Redakcja xportal.pl: W sprawie pomówień o zbrodnie wojenne

Pewien portal plotkarski ujawnił niedawno doprawdy „szokujące” fakty w sprawie zatrzymania przez litewską policję delegacji polskich nacjonalistów zmierzających na manifestację do Wilna (o wydarzeniu tym rzetelnie informowała Organizacja Falanga w swej relacji jak i jej przedstawiciele wypowiadający się dla polonijnych mediów). Głównym zarzutem względem Polaków podejrzewanych przez środowisko Stow. Marsz Niepodległości o „agenturalność”, czy „celową prowokację”, jest posiadanie przez nich legalnego sprzętu obronnego oraz kijów do flag. Kryjący się pod pseudonimem autor z wypiekami na twarzy cytuje policyjny protokół i rozpoczyna długie wyliczanie zbrodni wojennych dokonanych przez polską delegację. A właściwie zbrodni jakie polscy nacjonaliści MOGLIBY popełnić, gdyby nie zostali dokładnie przeszukani.

Warto nadmienić, że na łamach portalu narodowcy.net, który przede wszystkim znany jest z publikowania danych osobowych polskich nacjonalistów, autor w duchu doniesień prasowych „Gazety Wyborczej” spekuluje odnośnie możliwości powiązania zatrzymanej grupy z incydentami na Podlasiu, m.in. takimi jak malowanie swastyk w Jedwabnym. W narracji autora, który notabene okazał się być wybitnym znawcą filmów Monty Pythona, wyraźnie pobrzmiewa detektywistyczno-demaskatorski ton, a z pytań pozostawionych bez odpowiedzi nieomal wyłania się mroczne widmo GRU. Spektakularne „śledztwo dziennikarskie” kończy się wnioskiem, że zatrzymani nacjonaliści są „agentami systemu”. Niestety, wbrew naszym oczekiwaniom ani słowa o „długim ramieniu Moskwy”, czy strzałach w trzeciej minucie. Polityczne paranoje są ponoć zaraźliwe.

Nad prawem do swobodnego posiadania kijów do flag i legalnych środków obrony rozwodzić się nie trzeba. Być może w środowisku Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, które zasłynęło z opowieści o bohaterskiej obronie wozu transmisyjnego TVN i z wyklinania kibiców, których samo zaprosiło na swoją manifestację, istnieje inny pogląd na tę sprawę. Odwołując się do zabawnej retoryki autora, należy jednak wyrazić ubolewanie, że refleksja ta nadeszła tak późno – może dałoby się uniknąć wyświadczenia „niedźwiedziej przysługi” Polakom na Litwie poprzez udział w ich manifestacji pod szyldem, który w Polsce i zagranicą powszechnie kojarzony jest z burdami, zadymami i przepychankami z policją.

Wszystko wskazuje na to, że tylko autor nie dostrzega ironii całej sytuacji. Przedstawiciel SMN stara się udowodnić, że delegacja Falangi poprzez posiadanie kijów od flag i legalnych środków obronny mogła zaszkodzić Polakom na Litwie, podczas gdy litewscy Polacy musieli przede wszystkim tłumaczyć się z obecności jego Stowarzyszenia. Delegacja p. Winnickiego, która swój wyjazd reklamuje jako wielki sukces, czy wręcz przełom, została w Wilnie powitana przez Polaków serdecznym okrzykiem „nikt was tu nie zapraszał”. W budowaniu pozytywnego wizerunku Polaków na Litwie nie pomogły także wygłupy części załogi autokaru zorganizowanego przez SMN, która po doprawdy ascetycznym świętowaniu „zwycięstwa” w knajpach wyległa nocą na ulice Wilna. Przytaczanie tych faktów nie miałoby oczywiście sensu, gdyby nie pytanie sprowokowane przez żałosną publikację narodowców.net: kto mógł bardziej zaszkodzić Polakom na Litwie? Kilkunastoosobowa delegacja Falangi, która została przetrzymana na granicy pomimo, że nie złamała prawa, potem bez zbędnego rozgłosu wzięła udział w manifestacji Polaków, a następnie posprzątała cmentarz na Rossie, czy też hałaśliwie reklamowana inicjatywa Stow. Marsz Niepodległości, z której Polacy mieszkający na Litwie musieli się tłumaczyć na długo przed manifestacją?

Redakcja Xportal.pl

a.me.

Facebook
[Głosów:0    Średnia:0/5]

0 thoughts on “Redakcja xportal.pl: W sprawie pomówień o zbrodnie wojenne”

  1. Nie wiem po co to wszystko? Ale znowu widać że różnice między Falangą a MW muszą być eksponowane nwet przy okazji takich ważnych przedsięwzięć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *