Świr czy prorok? O Januszu Korwin-Mikke

Janusz Korwin-Mikke jest jednym z najbardziej znanych Polaków, pod tym względem rywalizować mogą z nim jedynie gwiazdy M jak Miłość, a z polityków Tusk, Kaczyński i Palikot. Nie pomaga mu to jednak w karierze polityka, od dwudziestu lat w każdych wyborach zdobywa między 1, a 3% głosów. JKM zawsze ma bardzo wysokie poparcie wśród ludzi poniżej osiemnastego roku życia. Głosi atrakcyjne hasła, wiadomo, każdy chce być wolny. Korwinizm ma jednak dwa problemy, traktowanie ludzi jak debili (to ulubione słowo członków KNP, każdy kto nie jest w sekcie jest debilem), totalny brak szacunku do rozmówcy i kompletne oderwanie od rzeczywistości. W wyborach głosować mogą tylko pełnoletni i to jest gwóźdź do trumny Kongresu, podobnie jak każdej poprzedniej partii JKM-a. W pewnym wieku ludzie zaczynają myśleć trochę bardziej racjonalnie, widzą, że nie da się sprywatyzować  chodników,  państwo z czegoś trzeba utrzymać, a bezrobotny też człowiek i należy mu się pomoc.

Gdyby ten wspaniały korwin-kapitalizm faktycznie był doskonały już dawno wszędzie by go wprowadzono. Każde państwo jednak ingeruje w gospodarkę. Czy Rosja biednieje  handlując gazem i dyktując ceny w zależności od stosunków z danym państwem? Zdecydowanie nie! A dodatkowo zyskuje poważny argument w polityce zagranicznej. Czy Niemcy stracili na wojnie celnej z Polską? Nie? A powinni! W końcu państwo ingerowało w gospodarkę! Nawet tak kochany przez korwinistów Singapur mocno ingeruje gospodarkę. Są rzeczy, które muszą pozostać państwowe dla bezpieczeństwa państwa i obywateli. Są też takie, których posiadanie po prostu się państwu gospodarczo opłaca, jeżeli KGHM przynosi państwu ogromne zyski, zbrodnią byłaby jego prywatyzacja! Dlaczego państwo w imię wolnego rynku ma pozbywać się firmy, która doskonale sobie na tym rynku radzi? Ponadto zadaniem państwa jest obrona interesu narodowego co oznacza wspieranie własnej produkcji. Bzdurą jest, że „kapitał nie ma narodowości”, pokazał nam to już  FIAT , przenosząc produkcję Pandy do Włoch. Kapitał ma właściciela, a właściciel ma narodowość.  Dlatego państwo powinno wspierać polskiego przedsiębiorcę, a nie rzucać mu kłody pod nogi. Wspierać, czyli stworzyć taki system podatkowy, który preferowałby polskie firmy. Obywatele tylko na tym zyskają.

JKM naczytał się TEORETYKÓW i przyjął prawdy objawione. Został prorokiem nowej wiary i zaczął  wszem i wobec ogłaszać dogmaty wolnego rynku i wolności. Zapomina jednak, że wolność to też odpowiedzialność, a człowiek żyje w społeczeństwie. Mieliśmy już Polsce czasy złotej wolności i znikomych podatków. To, że obecnie mamy państwo przerośnięte, w każdej gminie jest pięciu urzędników od parzenia kawy i kolejnych pięciu od herbaty, a monstrualne podatki podtrzymują ten niewydolny system, nie oznacza, że należy wrócić do rozwiązań, które zabiły I Rzeczpospolitą. To co proponuje Kongres to leczenie dżumy cholerą. Nie wiem jak kilkuset urzędników ma skutecznie administrować prawie czterdziestomilionowym państwem.

„Biada narodom, które kochają więcej wolność niż ojczyznę!” – te słowa najwybitniejszego z polskich pisarzy powinien rozważyć JKM. Wolność jest w życiu ważna, ale trzeba umieć z niej korzystać. Złota wolność prowadzi do anarchii, a ta do zniewolenia. Człowiek ma obowiązki wobec narodu, wobec rodziny. Człowiek nie żyje sam, ale o tym Korwin-Mikke zdaje się nie pamiętać.

W imię wolności korwiniści proponują między innymi prywatne szkolnictwo bez jakiejkolwiek ingerencji państwa w program. Wszystko zweryfikuje Niewidzialna Ręka Rynku. Naród potrzebuje obywateli świadomych i wykształconych. Szkoła ma za zadanie wychować dobrego Polaka i obywatela, a jednocześnie człowieka posiadającego wiedzę przydatną na rynku pracy. Dlatego też państwo ingerować w program nauczania musi. Polak musi znać historię Polski, jej język, kulturę. Ciężko mi sobie wyobrazić polską szkołę w której uczeń nie poznaje dzieł Sienkiewicza, nie dowiaduje się kim był Batory i nie wie w jakim regionie leży Poznań! Dodatkowo w interesie państwa i narodu leży zdobywanie przez młode pokolenia wiedzy matematycznej, fizycznej… Należy też pamiętać, że taka prywatna szkołą powstanie tam, gdzie się to właścicielowi opłaci. Dodatkowo nie każdego będzie stać na posłanie do niej dziecka. Nie każdy musi jeść kawior, ale każdy musi mieć prawo do edukacji! Podobnie rzecz ma się z służbą zdrowia, jak bezdomny ma płacić dobrowolne ubezpieczenie? I potem lekarz ma patrzeć jak umiera pacjent, któremu się ubezpieczyć nie chciało.

ZUS jest organizacją złodziejską, która nasze pieniądze przejada. Zatrudnili hordę urzędników, postawiali siedziby, nakupili samochodów i teraz żyją na nasz koszt. I tutaj się z korwinistami zgodzę. Ale brak obowiązkowego odkładania na emeryturę sprawi, że ludzie będą na starość umierali z głodu. Jeżeli coś jest nieobowiązkowe to lepiej sobie teraz pożyć, co ma być to będzie.

Nikt nie zakazuje członkom KNP leczenia się w prywatnych klinikach i posyłania dzieci do prywatnych szkół, jednak obowiązkiem państwa jest dbanie o każdego obywatela. Oczywiście nikt nie chce refundować Mercedesów, ale prawo do edukacji i opieki zdrowotnej musi być respektowane. Lewica ekonomiczna jest potrzebna dlatego, żeby ludzie pracowali w dobrych warunkach, nie umierali z głodu, i każdy mógł chodzić do szkoły. Odrobina ludzkiej wrażliwości nikomu jeszcze nie zaszkodziła.

Nowa Prawica ma jeszcze jeden poważny problem, poważniejszy niż nierealny, oderwany od rzeczywistości program. Tym problemem  jest JKM, który za każdym razem kiedy jego partia zacznie pojawiać się w sondażach powie coś co od razu przypomni ludziom dlaczego nie tylko nikt go nie popiera, ale nawet nie bierze na poważnie. Lider KNP jest na pewno wyrazistym publicystą, sprawnym mówcą, ale politykiem jest fatalnym. Człowiek, który od dwudziestu lat skutecznie marginalizuje każdą partię, którą tworzy nie ma czego szukać w polityce. Nie da się zdobyć poparcia obrażając wszystkich wokół i chcąc odebrać kobietom prawa wyborcze. No cóż, wolność nie znaczy, że masz jakieś prawa, znaczy jedynie, że Pieniądz Jest Najważniejszy.

Swoim zachowaniem Korwin szkodzi nie tylko sobie, ale każdemu kto choć w części ma podobne poglądy, również narodowcom.  Ośmiesza wszystkie hasła, które głosi, ośmiesza całą szeroko rozumianą prawicę. W momencie kiedy pan w muszce wypowiada się o aborcji, obniżce podatków, rozroście biurokracji czy szkodliwości Unii Europejskiej strzela w stopę każdemu, kto takie hasła głosi.

Tomasz Dryjański

Za: http://narodowcy.net/swir-czy-prorok-o-januszu-korwin-mikke/2013/01/25/

a.me.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Świr czy prorok? O Januszu Korwin-Mikke”

  1. Ciekawe jak się rozkładają siły w ruchu narodowym – czy istotnie jest to pół na pół (połowa socjalistów, połowa wolnorynkowców).

  2. Prawo do edukacji, prawo do „bezpłatnego” leczenia, konieczny przymus ubezpieczeń – socjalistyczne postulaty w najczystszej postaci i zaprzeczenie maksymie „Volenti non fit iniuria”. Autor neguje obecny system, ale jest to negacja pozorna. W rzeczywistości uważa za konieczne utrzymanie wszystkich obecnie obowiązujących zakazów i nakazów, tłumacząc to odpowiedzialnością. Kompletny absurd.

  3. @ Roman B. imperialista – bardzo ciekawe pytanie. Narodowcy zawsze chętniej wypowiadają się na tematy dotyczące obyczajowości, niż gospodarki. Odnoszę wrażenie, że narodowcy chcieliby zmiany obecnie panującego systemu na inny, ale nie wiedzą za bardzo, jak by ten inny miał wyglądać, a po przeczytaniu takiego tekstu jak ten wyżej, nabiera się przekonania, że właściwie nie chcą niczego zmieniać, a nawet jeśli by chcieli, byłyby to zmiany kosmetyczne, do których przyzwyczaiła nas banda czworga, a istota tego ustroju pozostanie niezmieniona.

  4. Zgadzam się z jednym: JKM rozwala wszelkie sensowne projekty w jakie wchodzi. A lewica wcale nie jest potrzebna. Skąd to się bierze, ten mit o troskliwej lewicy? Ona zawsze biurokratyzuje, zawala papierami, robi z człowieka nie obywatela ale petenta. Skąd ten strach przed wolnością? Znamy i znaliśmy przykłady krajów z autentycznym wolnym rynkiem i leseferystycznym państwem i jakoś nie słyszeliśmy by tam była druga Kambodża Pol Pota.

  5. Sam nie wiem od czego zacząć, argument o tym, że każdy wprowadziłby wolny rynek (to czemu nie zakaz zadłużania obywateli), nie wymaga nawet komentarza, wystarczy cytować. Oczywiście, że bezrobotny też człowiek, tylko dlaczego ma mu akurat pomagać ukochane przez Autora państwo, to już widzę, że pod wpływem lewicowej zarazy w pewnych kręgach zapomniano nawet o zasadzie subsydiaryzmu (Jest jeszcze o tyle do zaakceptowania, że nie wtrynia państwa gdzie się da). Chodniki- sprawa 6-rzędna, uważam że warto o tym dyskutować 😉 Od wychowywania jest rodzina, Kościół i społeczeństwo, a nie państwowy ośrodek indoktrynacji tworzący bezmózgie automaty (tak wiem, jak przyjdą nasi to urządzą lepiej, po polsku!!!). Skąd założenie o drakońskich cenach, właśnie dla ludzi mniej zamożnych, których jest więcej myślący przedsiębiorca stworzy szkoły, co prawda pewnie z niższym poziomem, ale tańsze (ciekawostka: w USA walka z prywatnym szkolnictwem była podyktowana m. in. względami religijnymi, ponieważ prowadził je często znienawidzony Kościół Katolicki). Co do szpitali, a co z wolontariatem, w USA wiele szpitali właśnie z tego względu prowadzi Kościół! ZUS prawie bym przełknął gdyby nie nagłe „rąbnięcie” z potrzebą obowiązku, który jest właśnie w całym systemie najbardziej bandycki. Jedyny element z którym się zgodzę to ten o skuteczności klauna i jego popleczników. Słowem: Hańba! Co jak co, ale to chyba narodowcy, jako szczególnie troszczący się o naród powinni działać na rzecz jego wewnętrznej współpracy i samodzielności, a nie składać go w ofierze bożkowi państwa! Chyba źródłem rozumowania tego typu jest brak programu i z braku laku „poprawianie” obecnego systemu, by był bardziej „polski”. Polska Polską w Polsce, dla Polaków i Polek.| @adamwielomski| Ma Pan rację, jest to rodzaj socjalizmu- narodowy.

  6. Rzeczywiście rzeczą jest dziwną zamieszczanie narodowosocjalistycznej publicystyki na konserwatywnym portalu. @Roman B. imperialista: Siły w ruchu narodowym rozkładają się tak: prawie wszyscy szeregowcy to wolnorynkowcy, natomiast wszyscy animatorzy tego ruchu to socjaliści kamuflujący swój socjalizm płaszczykiem nacjonalistycznej demagogii.

  7. Socjalistyczne „Prawo do edukacji” to podobna głupota jak liberalne interpretacje „chcącemu nie dzieje się krzywda”. Zresztą obie są prawoczłowieczyzmem, który jest sprzeczny z organizyzmem. Publiczne szkolnictwo nie ma na celu realizowanie jakichś praw ludu, ale niedopuszczenie do sytuacji, że jednostki utalentowane się zmarnują na zmywaku. Większość ludzi powinna edukację odebrać w formacie podstawówka + gimnazjum zawodowe. Podobnie jak prywatność szkół może mieć na celu redukcję kosztów, ale nie jakąś tzw. wolność.

  8. @Executor. Jeżeli Pan nie chce, żeby się jednostki utalentowane zmarnowały „na zmywaku” to niech się Pan nimi zajmie, tylko niech Pan w tym celu nie sięga do cudzych kieszeni.

  9. Jedyne w czym można zgodzić się z autorem, to że stuprocentowo wolny rynek to utopia (no i z krytyką destrukcyjnych zachowań JKM-a). Ale ZUS jest pierwszą i najważniejszą rzeczą do likwidacji. Pożera ogromne kwoty (największą część naszych podatków) i jest przyczyną kryzysu demograficznego – gdyby nie ZUS, to ludzie rodziliby i wychowywali dzieci w obawie przed starością, jako jedyny w miarę pewny i niezawodny „fundusz emerytalny”. Tak jak to było przez tysiąclecia. Można dyskutować, czy powinna być jakaś darmowa edukacja itp. ale to są wszystko drugorzędne sprawy (znacznie niższy procent wydatków budżetowych). Żadne państwo nie jest w stanie na dłuższą metę funkcjonować sprawnie, gdy zabiera połowę pieniędzy swoim obywatelom. Nawet jak je im potem oddaje pod postacią emerytur, „bezpłatnych” uslug itp. I tego autor nie rozumie.

  10. PS. Autor zresztą sporo innych rzeczy nie rozumie, chociażby tego, ze I Rzeczypospolitą zabiła przede wszystkim demokracja (demokracja może się i sprawdza u Szwajcarów, ale my, Polacy, się do niej kompletnie nie nadajemy). Albo że JKM robi to co robi („destrukcyjne”, „szokujące” wypowiedzi itp.) bo to jego sposób zarabiania na życie. Tego drugiego zresztą pewnie nie rozumie też spora część korwinistów i stąd u nich ten „kompletny brak szacunku dla rozmówcy”. Czyli na dobrą sprawę p. T. Dryjański ma pewną cechę wspólną z nie lubianymi przez niego korwinistami:-)

  11. Pierwszego – JKM to wariat, dziesiątego – ma sporo racji, dwudziestego – można go poprzeć, dwudziestego-piątego – można poprzeć PRAWIE każdego, kto chce obniżyć podatki…i tak co miesiąc albo co trzy – zależy jak, kto się rozlicza.

  12. @dariusz.pilarczyk. Szanowny Panie! Nie można dyskutować, „czy powinna być jakaś darmowa edukacja”, bo coś takiego jak darmowa edukacja nie istnieje i istnieć nie może. Może istnieć – i niestety istnieje – rabuek jednych na rzecz drugich, żeby utuczyć trzecich, którzy ten proceder wspaniałomyślnie obsługują.

  13. @Spartacus Najmocniej przepraszam, słowo „darmowa” miało być oczywiście w cudzysłowie, w pośpiechu jakoś to przeoczyłem. Nie lubię pisać długich wywodów, więc te swoje komentarze pisałem trochę „wbrew sobie” i nie przyjrzałem się temu co piszę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.