prof. Marek Maciejewski: Przeciwnicy nazistowskiej dyktatury wśród niemieckich rewolucyjnych konserwatystów

Wśród wywodzących się z różnych środowisk społecznych i zawodowych w Niemczech przeciwników nazizmu i dyktatury hitlerowskiej znalazła się garstka publicystów, pisarzy i działaczy politycznych reprezentujących powstałą u schyłku I wojny światowej antydemokratyczną i nacjonalistyczną doktrynę „rewolucji konserwatywnej” (konservative Revolution). Sedno tej zawierającej w swej nazwie logiczną sprzeczność contradictio in adiecto ideologii wyrażało się w negacji zasad rewolucji francuskiej końca XVIII w. oraz większości XIX- i XX-wiecznych progresywnych prądów doktrynalnych i intelektualnych (m.in. marksizmu, liberalizmu, pacyfizmu, anarchizmu, kosmopolityzmu), którym przeciwstawiano postulat zniszczenia wszystkich dotychczasowych (z wyjątkiem elementarnych) wartości kulturalnych, moralnych i ustrojowo-prawnych. W myśl założeń doktryny rewolucyjnego konserwatyzmu totalne unicestwienie tych zasad powinno przerodzić się w tworzenie nowego typu heroicznej osobowości, mistycznie pojmowanej wspólnoty narodowej i autorytarnej władzy w służbie imperialistycznych celów Rzeszy. W odróżnieniu od opartego na poczuciu tradycji niemieckiego konserwatyzmu sprzed I wojny światowej teoretycy „rewolucji konserwatywnej” – określanej również mianem neokonserwatyzmu – nie byli rzecznikami status quo, lecz opowiadali się za gwałtownymi przemianami politycznymi i społecznymi przy użyciu siły i przemocy oraz innych radykalnych metod[1].

Neokonserwatywni ideologowie w Republice Weimarskiej nie tworzyli ani odrębnej partii politycznej, ani jakiejś innej jednolitej organizacji. Pod względem wewnętrznej struktury omawiany nurt doktrynalny rozpadał się na drobne ugrupowania przybierające przeważnie formę klubów publicystycznych i dyskusyjnych oraz stowarzyszeń naukowych w rodzaju Juni-Klub, Herrenklub, Politisches Kolleg, Tat-Kreis czy Institut für Grenzund Auslandsstudien. Rewolucyjny konserwatyzm nie stanowił również monolitu w kwestiach ideologicznych. Występujące między poszczególnymi przedstawicielami neokonserwatyzmu różnice w koncepcjach mieściły się jednak w ramach podstawowych założeń tego światopoglądu. Mimo braku silnej organizacji i szerokiej bazy społecznej, doktryna „rewolucji konserwatywnej” odegrała niemałą rolę w politycznym i umysłowym życiu Niemiec weimarskich, przyczyniając się – zwłaszcza na przełomie lat 20. i 30. – do kryzysu systemu demokracji parlamentarnej. W celu udokumentowania tej tezy wystarczy odwołać się do koncepcji takich znanych rewolucyjnych konserwatystów, jak Edgar Julius Jung, Ernst Jünger, Arthur Moeller van den Bruck, Carl Schmitt, Oswald Spengler, Wilhelm Stapel czy Eduard Stadtler. Wroga postawa tych i wielu innych antydemokratycznych ideologów nie tylko z kręgów „rewolucji konserwatywnej”, ale także skrajnej lewicy wobec instytucji ustrojowych Republiki Weimarskiej potwierdzała wyrażony w 1927 r. przez francuskiego myśliciela Juliena Bendę pogląd, że ówczesny etap dziejów kultury umysłowej w Europie stał pod znakiem „intelektualnej organizacji politycznej nienawiści”[2].

Antyliberalne i nacjonalistyczne zapatrywania rewolucyjnych konserwatystów dostarczały różnym siłom politycznym w Niemczech teoretycznych argumentów w działalności przeciwko instytucjom ustrojowym Rzeszy po I wojnie światowej. W walce z „systemem weimarskim” poglądami neokonserwatywnych intelektualistów posługiwali się m.in. narodowi socjaliści. Nt. wpływu „rewolucji konserwatywnej” na ideologię nazistowską panuje w literaturze zbieżność opinii, których nie będziemy już przytaczać, ponieważ pisaliśmy o nich we wcześniejszych rozprawach dotyczących stosunku neokonserwatyzmu do narodowego socjalizmu[3]. Należy jednak zaznaczyć, że cele obu nurtów doktrynalnych nie były identyczne. Różnice w tej dziedzinie ujawniły się zwłaszcza po hitlerowskiej Machtübernahme (przejęcie władzy) z 30 stycznia 1933 r., powodując polaryzację postaw wobec nazizmu wśród ideologów „rewolucji konserwatywnej”. Niemieccy neokonserwatyści niewątpliwie przeliczyli się wtedy w swych rachubach na posłużenie się nazistami w urzeczywistnieniu założeń rewolucyjnokonserwatywnego światopoglądu[4]. Narodowym socjalistom bynajmniej nie odpowiadała rola wykonawców czyichkolwiek decyzji, lecz już u schyłku Republiki Weimarskiej dążyli do objęcia i sprawowania wyłącznie przez siebie władzy w Rzeszy. Politycznym aspiracjom kierownictwa Narodowosocjalistyczniej Niemieckiej Partii Robotniczej (NSDAP) nie potrafili rewolucyjni konserwatyści skutecznie przeciwstawić w tym okresie własnej alternatywy przyszłych rządów w Niemczech. Zaprzepaszczenie możliwości realizacji konkurencyjnego programu politycznych przeobrażeń w ramach „autorytarno-militarnej dyktatury” – jak określił koncepcje neokonserwatystów Axel Schildt – prowadziło przedstawicieli tej doktryny do kapitulacji wobec nazizmu u schyłku Republiki Weimarskiej i na początku III Rzeszy[5]. Większość rewolucyjnych konserwatystów nie dopatrywała się jednak w ustanowieniu w Niemczech narodowosocjalistycznych rządów przejawu porażki sił prawicowonacjonalistycznych, lecz interpretowała dokonujące się po 30 stycznia 1933 r. przemiany ustrojowe jako wyraz zwycięstwa swego światopoglądu nad znienawidzonym „systemem weimarskim”. O takim stosunku do hitlerowskiej Machtübernahme świadczyły entuzjastyczne wypowiedzi licznych neokonserwatywnych ideologów nt. znaczenia zapoczątkowanej przez nazistów „rewolucji narodowej”.

Nie sposób wymienić tych wszystkich pisarzy politycznych, publicystów, uczonych i literatów spod znaku „rewolucji konserwatywnej”, którzy z zadowoleniem powitali objęcie urzędu kanclerza Rzeszy przez Adolfa Hitlera. Apologetyczną postawę wobec nowych władz niemieckich przyjęli m.in. Max Hildebert Boehm, Hans Freyer, Ferdinand Fried, Albrecht Erich Günther, Otto Koellreutter, Ernst Krieck, Carl Schmitt, Martin Spahn, Eduard Stadtler, W. Stapel, Herman Ullmann, August Winnig, Gieselher Wirsing. Z tych kręgów „rewolucji konserwatywnej” kierowane były po 30 stycznia 1933 r. do warstwy niemieckiej inteligencji apele o polityczne zaangażowanie się po stronie rządów nazistowskich[6]. Pisarze, artyści i uczeni nie powinni już więcej – jak dowodził Gottfried Benn w znanym eseju „Der neue Staat und die Intellektuellen” z 1939 r. – tworzyć „zamkniętej sekty”, lecz poświęcić się na rzecz zbiorowości. Wymóg politycznej aktywności stawiał przed nimi nawet wybitny filozof Martin Heidegger, który w wygłoszonej w 1934 r. mowie rektorskiej poparł proces „ujednolicania” życia umysłowego w III Rzeszy[7]. Z ust M. Heideggera padły wtedy znamienne słowa, że nie „naukowe twierdzenia”, lecz „wódz” (tzn. A. Hitler) i jego postępowanie stanowią „zasadę” niemieckiego bytu. Z ustanowieniem rządów nazistowskich wiązali entuzjastycznie odnoszący się do nich konserwatywni intelektualiści rozmaite nadzieje, które tylko częściowo zostały urzeczywistnione przez władze hitlerowskie.

Nawet bezgranicznie oddani nazistowskiej dyktaturze przedstawiciele rewolucyjnego konserwatyzmu nie wywierali większego wpływu na społeczno-polityczne stosunki w ówczesnych Niemczech. W zasadzie nie zostali również dopuszczeni do pełnienia odpowiedzialnych funkcji państwowych, choć właśnie od narodowych socjalistów spodziewali się – w zamian za ideologiczne wsparcie dla NSDAP w okresie Republiki Weimarskiej – uzyskać szeroki dostęp do władzy. Część neokonserwatywnych teoretyków i działaczy politycznych łudziła się tuż po hitlerowskiej Machtübernahme, że rządy nazistów będą wyłącznie epizodem w dziejach Rzeszy. Politycznej krótkowzroczności sił prawicowokonserwatywnych dowodziła wypowiedź byłego kanclerza Rzeszy Franza von Papena, który niedługo przed 30 stycznia 1933 r. oświadczył pruskiemu junkrowi Ewaldowi von Kleist-Schmenzinowi: „Za dwa miesiące tak przyprzemy Hitlera do muru, że będzie kwiczeć”[8]. Rozwój wydarzeń politycznych po objęciu władzy przez narodowych socjalistów nie potwierdził jednak zapewnień F. von Papena. Tylko przejściowo przedstawiciele konserwatywnej prawicy (m.in. F. von Papen, Alfred Hugenberg, Franz Gurtner, Franz Seldte) zasiadali w rządzie III Rzeszy.

Jednym z nielicznych reprezentantów tego środowiska, piastujących wysoki urząd państwowy, był zaliczany w literaturze do grona rewolucyjnych konserwatystów Hermann Rauschning, który przez ponad rok (28 maj 1933–23 listopad 1934) stał na czele senatu Gdańska[9]. Pod koniec listopada 1934 r. nie godząc się z polityką władz nazistowskich zrezygnował z funkcji prezydenta tej instytucji. Również M. Heidegger i niektórzy inni intelektualiści przestali – z upływem kolejnych lat sprawowania rządów przez narodowych socjalistów – bezkrytycznie odnosić się do A. Hitlera. Ewolucję postaw wobec przywódcy NSDAP i nazizmu można zaobserwować m.in. np. E. Jüngera, O. Spenglera, M. Spahna czy W. Stapela. Narastająca w tych ideologach „rewolucji konserwatywnej” awersja do nazistowskiej dyktatury doprowadziła niektórych spośród nich do odejścia od otaczającej rzeczywistości w sferę „wewnętrznej emigracji”[10]. Wiernie służyło jednak hitlerowskiemu reżimowi wielu innych neokonserwatywnych pisarzy, publicystów i uczonych, choć stosunek najwyższych władz III Rzeszy do intelektualistów cechowała wyraźna niechęć. Nieprzypadkowo zatem pojęcie „inteligencja” znalazło się w tym państwie – jak wynika z badań Victora Klemperera nad językiem propagandy nazistowskiej – na „liście słów napawających odrazą”[11]. Członkowie umysłowej elity narodu bywali pogardliwie określani mianem Literaten. W 1935 r. nagonkę na nich rozpętał założony właśnie organ prasowy SS „Das Schwarze Korps[12].


[1] W kwestii pojęcia, istoty i cech omawianego zjawiska por. m.in.  A. Mohler, Die konservative Revolution in Deutschland 1918-1932. Grundriss ihrer Weltanschauungen, Stuttgart 1950, passim; S. Breuer, Anatomie der konservativen Revolution, Darmstadt 1993, s. 21 i n.;  H. Gerstenberger, Der revolutionäre Konservatismus. Ein Beitrag zur Analyse des Liberalismus, Berlin 1969, s. 35; M. Greiffenhagen, Das Dilemma des Konservatismus in Deutschland, München 1971, s. 243 i n.; F. Pflüger, Deutschland driftet. Die Konservativen revolution entdeckt ihre Kinder, Düsseldorf 1994, s. 23 i n.; K. Prümm, Die Literatur des soldatischen Nationalismus der 20er Jahre (1918-1933). Gruppenideologie und Epochenproblematik, Bd. I, Kronberg Taunus 1974, s. 66 i n.; Rewolucja konserwatywna w Niemczech 1918-1933, wybór i oprac. W. Kunicki, tłum. T. Gabiś i in., Warszawa 1999;  F. Ryszka, Państwo stanu wyjątkowego. Rzecz o systemie państwa i prawa Trzeciej Rzeszy, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1974, s. 72-73; R. P. Sieferle, Die Konservative resolution. Fünf biographischer Skizzen, Frankfurt a. M. 1995; K. Sontheimer, Antidemokratisches Denken in der Weimarer Republik. Die politischen Ideen des deutschen Nationalismus zwischen 1918 und 1933, München 1962, s. 150; G.. D. Stark, Entrepreneurs of Ideology. Neoconservative Publisher in Germany, 1890-1933, Chapel Hill 1981, s. 7.

[2] J. Benda, Verrat der Intellektuellen, München 1978, s. 102-103. Literackim symbolem mentalności m.in. niemieckiej inteligencji po 1918 r. stała się postawa „ofiary umysłowego nieładu” tytułowego bohatera opowiadania Benito Cereno amerykańskiego pisarza Hermana Menville’a, autora poczytnej powieści Moby Dick z 1850 r. T. Stammen, Verrat der Intellektuellen?, [w:] 1933 – Fünfzig Jahre danach. Die nationalsozialistische Machtergreifung in historischer Perspektive, hrsg. von J. Becker, H. Krauss und I. Lichtenstein-Rother, München 1983, s. 105. Por. też W. Bramke, Intelligenz zwischen Faschismus und Widerstand in Deutschland der dreissiger Jahre, „Bulletin des Arbeitskreises Zweiter Weltkrieg” 1984, nr 1-4, s. 58-59.

[3] M. Maciejewski, Narodowy socjalizm w poglądach rewolucyjnych konserwatystów (1922-1932), „Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi” 1987, t. XII; idem, Konserwatywni intelektualiści niemieccy wobec rządów hitlerowskich, „Dzieje Najnowsze” 1986, nr 3-4, idem, Niemieckie elity a hitleryzm. O stosunku rewolucyjnych konserwatystów do nazizmu w Rzeszy demokratycznej i hitlerowskiej, Wrocław 1994, passim.

[4] Np. Edgar Julius Jung przypisywał NSDAP funkcję „referatu narodowego ruchu” kierowanego przez rewolucyjnych konserwatystów – zob. E. J. Jung, Neubelebung von Weimar?, „Deutsche Rundschau” Juni 1932, s. 159. W tym samym roku ukazała się w Heilbronn praca zbiorowa pod red. innego przedstawiciela „rewolucji konserwatywnej” Albrechta Ericha Günthera, Was wir vom Nationalsozialismus erwarten, wyrazająca oczekiwania twórców tej doktryny związane z rozwojem nazizmu.

[5] A. Schild, Die Illusion der konservativen Alternative, [w:] Der Widerstand gegen den Nationalsozialismus. Die deutsche Gesellschaft und der Widerstand gegen Hitler, hrsg. von J. Schmädeke und P. Steinbach, München 1985, s. 164. Por. też K. D. Bracher, Die Auflösung der Weimarer Republik. Eine Studie zum Problem des Machtverfalls in der Demokratie, Düsseldorf 1957, s. 724 i n.

[6] Taką wymowę miały m.in. artykuły A. E. Günthera, Ernsta Kriecka czy Wilhelma Stapela publikowane w latach 1933-1935 na łamach „Deutsches Volkstum”. Odsyłam również do interesującej pracy zbiorowej Intellektuelle im Bann des Nationalsozialismus, hrsg. von K. Corino, Hamburg 1980.

[7] T. Stammen, op. cit., s. 117; H. Olszewski, Nauka historii w upadku. Studium o historiografii i ideologii historycznej w imperialistycznych Niemczech, Warszawa-Poznań 1982, s. 221.

[8] E. von Kleist-Schmenzin, Die letzte Möglichkeit. Zur Ernennung Hitlers zum Reichskanzler am 30. Januar 1933, „Politische Studien” 1959, H. 106, s. 92. Przy innej okazji Franz von Papen powiedział: „Hitler u władzy? Przyjęty został ten Pan, przez nas zaangaźowany! My rządzimy” cit. za H. Rauschning, Die konservative Revolution. Versuch und Bruch mit Hitler, New York 1941, s. 59.

[9] Do grona rewolucyjnych konserwatystów zaliczył Hermann Rauschning Armina Mohlera (ibidem, s. 83, 261-262), a  także m.in. Wolfram Ender w pracy Konservative und rechtsliberale Deuter des Nationalsozialismus 1930-1945. Eine historisch-politische Kritik, Frankfurt a. M.-Bern-New York 1984, s. 120.

[10] Odnośnie do kontrowersyjnego pojęcia „wewnętrzna emigracja”, po raz pierwszy użytego przez niemieckiego pisarza Franka Thiessa w związku z akcją palenia „wrogich” ksiąźek w III Rzeszy, por. R. Schnell, Innere Emigration und kulturelle Disidenz, [w:] Widerstand und Verweigerung in Deutschland 1933 bis 1945, hrsg. von R. Löwenthal und P. von zur Mühlen, Berlin-Bonn 1984, s. 211 i n.; a także J. M. Ritchie, German Literature under National Socialism, London 1983, s. 112.

[11] V. Klemperer, LTL. Notizbuch eines Philologen, Leipzig 1970, s. 123.

[12] K. von Klemperer, Germany’s New Conservatism. Its History and Dilemma in Twentieth Century, Princeton, New Jersey 1968, s. 213; F. Ryszka, Intelektualiści a hitleryzm (Szkic o „rewolucji konserwatywnej” w Niemczech), „Kwartalnik Historyczny” 1959, nr 2, s. 370.

Prof. Marek Maciejewski

Jest to fragment artykułu z najnowszego numeru “Pro Fide Rege et Lege”, do którego zakupu zachęcamy w naszej księgarni http://sklep.konserwatyzm.pl/pro-fide-rege-et-lege-nr-1-2013/.

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *