każdej urnie – powiedział Putin.

Ironizował mówiąc o uczestnikach protestów powyborczych, z których wielu miało przypięte białe wstążeczki. – Myślałem, że to symbol walki z AIDS i że powiesili sobie jakieś prezerwatywy – powiedział, zaznaczając, że jego słowa „są niepoprawne”. Opozycja zwołała na manifestację w Moskwie 10 grudnia tysiące ludzi, a białe wstążeczki miały symbolizować mobilizację – pisze AFP przypominając, że walkę z AIDS symbolizują czerwone wstążeczki.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/podczas-medialnego-maratonu-putin-odrzuca-krytyke-,1,4968452,wiadomosc.html

-asd

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Podczas medialnego maratonu Putin odrzuca krytykę wyborów”

  1. Putin to nie tylko chłop z jajami ale i jajcarz. Tekst „…Myślałem, że to symbol walki z AIDS i że powiesili sobie jakieś prezerwatywy – powiedział, zaznaczając, że jego słowa „są niepoprawne”. …” jest po prostu pyszny. Warto wysmiewać wykształciuchowskie cioty. A jak bedą fikac – na Łubianke cweli! Tak trzymac, Panie Prezydencie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.