Sanicki: Feminizm to atak na macierzyństwo i kobiecość

 

Cechą każdej rewolucji jest jej totalny charakter. Słuszne są słowa Jean Paul Sartra, że rewolucja to końska kuracja. Oczywiście miał on na myśli rewolucję Fidela Castro na Kubie, ale ten lewicowy myśliciel czy bardziej literat nie pomylił się w swojej diagnozie. W ciągu wieków szereg rewolucji przetoczyło się przez świat i obejmowały one swoim zasięgiem szereg państw i społeczeństw. Zawsze ich skutkiem był nowy porządek radykalnie odmienny od tego obalonego. Fala rewolucji współczesnej przybiera na sile i wlewa się na grunt ludzkiego wnętrza czy nawet seksualności. To co kiedyś w zdrowym układzie stanowiło zgorszenie teraz próbuje się nam wetknąć jako normalne.

Przejawem ingerencji rewolucyjnej jest feminizm. Obok takich ruchów jak LGBT czy ruch ekologów stanowi on dzisiaj siłę agresywną. Oczywiście zalążki feminizmu były już obecne dziesiątki lat wcześniej. Można powiedzieć, że biblią feminizmu stało się dzieło Simone de Beavoir Druga Płeć. Współcześnie idee feminizmu przeniknęły nawet do teologii pod postacią teologii feministycznej, a jej słynna przedstawicielką jest Mary Daly, która swoje przekonanie na temat roli mężczyzn w świecie wyraziła w słowach: „Jeżeli Bóg jest mężczyzną, więc to co jest męskie musi być boskie”. Z kolei feministyczna jurysprudencja określa prawo jako narzędzie tortur stosowane przez mężczyzn wobec kobiet.

Na pierwszy rzut oka mogą się to wydawać problemy błahe i śmieszne jednak wojujące feministki głęboko wierzą w swoją misję, która ma polegać na wyzwoleniu ich z piekła. Hasło piekło kobiet stało się aktualnie sztandarem feminizmu. Zadajmy sobie pytanie o jakie piekło kobiet może tutaj chodzić. Z biologicznego punktu widzenia powołaniem kobiety i fundamentalną sprawą natury kobiecej jest przekazanie życia czyli urodzenie potomstwa. Tutaj wchodzą w grę nawet czynniki nadprzyrodzone. Z uwagi na ideał kobiecości dany przez Boga Maryi, każda kobieta jawi się jako biologiczny ideał. Ta wyjątkowość i szczególne uświęcenie roli kobiety w zakresie macierzyństwa jest przez feminizm atakowane. Sprawą kluczową jest to, że określenie kobiety jako wyzwolonej i pozbawienie jej macierzyństwa jest atakiem na samą naturę kobiety. Pogląd, że kobieta jest dawczynią życia jest potwierdzony zarówno przez naukę, jak i wiarę. Rola mężczyzny jest drugorzędna. Skłonić się można do poglądu, że mężczyzna pełni tylko rolę trutnia czy jednej z przyczyn sprawczych. Od samego początku najbliżej dziecka stoi kobieta. Otoczone jest ono troską i opieką, a miłość macierzyńską można z całą odpowiedzialnością nazwać uczuciem najszlachetniejszym. Jest to uczucie niemierzalne żadną miarą oraz nigdy nie gasnące. Tylko kobieta kocha w sposób bezgraniczny i w pełni oddany swoje dziecko. Oczywiście rola ojca w wychowaniu jest równie ważna ale ogrom uczucia jakim dziecko jest obdarzane przypada matce dziecka. Brak macierzyństwa jest po prostu piekłem. Działania feministek są wykroczeniami przede wszystkim natury moralnej i egzystencjalnej. Słusznym powinno być, że zamach na podstawy natury ludzkiej powinien wywołać uczucie wstydu.

Na zakończenie warto tutaj przytoczyć poglądy w zakresie wstydliwości przedstawione przez Franciszka Sawickiego. Zauważył on, że zawstydza człowieka wszystko to, co ubliża jego godności lub zagraża poczuciu osobistej godności i honoru. Poczucie honoru jest strażnikiem porządku moralnego i jest w życiu ludzkim niezbędne. Degradacja moralna człowieka przyczynia się do tego, ze poczucie wstydliwości zanika, niektóre czyny uchodzą bowiem w jego mniemaniu za mniej szkodliwe etycznie. Najważniejszą rolę w życiu ludzkim odgrywa wstydliwość płciowa- jest ona dlatego tak silna, ponieważ dotyczy funkcji i czynności wspólnych człowiekowi ze światem zwierzęcym, których wykonanie wiąże się z brakiem używania przezeń rozumu i stąd wydaje się każdemu poniżające i uwłaczające godności. Poczucie wstydu pojawia się wtedy, gdy człowiek wykorzystuje sferę seksualną swojego życia do tego, co jest sprzeczne z prawem naturalnym i nie jest objawem miłości duchowej między ludźmi. Innymi słowy feminizm rujnuje normalną świadomość ludzką. Przybrał obecnie formę dyktatorską i agresywną. Przede wszystkim jest sprzeczny z naturą i destrukcyjny. Powrót do korzeni człowieka i człowieczeństwa jest ratunkiem i obroną przed kolejnym przejawem cywilizacji śmierci.

Mateusz Sanicki

[Głosów: 9   Average: 4.2/5]
Facebook

1 thought on “Sanicki: Feminizm to atak na macierzyństwo i kobiecość”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *