Szlęzak: Po co Polakom Państwo Polskie?

Mój tekst z pierwszego lipca zamieścił na swojej stronie profesor Antoni Dudek. Chodziło mu o pokazanie przykładu klientelizmu. Od komentatorów oberwało mi się za fragment, w którym spytałem, jaki jest sens bronienia Polski w jej obecnym, zdegenerowanym kształcie politycznym. Sporo nad tym myślałem.
.
Moje pokolenie powinno pamiętać ze szkoły wiersz Władysława Broniewskiego, w którym poeta pisał o tym, że „są w ojczyźnie rachunki krzywd, którego obca dłoń nie przekreśli” i tę myśl kończył, że „krwi nie odmówi nikt”, a miała być „wytoczona z piersi i z pieśni”. Broniewski pisał o postawie komunistów, która miała ich odznaczać w momencie agresji Niemiec na Polskę w 1939 roku. Za PRL-u w szkolnych podręcznikach symbolem takiej postawy miał być poległy w tej wojnie komunista Marian Buczek, który jakoby z więzienia, gdzie siedział za swoje przekonania, poszedł walczyć w obronie Polski, która go prześladowała. Słowem również w PRL-u obowiązywał etos przeciwny rzymskiemu ibi patria, ubi bene. W tym etosie, kształtowanym przez setki lat, Polska w oderwaniu od kształtu politycznego, ekonomicznego i społecznego jest wartością samą w sobie, której mamy moralny obowiązek bronić z narażeniem zdrowia i życia. I ja się z tym proszę Państwa nie zgadzam.
.
W ubiegłą sobotę miałem okazję krótko wystąpić na imprezie nazywanej „Piwo z Mentzenem”. Na sali było kilkaset osób i odniosłem wrażenie, że jestem najstarszy spośród zebranych. Zapytałem tych młodych ludzi czy Polska jest im potrzebna i do czego oraz czy chcą takiej Polski, jak obecnie pod rządami PiS-u. Po wyrazie twarzy większości odniosłem wrażenie, że nie bardzo zrozumieli o co mi chodzi, a współcześnie to pytanie uważam za zasadnicze. Dzisiaj rozmawiałem o tym z przedsiębiorcą w średnim wieku i wniosek jest krótki, co i zatrważający – taka Polska jest niepotrzebna! W jego przypadku ta Polska, to opresyjne państwo, nękające tysiącami bzdurnych przepisów, ograniczające swobodę w różnych dziedzinach, traktujące go jako już nie potencjalnego, ale jak faktycznego oszusta i złodzieja, któremu chwilowo jeszcze nie dobrano się do skóry. Największymi wrogami w tym polskim państwie są polscy mali i średni przedsiębiorcy, którzy paradoksalnie w największym stopniu podtrzymują jego istnienie.
.
Osobiście uważam, że w tej Polsce jest pięć kategorii obywateli, podzielonych hierarchicznie pod względem przywilejów, obowiązków i odpowiedzialności. Przywileje, obowiązki i odpowiedzialność dotyczą dostępu do dóbr, którymi państwo dysponuje i zarządza. Pierwsza grupa – najwyżej w hierarchii – to członkowie PiS-u wraz z rodzinami i bliskimi znajomymi. Ci mają głównie przywileje, trochę obowiązków i żadnej odpowiedzialności. Druga kategoria, to Ukraińcy, mający głównie przywileje. Trzecia, to ci, którzy nie lubią PiS-u, ale uważają, że Ukraińcy muszą być uprzywilejowani względem Polaków. Ci prawie nie mają przywilejów, mają obowiązki i za swoje działania ponoszą już odpowiedzialność. Czwarta kategoria do której siebie zaliczam, to ci, którzy uważają, że rządy PiS-u są przekleństwem i nie zgadzają się na uprzywilejowanie Ukraińców względem Polaków. Tacy, jak ja, nie mają już żadnych przywilejów, mają głównie obowiązki i jako „ruskie onuce” ponoszą pełną odpowiedzialność w tym za wszystkie głupie działania rządzącej formacji. I piąta, najniżej w hierarchii postawiona grupa, to wspomniani mali i średni przedsiębiorcy. Oni nie mają żadnych przywilejów za to mnóstwo obowiązków i pełną odpowiedzialność, ponoszoną codziennie w wymiarze całego swojego majątku. Nie wiem co ta grupa w swej masie myśli o przywilejach dla Ukraińców, ale jestem pewien, że szczerz nie cierpi rządów PiS-u. To ta grupa w największym stopniu płaci na przywileje PiS-u i Ukraińców. Im już Jarosław Kaczyński powiedział, że skoro nie radzicie sobie z gigantyczną biurokracją, nie jesteście w stanie płacić coraz wyższych i coraz liczniejszych podatków, to znaczy, że się nie nadajecie do prowadzenia swoich firm. Im państwo polskie w takim wydaniu nie jest kompletnie potrzebne. To państwo jest ich wrogiem!
.
Do tego w obecnej sytuacji, dochodzą nawoływania do zbrojnego udziału w wojnie, gdyby wojna z Ukrainy przesunęła się do Polski. Zanim z tego wyciągnę wniosek, to muszę zrobić jedną, fundamentalną uwagę. Otóż Polska nie jest dla mnie abstrakcyjną ideą, oderwaną od realiów historycznych, politycznych ,ekonomicznych i innych mających istotny wpływ na jej kształt jako państwa. Polska dla mnie jest zawsze bardziej tym, czym jest w aktualnym czasie i miejscu, a nie wyidealizowanym tworem, który może w przyszłości uda się stworzyć albo nie.
.
Teraz wniosek. W obecnych, wszystkich tych realiach, Polska to dla mnie państwo, które nie jest niepodległe. W tym państwie rządząca formacja rujnuje jego struktury na różnych poziomach i różnymi nieuczciwymi metodami próbuje zapewnić sobie przedłużenie władzy i bezkarność. Twierdzę również, że PiS pcha Polskę do wojny, bo to może mu zapewnić dalsze rządy na nieokreślony czas i bezkarność. Jeśli Polska weszłaby do tej wojny w pełnym wymiarze militarnym i jakimś cudem, ta wojna okazałaby się wygrana, to jaka siła polityczna byłaby tego beneficjentem i co oznaczałoby to dla systemu politycznego, ekonomicznego i prawnego państwa? Odpowiedź jest dość oczywista i przynajmniej dla mnie w najwyższym stopniu zniechęcająca do narażania zdrowia i życia dla takiej Polski.
.
Młodym ludziom na „Piwie z Mentzenem” powiedziałem, że wobec tej Polski, rządzonej przez PiS, możecie przyjąć którąś z czterech postaw. Pierwsza, to zapisać się do PiS-u. Druga, to nic nie robić i gnić. Trzecia, to wziąć dupę w troki i wyjechać na Zachód. I czwarta, to robić wszystko, by zmienić to, co jest. Ja opowiadam się za czwartą postawą, którą staram się realizować, również przez to, co napisałem i jeszcze mam zamiar napisać.
A Państwo uważacie, że trzeba narażać życie i zdrowie dla Polski bez względu na to jaka ona jest i jaka może być?
.
Andrzej Szlęzak
za: FB
Click to rate this post!
[Total: 35 Average: 4.4]
Facebook

5 thoughts on “Szlęzak: Po co Polakom Państwo Polskie?”

  1. Żeby dokonać rzeczy wielkich zacząć należy od małych. Żeby dokonać rzeczy wzniosłych trzeba oparcie mieć w przyziemnych. Najbardziej ta kwestia jest kluczowa przy patriotyzmie, który zawsze łączymy z czymś największym a przecież on jest związkiem z ziemią i termin przyziemny nie jest tu od rzeczy. Chcemy patriotów , nie opowiadajmy dzieciom bajek o wielkich starych Polakach tylko znajdźmy im miejsce na ziemi do rzeczy najbardziej przyziemnych. Znajdzie się ziemia, wyrośnie zaraz kwiat sam z siebie . A Polacy lubią bardziej honorowo, zastaw się a postaw, zostań bohaterem aspirując do szlachty, najbardziej po to by chamów bić po pyskach. Polska do rozmów o niej po nocy po nic, a jeśli Polska jest po prostu życiem Polaków to po prostu jest wszystkim. To jest problem ogolno słowiański , że widząc luke między sobą a zachodem uciekli w słowa i język odklejony od rzeczywistości. Dokładnie to samo choć z bardziej wyrafinowaną kulturą literacką co w Afryce kult cargo. Nocne Polaków rozmowy, rosyjskie rozmowy na kuchni. Bądźmy przyziemni ale ważne też by bez karmienia resentymentów. Bo ta kolonialna mentalność jak nas okradają najlepsza do obgadania między dwoma taksówkarzami , nie stworzy kwiatu tylko pokurcze.

    Ps. A ten wieczór z piwem o Polsce bardzo symboliczny, bo browary z braku gazu właśnie w Polsce zamykają.

  2. Ja widzę rozróżnienie na Polskę i System. W zależności kto rządzi to mamy albo Polskę, albo System. Jak do tej pory całe moje życie jest w Systemie. System jest wrogiem Polski. Systemu nie wolno chronic i bronić, bo to jest równoznaczne z obroną oligarchii i ich interesów, interesów politruków. Taka obrona była by zabójstwem rodzin, obywateli i samobójstwem. PIS to nie Polska. Nie idźmy walczyć o System. Nie walczmy w ogóle. Niech na wojnę idą oligarchie, niech się wybiją z dala od normalsów.

  3. Panie Szlęzak pomiędzy grupą nr 1 PiSowcami, a grupą nr 2 Ukraińcami jest jeszcze jedna grupa, która powinna być właśnie na drugim miejscu przed Ukraińcami: partyjniacy z PO, Lewicy, PSL którzy poobsadzali się w samorządach większych miast (PO i Lewica) oraz mniejszych, na prowincji (PSL) ich rodziny i kolesie.

  4. Jeśli Rosja zaatakuje Polskę należy jej przed nią bronić, bo to co Rosja zgotuje Polsce będzie gorsze niż rządy najgłupszej nawet partii: aneksja Chełmszczyzny i Podlasia i rządy kolaboracyjnych degeneratów oraz planowa rusyfikacja. Już Aleksander Bocheński pisał że lepsze jest nawet najgorzej rządzone państwo niepodległe niż najlepsza okupacja.

  5. Noam Chomsky powiedział kiedyś:
    Populo pleno nie wie, co się dzieje, i nie wie nawet, że nie wie
    a
    Sokrates:
    ignorancja to największe zło
    i jak się p. Szlęzak decyduje na 'wypiciu piwa z Mentzenem’ – gostka o intelekcie kryla-jak wszystko późnourodzone, które zdobyło 'wykształcenie’ post1989>>
    to tytułowe pytanie tylko świadczy o starannym pakowaniem 'głowy w piasek’
    bo jak się inaczej zachować w sytuacji 'złapanego z opuszczonymi gaciami’>>NEC LOCUS UBI POLONIA FUIT-nie ma miejsca gdzie była Polska.
    Nienaukowo to ja bym to określił>Polska i Polacy zostali post1989 oddani w pacht USA
    i gdyby p. Szlęzak zamiast na 'piwo z Mentzenem’ zdobył się na słuchaniu TVN toby się dowiedział o imprezach 'Campus Polska’ trzaskowera z udziałem ambasadora USA – niejakiego brzezińskiego czy imprezie w Poznaniu 'impact’ – przez World Economic Forum…
    ale nie, lepiej 'pakować głowę w piasek’ i zadawać głupie pytania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.