Szlęzak: Mariusz Kamiński i jego ułaskawienie

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ułaskawienia Mariusza Kamińskiego to kpina ze zdrowego rozsądku. Wszelkie zawiłości prawne na gruncie obowiązującego w Polsce prawa mają w tej sprawie ograniczone znaczenie. To, co w tej sprawie najważniejsze, to pokazanie, że prawo może być wbrew elementarnemu i jednocześnie fundamentalnemu poczuciu sprawiedliwości opartej na zdrowym rozsądku. Nawet dzieci w przedszkolu wiedzą i wpaja się im, że otrzymać wybaczenie i uniknąć kary można, jak się nabroiło. A jak się wie, że ile by się nie nabroiło, a i tak uniknie się kary, to tylko hulaj dusza piekła nie ma. Te oczywiste zasady są w pogardzie w Trybunale Konstytucyjnym i jest tak nie dla tego, że sędziowie, którzy wydali ten fatalny wyrok są takimi ignorantami. Z tymi sędziami jest znacznie gorzej. Oni są całkowicie dyspozycyjni wobec PiS-u. Już się nie obawiam, już jestem zupełnie pewny, że tak będzie wyglądać działanie sądów kiedy PiS przejmie całkowitą nad nimi kontrolę, a stanie się to już niedługo. Już pisałem o tych obawach, a wspomniany wyrok to potwierdza.
Przez te coraz ciemniejsze i gęściejsze chmury pisowskiej “reformy sądownictwa” z coraz większym trudem przebijają się promienie odważnej sprawiedliwości. Używam określenia odważnej sprawiedliwości, ponieważ już nadeszły czasy, kiedy w sprawach, w których zaangażowane są polityczne interesy PiS-u albo jakiekolwiek ciemne sprawy ludzi z PiS-em powiązanych, wydanie sprawiedliwego wyroku będzie wymagało odwagi. Na szczęście są jeszcze sędziowie, których na taką odwagę stać. Kilka miesięcy temu głośno było o aresztowaniu prezydenta Tarnobrzegu. Zarzucono mu przyjęcie łapówki i aresztowano na kilka miesięcy. Do sądu wpłynął akt oskarżenia, ale prokuratura nadal domagała się zatrzymania w areszcie. Sprawa jest mocno niejasna. Istnieją przesłanki by uznać, że mogła to być polityczna intryga, mająca na celu wyeliminowanie obecnego prezydenta z wyborów. Korzyść polityczną z tego w oczywisty sposób odnosił PiS. Zresztą nawet tego nie ukrywano, robiąc komisarzem polityka PiS-u i prawdopodobnego kandydata tej partii na prezydenta. Decyzja o zwolnieniu prezydenta z aresztu wyraźnie popsuła szyki pisowskim politykom. Nie przesądzam winy lub niewinności prezydenta i tego, jak zakończy się ta sprawa. Na pewno sędzia zwalniający prezydenta z aresztu był w trudnej sytuacji. Sędzia Jacek Morzycki – bo o nim mowa – żadnej presji nie uległ i wydał sprawiedliwe postanowienie. Ilu sędziów Morzyckich zostanie w sądach kiedy w pełni zapanują w nich pisowskie porządki i ludzie ministra Zbigniewa Ziobro?
Profesor Antoni Dudek komentując wspomniany wyrok TK stwierdził, ze opozycja nic politycznie na sprawie sądów nie wygra, ponieważ te problemy nie obchodzą zdecydowanej większości Polaków. Niestety ma rację. Do jego myśli można dodać że, naczelną zasadą co do wymiaru sprawiedliwości staje się zdanie z komedii o tym, ze sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie. I kto by się spodziewał, że powiedzenie z komedii stanie się fundamentem Rzeczpospolitej pisowskiej.
A Państwu podoba się perspektywa pisowskich sadów i pisowskiej sprawiedliwości?

Andrzej Szlęzak

za: FB

[Głosów: 14   Average: 4.4/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *