Szlęzak: Czy Polska podniosłaby się po katastrofie smoleńskiej-bis?

Czy w państwie polskim są jakieś państwowe instytucje, które funkcjonują normalnie i nadążają za wymaganiami współczesnego świata? Moim zdaniem nie. Obecny rząd miał przynajmniej część z tego naprawić, ale na razie tylko niemiłosiernie psuje. Zastanawiające dzięki czemu to państwo jeszcze się nie rozleciało. Na pewno nie jest to zasługą tzw. elit politycznych. Nie chcę urazić uczuć kogokolwiek, ale gdyby w Luton powtórzył się Smoleńsk, to państwo polskie po śmierci polityków lecących samolotem z Luton mogłoby nadal funkcjonować bez zmian tak, jak stało się to po katastrofie w Smoleńsku. Na szczęście, czy nieszczęście nie brakuje polityków mogących zastąpić Lecha Kaczyńskiego czy Beatę Szydło i nie świadczy to o wysokim poziomie fachowym wspomnianych “elit politycznych”. Podobnie powrót do krajowej polityki Donalda Tuska niczego nie naprawi. Większość polityków w największych partiach uznawanych za wybitnych, jest wybitna tylko w ramach tych partii. W ramach państwa wychodzą na psujów. Dlatego nie widzę powodu do przejmowania się, że przez swoją głupotę nie tyle wylecą w powietrze, co z powietrza walną w ziemię. Miernot do zastąpienia miernot nigdy u nas nie zabraknie.

A Państwo uważacie, że gdyby doszło do katastrofy dajmy na to w Luton, to polskie życie polityczne bardzo by straciło?

Andrzej Szlęzak

za: facebook

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *